Zeiss Horizon - rewolucja w obiektywach kinowych. W pełni elektroniczne sterowanie i możliwość regulacji charakteru optyki

Zgodnie z zapowiedziami, Zeiss zaprezentował obiektywy, które mają stanowić kamień milowy w rozwoju technologii optycznej. Horizon to unikalna seria kinowych szkieł anamorficznych z pełną elektroniczną kontrolą ustawień i możliwością zmiany charakteru optyki.

Skomentuj Kopiuj link
Posłuchaj
00:00

W zeszłym tygodniu Zeiss zapowiedział, że na początku czerwca pokaże coś, co będzie stanowić przełom w technologii optycznej. Przypuszczenia były różne - od szkieł przygotowanych do lepszej integracji z produkcją wirtualną aż po płynne soczewki. Rzeczywistość okazuje się bardziej przyziemna, ale niemniej ekscytująca. Zeiss Horizon to nowa linia anamorficznych szkieł kinematograficznych, która przenieść ma produkcję filmową do przyszłości.

Czy tak będzie wyglądać produkcja filmowa w przyszłości? Nowa optyka Zeissa upraszcza pracę na planie

Zeiss Horizon to pierwsze obiektywy kinowe klasy premium z pełnym elektronicznym sterowaniem ostrością i przysłoną. Oznacza to, że na tubusie nie znajdziemy charakterystycznych pokręteł z zębatkami, a za regulację ustawień odpowiadają wbudowane silniki. Można by zażartować, że przecież od 40 lat to samo mamy w obiektywach fotograficznych, ale pomysł Zeissa ma również czysto praktyczne zastosowanie.

Cały system łączy się bezprzewodowo ze współczesnymi, radiowymi kontrolerami follow focus w ekosystemach Arri i Preston, co zapewnia tę samą manualną kontrolę, ale znacznie skraca czas przygotowania zestawu filmowego do pracy, a także zmniejsza jego rozmiar i skomplikowanie. Aby stworzyć ring gotowy do pracy, wystarczy tu w zasadzie zapiąć obiektyw do body kamery. Aby było jeszcze wygodniej, aktualne ustawienia wyświetlane są na dużych ekranach LCD z obydwu stron tubusu, na którym znajdziemy tez przyciski do ewentualnej pracy z ręki (w menu możemy m.in. ustawić czułość pracy wbudowanych silników).

Jedną z najciekawszych funkcji nowych obiektywów Zeissa jest jednak wymienny tylny element pozwalający wpływać na charakter optyki. Na razie nie wiemy do końca na jakiej zasadzie będzie on działał, ale ma on pozwolić m.in. na obniżenie kontrastu czy uzyskanie bardziej klasycznego „renderingu”. Prawdopodobnie otrzymamy więc gotowe „moduły efektowe” lub też element działający na zasadzie filtra polaryzacyjnego, gdzie przekręcanie reguluje natężenie danego efektu.

W sumie w rodzinie Horizon pojawia się 7 szkieł: Horizon Anamorphic 35 mm T2.3, 40 mm T2.3, 50 mm T2.3, 75 mm T2.3, 100 mm T2.3, 150 mm T2.3 i 200 mm T2.9 - wszystkie ze skalą kompresji 2x i polem obrazowania pokrywającym obszar większy od pełnej klatki. Choć szkła nie grzeszą kompaktowpścią (wymiary od 114 x 199 mm do 114 x 262 mm) to zachowują przyzwoitą, jak na swoją klasę, kategorię wagową (od 2,4 do 3,25 kg). Tubusy pozwalają też na pełną kontrolę metadanych za pośrednictwem złącza LEMO.

Cena i dostępność

Jak na razie producent nie podaje ceny nowych szkieł, ale można spodziewać się, że będzie ona szła w dziesiątki tysięcy dolarów za egzemplarz, przez co pozostaną one raczej wyłącznie domeną produkcji wysokobudżetowych i profesjonalnych rentali sprzętu.

Zamówienia na pierwsze modele mają wystartować jesienią bieżącego roku.

Więcej informacji o obiektywach znajdziecie na stronie zeiss.com.

Komentarze
Przeczytaj także
Zobacz więcej z tagiem: zeiss
logo logo
Magazyny
Zamów