Co zrobić z Google Street View?

kj
29 Maj 2014
Co zrobić z Google Street View?
25 maja Google Street View obchodziło swoje urodziny. Z okazji jubileuszu przestawiamy Wam trzech artystów, którzy posługują się obrazami z Google Street View w swojej praktyce. Ich prace są ciekawym punktem wyjścia dla refleksji o samej naturze przedsięwzięcia firmy Google, jakim jest próba przefotografowania całego "wolnego świata".
Zasięg Google Street View: granatowy - pełne pokrycie, niebieski - prawie pełne pokrycie, pomarańczowy - pokrycie w planach, zielony - tylko wnętrza budynków. (Creative Commons)


25 maja Google Street View obchodziło swoje urodziny. Dokładnie siedem lat temu Google udostępnił usługę, która pozwala wyświetlać panoramiczne fotografie pokrywające się z siatką mapy wybranych miejsc świata. Początkowo było to pięć amerykańskich miast. Do dziś słynne samochody Google Street View zdążyły obfotografować całą Amerykę Północną i Australię, większość Europy i Ameryki Południowej, RPA, Japonię i częściowo Rosję.

Doug Rickard - założyciel American Suburb X i These Americans (portali internetowych o amerykańskiej kulturze wizualnej i fotografii) - używając Google Street View stworzył projekt "A New American Picture". Obrazy, które odnalazł, odbywając wirtualną podróż po USA, a następnie przefotografował z ekranu komputera - to w większości sceny z życia ubogich przedmieść i amerykańskiej prowincji, gdzie króluje wysokie bezrobocie i ograniczony dostęp do edukacji. "A New American Picture” jest mocnym komentarzem na tematy społeczne, takie jak bieda czy dyskryminacja rasowa. Doug Rickard był jednym z sześciu fotografów, których prace znalazły się na wystawie New Photography 2011 w nowojorskim MoMA.

Doug Rickard, #41.779976, Chicago, IL. 2007, 2011 (źródło: Yossi Milo Gallery)


"Street View" Michaela Wolfa to serie zdjęć, których tytuły sugerują, że autor projektu stara się w jakiś sposób porządkować obrazy generowane przez Google (Paris, Manhattan, Portraits, Interface). Praca Wolfa nie nosi jednak znamion projektu totalnego - to raczej gra narzędziem i próba skonfrontowania go zarówno z jego obecnością w przestrzeni miejskiej, jak i jego miejscem w historii kultury wizualnej. Serie "Portraits" i "Fuck You" świetnie oddają napięcia związane z naruszaniem prawa do wizerunku. Niezwykłe wnioski na temat fotografii ulicznej może przynieść porównanie "Paris" w wersji "Street View" i zdjęć Paryża autorstwa takich klasyków jak Henri Cartier-Bresson czy Robert Doisneau. Natomiast "A Series of Unfortunate Events" to zbiór obrazów, których pozazdrościłby Wolfowi (i Google) niejeden surrealista.

Michael Wolf, z serii Portraits (źródło: strona internetowa artysty)

Michael Wolf, z serii Paris (źródło: strona internetowa artysty)


Co ciekawe, niektóre z obrazów z selekcji Wolfa znajdziemy również w pracy Jona Rafmana - w zbiorze "Fotografii, których nikt nie zrobił i wspomnień, które do nikogo nie należą”. Rafman, w przeciwieństwie do Rickarda i Wolfa, nie usuwa ze zdjęć fragmentów interfesju Googla - strzałek służących do nawigacji, informacji o dacie wykonania zdjęcia i o prawach autorskich. Nie szuka on również zdjęć na żaden konkretny temat. Jest po trochu wirtualnym "flaneurem", poszukiwaczem sensacji, nostalgicznym podróżnikiem. Jeżeli interesuje Was twórczośd Rafmana, warto zapoznać się z jego wizualnym esejem Sixteen Google Street Views.

Jon Rafman, z cyklu 9-eyes (źródło: strona internetowa artysty)

Jon Rafman, z cyklu 9-eyes (źródło: strona internetowa artysty)


Google Street View to z jednej strony niezwykłe przedsięwzięcie, które jest w pewnym sensie spełnieniem marzeń wielu fotografów o totalnej, obiektywnej dokumentacji świata. Jego druga strona jest bardziej mroczna - Google oskarżany jest głównie o łamanie prawa do prywatności, ale również o wymazanie z mapy świata państw tzw. "rozwijających się".

Artykuł przygotowany przez Collegium Artis.

 
Komentarze
Polecane artykuły
Inspiracja na dziś: Drew Doggett - „In the Realm of Legends"
19 Paź 2018
Mimo, że otaczają je laguny lodowcowe i nieziemskie kolory, te zwierzęta zdają się nie zwracać uwagi na przytłaczające je piękno. Są nieodrębną częścią rozległego islandzkiego krajobrazu, dla przyjezdnych kojarząc się raczej z surrealnymi wytworami ich wyobraźni. Drew Doggett, amerykański fotograf i filmowiec, uchwycił te piękne konie w serii “In the Realm of Legends”.
0
Adrian Wykrota: “Przykro mi, że już nie umiemy rozmawiać, a Polska to przecież taki fajny kraj”
18 Paź 2018
“Doszliśmy do wniosku, że w tych dynamicznych i ważnych czasach musimy opublikować dokumentalne wypowiedzi fotografów o Polsce i nadać im bezkompromisową, fizyczną formę książek” - piszą autorzy serii wydawniczej o Polsce, dobrani przez fundację PIX.HOUSE. Z Adrianem Wykrotą, autorem jednej z publikowanych już książek rozmawiamy o powstawaniu serii i dalszych planach.
0
Taylor Wessing Photographic Portrait Prize 2018 - zobacz piękno współczesnego portretu
18 Paź 2018
Alice Mann została laureatką tegorocznej prestiżowej nagrody Taylor Wessing Photographic Portrait Prize. Po raz pierwszy w historii konkursu jurorzy nagrodzili nie pojedynczy portret, a serię czterech zdjęć przedstawiających młode mażoretki z Południowej Afryki.
0
Piękna i zagrożona - natura na zdjęciach zwycięzców Wildlife Photographer of the Year 2018
17 Paź 2018
Organizowany od pół wieku przez Muzeum Historii Naturalnej w Londynie konkurs Wildlife Photographer of the Year, co roku oferuje nam unikalne spojrzenie na piękno i problemy dzikiego życia na naszej planecie. Fotografie nagrodzone w 54. edycji to nie tylko piękne kadry, ale i trudne tematy.
0