Temat miesiąca

Fotografia uliczna

Joanna Kinowska - czym jest a czym nie jest fotografia uliczna?

0
Joanna Kinowska
8 Maj 2018
Artykuł na: 4-5 minut

Zawsze ta definicja. Od lat pytamy o nią autorów i kuratorów, jurorów i widzów. Pytamy, znając lepszą odpowiedź. Pytamy, by się nie zgodzić. A przecież w nazwie jest już wszystko. I wszystko zależy też od punktu widzenia i punktu siedzenia.

Kiedy właściwie narodził się „street”? Wraz ze słynnym zdjęciem Daguerre’a, oczywiście. Na jednej z pierwszych fotografii znanych światu jest przecież ulica, człowiek, wygląda na niepozowane (aczkolwiek i tu zdania są podzielone). Eugene Atget też robił zdjęcia na ulicy. A potem już poszło! Street jest tak stary jak fotografia. Oczywiście można wyjaśniać, że nie - że przecież to gatunek całkiem nowy, zdefiniowany w 1994 książką o historii fotografii ulicznej, że In-Public powstało dopiero w 2000 roku. Że wtedy się zaczęło i w zasadzie teraz dopiero kwitnie. Że street jest dzieckiem Internetu, gdzie każdy może swoje powiedzieć i pokazać.

fot. Tomasz Kulbowski

Podobno chodzi o to streetowe podejście: nie ustawiać, nie poprawiać, brać co jest, komponować i oddychać z ulicą, wmieszać się w tłum, zlać się w jedno i wtedy zabierać swoje kadry. Aż będzie pachnieć kurz ze zdjęcia. O tym mówili najważniejsi fotoreporterzy. To nie jest nic nowego. Szczególnego dla streetu. Ale też fotoreportaż to przecież kilka zdjęć, opowieść i narracja. A street to tylko ładny, pojedynczy kadr. Fragment. Obrazek.

fot. Damian Chrobak

Oczywiście street się broni. Że ten jeden obrazek wystarczy. Że to wirtuozeria i zdarte buty. Niekadrowane i z bliska. Jak…no właśnie, jak Bresson i Capa. Okazuje się, że to ojcowie streeta. Jakby się zastanowić, to raczej pradziadkowie. Ojcem byłby Joel Meyerowitz. Tym bardziej, że stworzył rodzinną biblię, rozrysował drzewo genealogiczne i nadał kształt. Ojców było wielu. Pchających to dziecko Internetu w różnych kierunkach. Raz stawiających na nastrój, innym razem na bezbłędną kompozycję, jeszcze kiedy indziej na perfekcyjne umiejscowienie postaci na dziesięciu planach, czasem tylko w stronę koloru i abstrakcji. Każdy wiedział, jak to dziecię wychować.

 

A post shared by Joel Meyerowitz (@joel_meyerowitz) on

Nick Turpin, ojciec założyciel kolektywu „In-Public” w książce na dziesięciolecie pisał, że streetphoto będzie zawsze marginalną aktywnością. Kiedy w 2010 roku wpisywał w wyszukiwarce określenie „street photography” wyskoczyły mu 22 miliony rezultatów. Niespełna miesiąc temu, Turpin na Facebooku przyznał się do błędnej prognozy. Ponowił zapytanie w wyszukiwarce i otrzymał 801 milionów rezultatów. Minęło zaledwie 8 lat. W międzyczasie powstawały kolejne filmy, wystawy, książki (w tym wznowienie „Bystander’a”), kolektywy i grupy, festiwale zogniskowane tylko na streeta.

 

A post shared by Nick Turpin (@the_nick_turpin) on

Popularność streetu ciągle rośnie. Mnożą się warsztaty i konkursy. Jest żywotny i uniwersalny. Budzący entuzjazm i radość. To doskonałe ćwiczenie dla każdego. Do patrzenia i widzenia, robienia i próbowania. Dla autorów i widzów. Nie ma tu miejsca na konceptualizację, grubsze teorie. Z wielkim trudem układają się z tych zdjęć serie i większe opowieści. Z nonszalancją obchodzą się bez tego. Z drugiej strony to ciągle nisza. Niedowartościowana i zamknięta. Próbująca się przebić po uznanie.

fot. Marta Rybicka

Jedni się z tym obnoszą, inni nazwani „streetowcem” wciąż poczują się urażeni. Z „Art-worldu” pada wciąż, że ten street taki pusty i banalny. Że tu nie ma wielkiej opowieści, że to tylko masowa zabawa. Odbijając streetowców do ich własnego świata. A w tym zamkniętym, coraz pojemniejszym świecie trwa burza. Gdy spotkają zwolennicy odmiennych frakcji, lecą iskry. A gdyby tak nie myśleć o definicjach, nie zamykać i nie krystalizować gatunku, a pozwolić mu płynąć gdziekolwiek zawiodą go użytkownicy?

zdjęcie główne: Damian Chrobak

Z wykształcenia historyk sztuki. Pracuje w Służewskim Domu Kultury gdzie odpowiada za program fotograficzny. Wykładowca Akademii Fotografii (historia fotografii). Niezależna kuratorka wystaw fotograficznych.  Prowadzi autorskiego bloga  na temat kultury fotograficznej miejscefotografii.blogspot.com

Komentarze
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (1)