Partnerem publikacji jest Asus Polska
Gdy dziś szukamy laptopa do edycji zdjęć i filmów, nie wystarczy już „mocny procesor” i dobra matryca. Workflow twórców stał się wielowątkowy: w tle działają importy, podglądy proxy, synchronizacja katalogów, przeglądanie materiału, a równolegle uruchamiamy narzędzia do redukcji szumu, selektywnych masek, generatywnego wypełniania czy transkrypcji.
Sztuczna inteligencja wspiera dziś praktycznie każdą liczącą się aplikację - od Lightrooma i Photoshopa po Premiere Pro, DaVinci Resolve i Blendera - dlatego kluczowa staje się nie tyle „częstotliwość w GHz”, ile zdolność sprzętu do szybkiego przetwarzania zadań opartych na macierzach i tensorach, typowych dla współczesnych algorytmów AI.
Brzmi groźnie, ale właśnie na taki model pracy nastawiony jest ASUS ProArt P16 wspierany przez supermocną kartę graficzną NVIDIA GeForce RTX™ 5000 Series GPU. Ten laptop to dziś jedna z najbardziej kompletnych propozycji w klasie mobilnych stacji dla fotografów i twórców treści. Dlaczego? Główne powody są trzy…
Po pierwsze: turbodoładowanie dzięki NVIDIA Studio
ASUS ProArt P16 należy do klasy określanej dziś jako AI PC, czyli komputerów, w których obliczenia związane ze sztuczną inteligencją i akceleracją grafiki są projektowane jako integralna część workflow. Kluczową rolę odgrywa w nim GeForce RTX 5070 Laptop GPU. To najnowsza w rodzinie NVIDIA karta graficzna z pamięcią GDDR6 8 GB oraz mocą obliczeniową AI na poziomie 798 TOPS. Układ oferuje aż 4608 rdzeni obliczeniowych CUDA, a do tego najnowocześniejsze rdzenie - RT 4. generacji oraz Tensor 5. generacji.
W praktyce karta przejmuje część zadań, które w wielu programach obciążają dziś CPU. W zastosowaniach kreatywnych CUDA przyspiesza m.in. efekty i filtry działające na obrazie, korekcję kolorystyczną, część operacji w timeline wideo, render w silnikach GPU oraz wiele narzędzi w aplikacjach, które mają akcelerację GPU. Z kolei rdzenie Ray Tracing (RT) odpowiadają za szybszy i bardziej responsywny podgląd oraz rendering scen z realistycznym oświetleniem, a dzięki Tensorom komputer może znacznie szybciej wykonywać zadania AI: od odszumiania i upscalingu, przez generatywne funkcje obrazu, po stabilizację, interpolację czy inteligentne maski.
W porównaniu do poprzedniej generacji RTX 4070, najnowsza karta GeForce RTX 5070 Laptop GPU przyspieszyła na każdym polu. Testy pokazują 12% większą wydajność przy generowaniu obrazów AI (UL Procyon AI Image Generation Benchmark), aż 34% szybsze transkodowanie wideo 4:2:2 w DaVinci Resolve, 6% lepszą wydajność w benchmarku Puget Bench dla Photoshopa czy 22-procentowy wzrost wydajności renderowania 3D w Blenderze. Dla twórców treści to czysty zysk - przecież im szybciej sprzęt liczy modele, tym mniej czekasz na podgląd efektu i tym płynniej przebiega edycja.
Ale nie tylko tym zakresie. NVIDIA wskazuje korzyści w postaci przyspieszenia działania w ponad 500 aplikacjach, w tym także poprawy jakości streamingu i wideokonferencji. Do tego dochodzą możliwości uruchamiania procesów AI lokalnie, bez wysyłania danych do chmury. To pozwala na lepszą kontrolę nad materiałem szczególnie wtedy, gdy pracujemy na plikach wrażliwych lub komercyjnych i zależy nam na tym, aby przetwarzanie odbywało się na urządzeniu.
Warto być świadomym, że kluczowym elementem tej konfiguracji jest nie tylko sama karta, ale ekosystem NVIDIA Studio, czyli zestaw narzędzi i sterowników rozwijanych pod aplikacje kreatywne. To dzięki temu, że Studio Drivers przechodzą rozszerzone testy z kolejnymi wersjami popularnych programów - od pakietu Adobe po rozwiązania Autodesk i inne programy wykorzystywane w produkcji - możemy być pewni stabilności i przewidywalności pracy w środowiskach produkcyjnych.
W przypadku ProArt P16 dochodzi do tego jeszcze warstwa walidacji i wsparcia po stronie ASUS, co ogranicza do minimum ryzyko problemów kompatybilności w środowisku, w którym aktualizacje potrafią realnie wpływać na tempo pracy.
Do tego dochodzą liczne autorskie funkcje i technologie, które - choć często kojarzone z grami - wspierają procesy twórcze. Zwłaszcza tam, gdzie liczy się podgląd w czasie rzeczywistym, stream, zdalne prezentacje, albo praca na materiałach o wysokiej rozdzielczości.
Na przykład NVENC to sprzętowy enkoder w kartach GeForce RTX, który umożliwia nagrywanie i streaming przy minimalnym obciążeniu procesora, bez wyraźnego wpływu na wydajność pracy w aplikacjach. NVIDIA Broadcast dodaje do tego zestaw efektów AI dla transmisji i wideorozmów (m.in. redukcję szumów i wirtualne tło), co pozwala poprawić jakość obrazu i dźwięku bez rozbudowy studia.
RTX Video to z kolei funkcje AI poprawiające jakość odtwarzania - obejmują m.in. konwersję SDR→HDR (RTX Video HDR) oraz inteligentne skalowanie VSR, dostępne w przeglądarkach i wybranych odtwarzaczach. Do tego dochodzi DLSS, czyli technologie AI oparte o rdzenie Tensor przydatne w środowiskach realtime, wizualizacjach i wirtualnej produkcji, gdzie liczy się płynny podgląd. A RTX Remix to natomiast narzędzie (open-source, oparte o Omniverse) atrakcyjne dla osób, które łączą kompetencje foto/3D z projektami interaktywnymi i assetami PBR.
Po drugie: sprzętowe fundamenty mobilnego studia
Pod maską ProArt P16 znajdziemy jeszcze jedną supermocną jednostkę - procesor AMD Ryzen™ AI 9 HX 370. To układ pracujący z taktowaniem do 5,1 GHz, wyposażony w 12 rdzeni i 24 wątki, a więc parametry, które przekładają się na sprawną pracę w zadaniach „ciężkich” dla CPU - od eksportów i kompresji, przez wielowarstwowe projekty, po równoległe działanie kilku aplikacji kreatywnych.
Istotnym elementem tej platformy jest także Neural Processing Unit (NPU), pracujący w architekturze AMD XDNA 2 i oferujący wydajności do 50 TOPS. To jednostka zaprojektowana do lokalnego przyspieszania zadań AI i ograniczania poboru energii w sytuacjach, gdy obliczenia nie muszą trafiać na CPU lub GPU. Na przykład jest w stanie zredukować zużycie energii podczas przeglądaniu internetu do 48% albo do 56% w trybie Idle PSR. W rezultacie może wydłużyć ogólny czas pracy na baterii o 13%.
Trzeba podkreślić jeszcze jedną rzecz. Supermocny Razen w ProArt P16 może wydajnie pracować przy dużym obciążeniu, jakim są eksporty czy rendery, dzięki zaawansowanemu chłodzeniu laptopa. System jest oparty na rozbudowanym układzie ASUS Advanced Cooling z trzema wentylatorami (Tri-Fan) i czterema wylotami powietrza, wspieranym przez heatpipe’y oraz ciekły metal Thermal Grizzly na CPU. W konstrukcji zastosowano też kanały odprowadzące gorące powietrze z dala od ekranu oraz filtr przeciwpyłowy, który ma ograniczać spadki sprawności chłodzenia w czasie.
Co ciekawe, pracę wentylatorów można szybko przełączać profilami (Manual/Standard/Performance) z poziomu ProArt Creator Hub (o nim później) lub skrótem klawiaturowym. W trybie Manual system pozwala ustawić wyższe limity mocy dla CPU i GPU, a przy lekkich zadaniach może pracować pasywnie w trybie 0 dB, uruchamiając wentylatory dopiero pod obciążeniem. Taka elastyczność to same zalety dla świadomego użytkownika.
Omawiając podzespoły, nie można także pominąć bardzo ważnej pamięci podręcznej. ProArt P16 może być wyposażony w 64 GB RAM w postaci szybkich modułów LPDDR5X 7500 MHz, co w praktyce daje zapas do pracy na dużych plikach (wysokorozdzielcze zdjęcia, wielowarstwowe projekty, duże biblioteki) przy jednoczesnym utrzymaniu komfortu wielozadaniowości.
Do tego dochodzą bardzo szybkie dyski SSD na PCIe 4.0 - w standardzie dostajemy 2 TB, ale z możliwością rozbudowy nawet do 4 TB. Deklarowane transfery sięgają do 5000 MB/s odczytu i 4000 MB/s zapisu, a więc nie ma tu mowy o jakichkolwiek opóźnieniach w zgrywaniu dużych materiałów czy zadyszkach podczas cache’owania danych.
Łączność ze światem i peryferiami zapewnia z kolei stabilne i szybkie połączenie Wi-Fi 7, a także port USB4 Type-C 40 Gb/s do szybkiego ładowania i podłączania zewnętrznych monitorów, USB 3.2 Gen 2 Type-A, HDMI 2.1 FRL oraz czytnik SD Express 7.0 do szybkiego zgrywania materiału. Uzupełnieniem jest system 6 głośników z certyfikacją Harman Kardon oraz obsługa Dolby Atmos, co świetnie sprawdza się i w rozrywce, i przy wstępnej ocenie dźwięku w materiałach wideo.
Po trzecie: ergonomia i funkcjonalność to klucz do efektywnej pracy
Mocne podzespoły uzupełnia topowej klasy wyświetlacz, wręcz idealny do mobilnej pracy z materiałem zarówno fotograficznym, jak i filmowym. Jest nim szerokogamutowy panel ASUS Lumina OLED o rozdzielczości 4K i przekątnej 16”. Oferuje 100% pokrycia DCI-P3 przy zachowaniu błędów koloru na poziomie Delta E < 1, walidacją Pantone na start, a także obsługą HDR z kontrastem 1 000 000:1 i czasem reakcji 0.2 ms. Wyświetlacz jest na dodatek dotykowy, więc jego funkcjonalność automatycznie rośnie - podczas pracy możemy pomagać sobie palcem, ale zdecydowanie lepiej używać opcjonalnego rysika ASUS Stylus, który rozpoznaje aż 4096 poziomów nacisku.
Wygodną obsługę wspiera dodatkowo innowacyjny ASUS DialPad. To wielofunkcyjne dotykowe “pokrętło” usytuowane na gładziku, które można łatwo konfigurować pod różne aplikacje, w tym Lightrooma i Photoshopa. Ten kontroler skraca drogę do najczęściej zmienianych ustawień - od rozmiaru pędzla po szybkie cofanie operacji – i umożliwia precyzyjną regulację bez odrywania uwagi od obrazu. W środowiskach takich jak retusz, ilustracja czy montaż to często przekłada się na bardziej płynny rytm pracy, zwłaszcza przy zadaniach wykonywanych setki razy dziennie.
Omawiając ProArt P16 nie można zapomnieć o ProArt Creator Hub, aplikacji, która pełni rolę centrum zarządzania: pozwala monitorować stan laptopa, dobierać ustawienia pod konkretne zadania i regulować profile wentylatorów. Za jej pomocą można również kalibrować ekran i tworzyć własne palety barw w oparciu o bazę Pantone.
Wsparciem dla kreatywnych twórców są także aplikacje MuseTree i StoryCube oparte na AI. Pierwsza pozwala generować obrazy za pośrednictwem nowego i intuicyjnego interfejsu, a druga jest inteligentnym menedżer zasobów foto-wideo. Wykorzystuje AI do automatycznego porządkowania i kategoryzacji zdjęć oraz klipów, a następnie ułatwia dalszą pracę: sortowanie, podstawową obróbkę, zarządzanie biblioteką i eksport - również wtedy, gdy pracujesz na plikach w formatach nieprzetworzonych.
Jak widać ASUS ProArt P16 ma do zaoferowania naprawdę wiele. W dodatku całość zamknięto w stylowej i wytrzymałej obudowie. Laptop ten został bowiem zaprojektowany do pracy kreatywnej nie tylko przy biurku, ale i w terenie. Konstrukcja spełnia wymagania normy wojskowej MIL-STD-810H, co w praktyce oznacza odporność na czynniki takie jak kurz i piasek, wysoką wilgotność (do 95% RH), wstrząsy, skrajne temperatury i warunki wysokościowe. To gwarancja, że ProArt P16 nie zawiedzie nawet w ekstremalnej podróży, czy na trudnym planie zdjęciowym
Podsumowanie
Od zgrywania materiału i selekcji zdjęć, przez montaż 4K/8K i korekcję barwną, po render 3D, pracę z narzędziami AI i finalny eksport wideo - ASUS ProArt P16 (H7606WP) poradzi sobie wzorowo z każdym zadaniem, stawianym mu przez wymagającego twórcę. Jednocześnie oferuje spójne i przemyślane środowisko pracy: szerokogamutowy i dotykowy ekran 4K OLED z możliwością kalibracji, szybkie złącza do komunikacji, sterownik DialPad, wytrzymałą obudowę i przede wszystkim wydajną platformę obliczeniową, która przyspiesza realne zadania w aplikacjach kreatywnych.
Kluczowa jest w niej karta graficzna GeForce RTX 5070 Laptop GPU, która - od i tak bardzo szybkiego procesora AMD Ryzen™ AI 9 HX 370 - przejmuje znaczną część obliczeń związanych z renderem, efektami, kodowaniem i dekodowaniem wideo oraz funkcjami AI. Dzięki temu procesor jest odciążony, podgląd w czasie rzeczywistym pozostaje stabilniejszy, a eksport krótszy, gwarantując jednocześnie swobodną wielowątkową pracę bez zadyszki.
Ma to szczególne znaczenie w obecnym workflow, gdzie wiele funkcji programów graficznych (i nie tylko) wykorzystuje algorytmy AI. Zależność jest przecież prosta: im szybciej sprzęt przetwarza modele, tym mniej czekasz na podgląd efektu i tym płynniej przebiega edycja. Właśnie dlatego dziś warto patrzeć na wydajność nie przez pryzmat gigaherców, ale możliwości obliczeń macierzowych i tensorowych. A te w ProArt P16 są potężne.