Najlepsza rada na wakacje? Postaraj się zabrać jak najmniej sprzętu, by nie żałować każdego kilometra pokonanego z plecakiem fotograficznym na plecach. Zwykle w to założenie doskonale wpisują się kompaktowe stałki, ale podczas urlopowego wyjazdu dobrze mieć jednak nieco większą swobodę w zakresie kadrowania. W końcu podczas wakacji nie brakuje tematów do fotografowania i dobrze mieć coś, co pozwoli uchwycić zarówno bliską akcję, jak i portret czy odleglejszy detal.
Dlatego właśnie doskonałym wyborem w podróż okazują się uniwersalne obiektywy typu zoom. Najlepiej jeszcze, gdyby były stosunkowo niedrogie. Te dwie rzeczy często się wykluczają, ale gdy wiemy, czego szukać, możemy znaleźć modele trafiające idealnie w nasze potrzeby. Aby ułatwić Wam przeczesywanie ofert producentów, wspólnie ze sklepem Cyfrowe.pl przeglądamy najciekawsze obiektywy zmiennoogniskowe, które sprawdzają się na wakacjach, a jednocześnie nie wypalą dziury w kieszeni. Znajdziecie tu modele do wszystkich systemów, pełnoklatkowe i APS-C.
Najlepsze zoomy do zabrania w podróż - przegląd rynku
Obiektywy pełnoklatkowe:
Uniwersalny i wyjątkowo kompaktowy obiektyw, będący doskonałym substytutem klasycznego reporterskiego modelu 24-70 mm. Choć oferuje nieco zawężony zakres przy szerokim krańcu ogniskowych, to zachowuje tak samo atrakcyjną plastykę, a zarazem znacznie odchudzoną konstrukcję.
Szkło waży raptem 470 g i ma zaledwie 10 cm długości. Co jednak najważniejsze, ma do zaoferowania naprawdę ostrą i kontrastową optykę, która osiągami praktycznie nie odbiega od tej z topowej serii Art. Do tego krótka minimalna odległość ostrzenia (17-34 cm), uszczelniona konstrukcja i miękkie rozmycie nieostrości, dzięki któremu szkło doskonale sprawdza się również jako obiektyw portretowy.
Analogiczna konstrukcja ze stajni Tamrona. Tylko nieznacznie większa i cięższa (ok. 12 cm długości i 550 g wagi), ale za to jeszcze tańsza i oferująca delikatnie dłuższy zakres ogniskowych. A w swojej najnowszej odsłonie z jeszcze bardziej dopracowaną optyką i większą wydajnością.
Szkło oferuje wyrównaną rozdzielczość na całym obszarze kadru, krótką minimalną odległość ostrzenia (18 cm), a za ostrzenie odpowiada tu szybki i nowoczesny silnik liniowy VXD. Tak samo jak w przypadku Sigmy jest to konstrukcja uszczelniona, ale w zakresie budowy Tamron ma dodatkowo do zaoferowania przycisk funkcyjny, który może okazać się pomocny w różnych sytuacjach. Prawdopodobnie najlepszy stosunek ceny do możliwości w segmencie zoomów średniego zasięgu.
Często niezauważana, a bardzo ciekawa konstrukcja dla osób, których wakacyjne zapotrzebowania obracają się w sferze szerokiego kąta. Ogniskowa 20-40 mm pozwoli nam atrakcyjnie uchwycić szeroki krajobraz czy architekturę, ale zaoferuje jednocześnie wystarczający zasięg do fotografowania różnego rodzaju scenek rodzajowych i portretów.
Co jednak najważniejsze, to obiektyw naprawdę miniaturowy, któremu pod względem gabarytów znacznie bliżej do stałki niż typowego uniwersalnego zoomu. Szkło waży raptem 365 g i ma tylko 8,5 cm długości. Oferuje przy tym całkiem niezłą, jasną optykę i szybki autofokus, napędzany liniowym silnikiem VXD. Ukryty diament systemu Sony E.
Przedstawiciel nowego segmentu uniwersalnych, jasnych zoomów o skróconym zasięgu. Choć nie pozwoli sięgnąć tak daleko jak typowe modele 24-70 czy 28-70, to przy niewielkim kompromisie oferuje bardzo kompaktową budowę (10 cm długości, 490 g wagi) i kusi w pełni profesjonalną optyką.
Samyang AF 24-60 mm f/2.8 to kolejny z efektów współpracy koreańskiego producenta z legendarną niemiecką marką Schneider-Kreuznach. W efekcie otrzymujemy ostry, kontrastowy obrazek w całym zakresie, krótką minimalną odległość ostrzenia (powiększenie 0,25x) i atrakcyjne rozmycie. Do tego elegancki tubus z wyraźnie zaznaczonymi pierścieniami i przyciskiem funkcyjnym oraz bardzo atrakcyjna cena.
Zoomy 24-105 mm od lat pozostają ulubionym wyborem osób, które szukają jak najlepszego balansu pomiędzy zasięgiem, jasnością i ceną, a ich możliwości doceniane są zarówno przez amatorów, jak i zawodowców, którym zależy na jak największej uniwersalności.
W wydaniu systemu Canon RF otrzymujemy profesjonalną optykę z topowej linii L, przystępne gabaryty (11 cm długości i 700 g wagi), wbudowany układ stabilizacji optycznej oraz superszybki napęd autofokusu Nano USM, który pozwala przeostrzać przez cały zakres w ułamku sekundy. Mimo kilku lat na karku to nadal jedno z najlepiej zbalansowanych szkieł w systemie RF.
Bezpośrednia odpowiedź ze stajni Nikona, która choć jest nieco dłuższa i pozbawiona układu stabilizacji, to zarazem widocznie lżejsza (630 g), tańsza i oferująca jeszcze bardziej uniwersalny zakres ogniskowych.
Obiektyw Nikon Nikkor Z 24-120 mm f/4 S ma do zaoferowania profesjonalną optykę serii S, stosunkowo szybki krokowy napęd STM sterujący pracą systemu AF i według producenta jest świetnie przygotowany również do pracy wideo. Może pochwalić się też całkiem rozbudowaną ergonomią, obejmującą przycisk L-Fn i dodatkowy pierścień funkcyjny.
Jeszcze bardziej przedłużona wersja uniwersalnego zoomu i prawdziwy obiektyw all-in-one, który zamyka cały przekrój „reportażowych” ogniskowych w stosunkowo kompaktowej (11,5 cm długości) i lekkiej obudowie (570 g), która nie będzie przesadnie ciążyć podczas dłuższych spacerów.
Choć nie można spodziewać się tu równie wyśrubowanej optyki, co w profesjonalnej serii S, a spadek jasności przy długim krańcu ogniskowych utrudnia fotografowanie w słabym świetle, szkło odznacza się dobrą rozdzielczością i kontrastowością, które zaspokoją potrzeby hobbystów. Może także pochwalić się wbudowanym układem stabilizacji optycznej. Jeśli będziemy fotografować głównie na zewnątrz, dla wielu będzie idealnym wyborem do fotografii podróżniczej i przyrodniczej.
Analogiczna konstrukcja z systemu Canon RF. Choć nie jest tak lekka i kompaktowa (12,5 cm długości i 750 g wagi), to może pochwalić się nieco bardziej zaawansowaną optyką, a także superszybkim napędem Nano USM, który pod względem wydajności stawia ten obiektyw na równi z konstrukcjami profesjonalnymi.
Pod względem możliwości to konstrukcja równie uniwersalna, która z racji większej szybkości może także sprawdzić się w amatorskiej fotografii sportu czy dzikiej przyrody. W końcu model Canona może pochwalić się także stosunkowo dużym maksymalnym powiększeniem (0,25x przy ogniskowej 240 mm), dzięki czemu może być on używany jako obiektyw pseudo-makro do fotografowania niewielkich detali.
Arcydzieło miniaturyzacji - najmniejszy i najlżejszy pełnoklatkowy superzoom na świecie, który udowadnia, że hiperuniwersalny zoom może mieć gabaryty przeciętnej stałki (9 cm długości i 413 g wagi). Co prawda przypłacamy to nieco węższym zakresem i mniejszą jasnością, ale jeśli kluczem jest dla nas mobilność, konstrukcja Panasonica jest nie do pobicia.
Zoom Lumix ma w rękawie jeszcze jednego asa - pozwala ustawiać ostrość już z odległości 14 cm, co przekłada się na maksymalne powiększenie 1:2, pozwalając nam wejść na obszary zarezerwowane dla obiektywów makro. Całości dopełnia uszczelniony tubus, system stabilizacji i przystępna cena. Hobbystyczna perełka systemu L-mount.
Zoom all-in-one w imponującym wydaniu Tamrona, które przełamuje rynkowe schematy. Przy rozmiarach i wadze zbliżonych do rynkowych rywali (11,5 cm długości, 575 g wagi) ma do zaoferowania widocznie jaśniejszą optykę, która czyni ten model obiektywem wygodniejszym i bardziej uniwersalnym w zakresie pracy w zmiennym oświetleniu.
Gdzie jest haczyk? Względem swoich konkurentów obiektyw pozbawiony jest układu stabilizacji, co może utrudnić panoramowanie i utrzymanie dłuższych czasów naświetlania, ale w dobie wydajnych układów IBIS brak ten nie będzie nam aż tak bardzo doskwierał. Szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę wyjątkowo atrakcyjną cenę. Na chwilę obecną to najtańszy pełnoklatkowy zoom o takim zakresie.
Obiektywy APS-C:
Kompaktowa i uszczelniona konstrukcja, stabilizowana optyka, wysoka jakość obrazu oraz wydajny AF - tak w dużym skrócie można opisać obiektyw zoom Fujifilm Fujinon XF 16-80 mm f/4 R OIS WR, czyli ekwiwalent obiektywu 24-120 w systemie Fujifilm X.
Szkło oferuje typowe zalety obiektywów o tym zakresie, ale nadbudowuje je dużym maksymalnym powiększeniem 0,25x (możliwość fotografowania drobnych detali) i miniaturową konstrukcją (9 cm długości i 440 g wagi). Najbardziej uniwersalny zoom w natywnej ofercie systemu X.
Odpowiednik obiektywu 25-105 mm ze stajni Tamrona to na chwilę obecną jedyny multisystemowy zoom APS-C o takim zakresie, a do tego obiektyw naprawdę przystępnie wyceniony, co sprawia, że z miejsca staje się głównym wyborem hobbystów korzystających z mniejszych aparatów.
Tamron 17-70 mm f/2.8 Di III-A to niezła optyka, krótka minimalna odległość ostrzenia, pozwalająca na wykonywanie dużych zbliżeń, i stosunkowo szybki silnik RXD, który zapewnia skuteczne i ciche ostrzenie podczas fotografowania i filmowania.
Multisystemowy odpowiednik obiektywu 27-75 mm, który bije rekordy kompaktowości. Obiektyw ma tylko 7,5 cm długości i waży 290 g, będąc najmniejszym szkłem tego typu na rynku. Mimo miniaturowych rozmiarów ma jednak do zaoferowania wysokiej jakości optykę i bardzo dobrą wydajność.
Zaawansowany układ z 3 soczewkami asferycznymi zapewnia wysoką rozdzielczość w całym zakresie i przyjemne rozmycie nieostrości, a za ostrzenie odpowiada tu szybki i cichy silnik krokowy. Mamy też krótką minimalną odległość ostrzenia i możliwość fotografowania niewielkich detali. A wszystko to w wyjątkowo atrakcyjnej cenie - to zarazem jeden z najtańszych zoomów na rynku.
Przedstawiciel segmentu długich superzoomów, które z racji wymiarów sens mają głównie w systemach APS-C. Jego długość to raptem 12,5 cm, a waga to 620 g, dzięki czemu pozostaje porównywalny do pełnoklatkowych szkieł 24-105, oferując od nich znacznie większy zakres.
Zasięg 27-450 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki), powiększenie 1:2, stosunkowo niewielkie gabaryty i szybki system AF to główne cechy modelu Tamron 18-300 mm f/3.5-6.3 Di III-A, które czynią z niego łakomy kąsek dla wszystkich, którzy od uniwersalnego zoomu oczekują przede wszystkim możliwości fotografowania na długie odległości. Bardzo atrakcyjny wybór do amatorskiej fotografii przyrodniczej.
Reprezentant starej szkoły podróżniczych zoomów, które stawiają przede wszystkim na pracę na odległość. Dzięki zakresowi 83-300 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki) sprawdzi się głównie w fotografii portretowej, przyrodniczej i chwytaniu odległych detali krajobrazu - ale to właśnie najczęstsze typy ujęć, jakie wykonujemy na wakacjach.
Choć to obiektyw dość leciwy (premiera w pierwszej połowie poprzedniej dekady), to nadal cieszy się bardzo dobrymi opiniami użytkowników, którzy wskazują na bardzo dobrą rozdzielczość, ładną plastykę i szybkość działania. To także w pełni metalowy, wyposażony w stabilizację tubus, który zachowuje przyzwoite wymiary nawet jak na dzisiejsze standardy (12 cm długości i 580 g wagi). Jeden z najciekawszych natywnych hobbystycznych zoomów Fujifilm.