Fotofestiwal 2012 - relacja

0
Patryk Wiśniewski
14 Maj 2012
Artykuł na: 6-9 minut

Maj to najbardziej fotograficzny miesiąc w Polsce. Odbywają się wtedy dwa duże festiwale poświęcone tej dziedzinie - Fotofestiwal w Łodzi oraz Miesiąc Fotografii w Krakowie. W tym roku jako pierwsza otworzyła się jedenasta edycja łódzkiego Fotofestiwalu.

Otwarcie Fotofestiwal Łódź 2012 odbyło się w czwartek 10 maja. Gości zaproszono na wernisaż wystawy kuratorskiej "Obraz zmian". Wystawa została zaprezentowana w zabytkowej Willi Grohmana. Kuratorzy Gergely László i Bill Kouwenhoven zdecydowali się na podkreślenie aspektu społeczeństwa, stąd nazwa całego bloku I*Network. Wybrali sześć projektów z całego świata skupionych w okół idei społecznych i politycznych. Artyści wykorzystywali media społeczne, materiały archiwalne, a także własne doświadczenia.

Główna wystawa jest skromną propozycją. Sytuację mogły uratować obszerne prezentacje wybranych artystów, niestety tak się nie stało. "Obraz zmian" w dużej części składa się z wideo, najbardziej fotograficzny fragment, przede wszystkim ze względu na sposób prezentacji, należy do duetu Larson & Shindelman. Artyści skorzystali z publicznych informacji dostępnych na serwisie Twitter, śledzili lokowanie się użytkowników, a następnie fotografowali miejsca, w których ono się odbyło tak, aby przenieść je w świat realny. Ciekawy pomysł, którego jakości realizacji nic nie można zarzucić. Czyste kadry zostały podpisane postami z serwisu, taka para niejednokrotnie zadziwiała.


Najmocniejszym punktem wystawy kuratorskiej naszym zdaniem był projekt szwajcarskiego fotografa Yanna Grossa zatytułowany "Kitintale". Artysta pojechał do Ugandy, a że jest zapalonym skejterem wziął ze sobą deskorolkę. Na miejscu poznał młodych chłopaków, którzy własnoręcznie wybudowali rampę, była to pierwsza tego typu konstrukcja w Ugandzie.

Gross zaangażował się w tę społeczność lokalną, a także zaczął ją fotografować i filmować. "Kitintale" to szczery dokument, prezentujący bardzo ciekawe i nieznane nam zagadnienie. Niestety projekt ucierpiał na sposobie w jaki go powieszono. Dwa wydruki wielkoformatowe oraz monitor, przyczepiony do jednego z nich, na którym możemy obejrzeć film Yanna Grossa oraz "gazetowy" wydruk zdjęć to trochę mało jak na tak interesujący projekt.

Pierwsza kondygnacja zabytkowego budynku poświęcona została kolektywom fotograficznym. Znalazły się tam pokazy pięciu kolektywów, w tym jednego z Polski - Sputnik Photos. Trzeba przyznać, że sam pomysł zaprezentowania twórczości grup fotografów jest bardzo interesujący. Kolektywy fotograficzne coraz bardziej zyskują na znaczeniu w świecie fotograficznym.

Umożliwiają zdobycie wsparcia finansowego dla projektów osobom je współtworzącym. W Łodzi, chyba trochę zabrakło pomysłu na ich zaprezentowanie. Możemy obejrzeć pokazy slajdów, oraz fotocasty z Islandii w wykonane przez Sputnik Photos. Taki sposób prezentacji pozostawia niedosyt, ale organizatorom należy się uznanie za poruszenie tego tematu.


Dużą i ważną wystawą jest także prezentacja laureata Grand Prix Fotofestiwalu. W tym roku nagrodę otrzymał Tomasz Lazar za cykl "Linia snu". To pierwszy Polak w historii łódzkiego festiwalu, który otrzymał Grand Prix. Jego wystawę możemy obejrzeć w Galerii Punctum.

Organizator przyłożył się do aranżacji. W przestrzeni galerii dominują dwa bardzo duże wydruki, reszta wystawy składa się z kilkunastu odbitek w formacie wystawowym. Za sposób w jaki przygotowano wystawę, organizatorom należą się brawa. Warto jednak zapoznać się także z pozostałymi finalistami Grand Prix, na ich tle wielu osobom, także nam, wybór laureat wydawał się kontrowersyjny.


W osobnym bloku znalazła się, ciekawa wystawa kuratorska "Uwikłane w płeć. Fotografie z kolekcji Joanny i Krzysztofa Madelskich". Adam Mazur, zdecydował się na skorzystanie z interesującej prywatnej kolekcji.

Jej powstawaniu "przyświecał konkretny zamysł - by stworzyć, poprzez najwybitniejsze i najciekawsze dzieła polskiej fotografii powojennej, możliwie szeroką panoramę, opisującą wizerunek oraz tożsamość współczesnej kobiety.".

Wystawa jest bardzo ciekawa przede wszystkim z historycznego punktu widzenia. Możemy na niej zobaczyć pracę polskich twórców od początku XX w. do chwili obecnej. Lekcja obowiązkowa z historii polskiej fotografii!

 

 


W bloku wystaw towarzyszących znalazło się ponad 20 propozycji. Na ich tle bardzo ciekawie wypadły wystawy studentów łódzkiej filmówki oraz czeskiego ITF-u. Pierwsza jest bardzo obszerna i na jej dokładne obejrzenie będziecie musieli zarezerwować sobie dużo czasu.

"Ja, Ty, My. Instytut Fotografii Twórczej, Uniwersytet Śląski w Opawie" jest dużo mniejsza od wystawy polskich studentów, ale równie interesująca. Jeżeli spodoba się wam ich wystawa, możecie zejść piętro niżej i obejrzeć wystawę profesora ITF - Vladimira Birgusa. Przekrojowa ekspozycja jego twórczości jest mocnym punktem w programie tegorocznego Fotofestiwalu.

 

 


Na pewno warto zobaczyć także wystawę Jing Huanga, laureata Leica Oskar Barnack Award 2011 Newcomer. Poetyckie kadry młodego Chińczyka nie zostały w żaden sposób scalone tematem.

To dwanaście bardzo pięknych wizualnie, przemyślanych kadrów, które warto zobaczyć. Tuż obok, znajduje się galeria Atlas sztuki, w której pokazywana jest wystawa "Perfomatywny Beuys". Prezentuje ona wybrane filmy wideo dokumentujące akcje artystyczne autora. Wystawa jest naszym zdaniem bardzo hermetyczna, dlatego przed udaniem się na nią polecamy zapoznać się z twórczością autora. Zdecydowanie ułatwi nam to odbiór jego sztuki.

 

 


Łódzki Fotofestiwal postawił w tym roku na interaktywność. Oprócz dużej liczby spotkań, fotospacerów zorganizowano także przegląd portfolio oraz zaproszono Simona Norfolka, który przeprowadził czterodniowy warsztat fotograficzny. W samej Wili Grohmana oprócz dwóch wystaw znaleziono także miejsce dla księgarni fotograficznej oraz otwartej dla gości festiwalu czytelni.

 


W tym roku organizatorzy mieli zdecydowanie skromniejszy budżet na przygotowanie festiwalu. Najbardziej widać to w Wili Grohmana, której zwiedzenie w zeszłym roku zajmowało bardzo dużo czasu. W tym roku wystawa kuratorska była zdecydowanie skromniejsza. Pomimo tych problemów udało się pokazać kilka bardzo ciekawych projektów fotograficznych.

Mimo skromniejszej w tym roku formy na Fotofestiwal Łódź 2012 warto się wybrać. Wszystkie wystawy otwarte są do 20 maja, a część z nich nawet dłużej.

Szczegóły na stronie www.fotofestiwal.com.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Wydarzenia
Propaganda i manipulacja w fotografii. Kolejne spotkanie WJF już w poniedziałek
Propaganda i manipulacja w fotografii. Kolejne spotkanie WJF już w poniedziałek
Już 18 listopada kolejne spotkanie z cyklu Wszyscy Jesteśmy Fotografami. Tym razem poprowadzi je gość zza granicy Kateryna Radchenko, która poruszy temat wizualnej...
3
0
Cashback Tamron - zwrot 450 zł przy zakupie obiektywów z serii G2
Cashback Tamron - zwrot 450 zł przy zakupie obiektywów z serii G2
Jeśli szukacie dobrych zoomów w przystępnej cenie, nowa promocja na obiektywy Tamron to coś dla was. W ramach zimowego cashbacku, otrzymamy zwrot 450 zł z kwoty...
11
0
“Krawędź poznania”, czyli dwie Ameryki w obiektywie Magdy Biernat
“Krawędź poznania”, czyli dwie Ameryki w obiektywie Magdy Biernat
Poznańska Centrala zaprasza na wystawę polskiej fotografki rezydującej w Nowym Jorku i Paryżu. Krawędź Poznania to próba zdefiniowania ponadnarodowej tożsamości dwóch...
25
2
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (6)