Leaf Aptus II 10 z aparatem Phase One 645DF - zdjęcia testowe i pierwsze wrażenia

Jako jedna z niewielu redakcji na świecie, a na pewno jako pierwsza w naszym regionie Europy mieliśmy okazję popracować średnioformatową przystawką Leaf Aptus-II 10 z aparatem Phase One. Przedstawiamy zdjęcia testowe i plenerowe oraz pierwsze wrażenia z użytkowania tego profesjonalnego, cyfrowego systemu średnioformatowego.
0
Marcin Falana
5 Luty 2010
Artykuł na: 4-5 minut

Na wstępie chcemy podziękować firmom Monolight - dystrybutorowi Leaf i Phase One oraz 4creators. Podczas testu korzystaliśmy z oświetlenia studyjnego Profoto udostępnionego przez 4creators.

W nasze ręce trafił profesjonalny, cyfrowy system średnioformatowy, w skład którego wchodzą: przystawka cyfrowa Leaf Aptus-II 10 o rozdzielczości 56-megapikseli i aparat Phace One 645 DF.

Phase One 645DF

Przystawka Leaf Aptus-II 10 korzysta z sensora CCD o rozmiarze 56 x 36 mm i rozdzielczości 56-megapikseli (9334 x 6000). Pozwala na zdjęcia seryjne z prędkością 1 kl/s.

Phase One 645DF i przystawka Leaf Aptus II 10

Dotykowy ekran ma wymiary 6 x 7 cm i przekątną 3,5-cala.

Ergonomia użytkowania

Phase One 645 DF jest całkiem zgrabnym aparatem jak na średni format - jest niewiele większy od Nikona D3. Bezpieczny uchwyt zapewnia dobrze wyprofilowany grip. Za zmiany parametrów ekspozycji odpowiedzialne są dwie tarcze nastaw, czyli rozwiązanie dobrze znane z bardziej zaawansowanych lustrzanek.

Poza tym do dyspozycji mamy tarczę trybów ekspozycji i dotykowy ekran z rysikiem. Wystarczy pół godziny, żeby dość sprawnie poruszać się po menu i wykonywać zdjęcia bez większego problemu. Zestaw podczas kilkugodzinnej pracy zawiesił się kilka razy i wymagał restartu co jest czynnikiem utrudniającym sprawne fotografowanie.

Phase One 645DF

Podczas pracy w plenerze przystawka jest zasilana akumulatorem, który mocujemy do jej dolnej części. Co ciekawe akumulator jest zestandaryzowany więc spokojnie możemy korzystać z zamienników.

  • sensor CCD o rozmiarze 56 x 36 mm
  • rozdzielczość 9288 x 6000, 56-megapikseli
  • zdjęcia seryjne 1 kl/s
  • czułości ISO 80-800
  • zakres dynamiczny 12 EV
  • 3,5-calowy, dotykowy ekran LCD

Więcej informacji na stronie producenta Leaf

Szybkość działania

Przy uruchamianiu systemu musimy włączyć oddzielnie aparat i przystawkę. Cały rozruch trwa dłuższą chwilę, więc warto uzbroić się w cierpliwość. Po chwili całość jest gotowa do pracy. Po wykonaniu zdjęcia w trybie zgrywania na kartę pamięci aparat także potrzebuje dłuższą chwilę, żeby je nam wyświetlić, podobnie wygląda sprawa powiększania zdjęć. Pamiętajmy jednak, że mamy do czynienia z plikami o rozmiarze nawet 60 MB. Rozwiązaniem tego problemu może być podłączenie aparatu bezpośrednio do komputera, według zapewnień przedstawiciela firmy 4creators zgrywanie zdjęć trwa wtedy dużo krócej.

Jeżeli chodzi o szybkość autofokusa to byliśmy mile zaskoczeni - nie jest ona porównywalna z Nikonem D3 jednak ustępuje mu nieznacznie w dobrych warunkach oświetleniowych. Do dyspozycji mamy trzy punkty AF umieszczone w środkowej części kadru. Aparat ostrzy szybko jednak nie można mu bezgranicznie wierzyć ponieważ kilka razy pomimo potwierdzenia ostrości zdjęcie było jednak nie ostre.

Poprzednia

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Nikon Z50 - test aparatu
Nikon Z50 - test aparatu
To pierwszy bezlusterkowiec Nikona z matrycą APS-C. Mały, lekki, a jednocześnie intuicyjny i funkcjonalny ma zaspokoić potrzeby średniozaawansowanych miłośników...
10
5
Nikon D780 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Nikon D780 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Najnowsza lustrzanka Nikon D780 pretenduje do miana najbardziej uniwersalnego aparatu na rynku. Czy jednak warto przesiadać się na nią z i tak świetnego Nikona D750?...
9
1
Nikon D780 - zdjęcia przykładowe
Nikon D780 - zdjęcia przykładowe
Najnowszego Nikona D780 można by nazwać lustrzankowym wcieleniem modelu Z6. W końcu dzieli z nim lwią część specyfikacji, także matrycę. Czy jednak możemy oczekiwać po nim takiej samej jakości...
20
6
Powiązane artykuły