Huawei P20 Pro - pierwszy smartfon z potrójnym aparatem

Huawei P20 Pro - pierwszy smartfon z potrójnym aparatem

Huawei kolejny raz staje się prekursorem w dziedzinie mobilnych układów obrazowania. 2 lata temu jako pierwszy zaprezentował smartfona z podwójnym aparatem. Teraz zawstydza konkurencję aż 3 modułami, które mogą uczynić z niego najlepszy fotograficzny smartfon na rynku.

Ciągle jesteście zachwycenie możliwościami podwójnego aparatu w swoim najnowszym smartfonie? To już przeszłość! Huawei P20 Pro może pochwalić się aż 3 modułami aparatów. Choć brzmi i wygląda to nieco zabawnie, taki układ może okazać się wyjątkowo praktyczny.

Jak to działa?

Podobnie jak we wcześniejszych odsłonach flagowca Huawei, tu też otrzymujemy dwa aparaty o tej samej ogniskowej (27 mm), różniące się jednak rodzajem matrycy i jasnością obiektywu. Główny moduł oferuje więc nam kolorowy sensor o rozdzielczości aż 40 Mp i szkło o świetle f/1.8, drugi zaś sensor monochromatyczny (20 Mp) z obiektywem o jasności f/1.6. Oprócz możliwości wykonywania atrakcyjnych czarno-białych zdjęć obydwie matryce mają ze sobą współpracować, co pozwoli na uzyskanie lepszej jakości zdjęć w przypadku zdjęć kolorowych oraz pracy w słabym świetle (maksymalne ISO 102400!).

Jak jednak pamiętamy z testów poprzednich modeli, do informacji o wymianie informacji z obydwu matryc należy podchodzić z dużą rezerwą. Obydwa aparaty współpracują natomiast ze sobą w przypadku trybu portretowego, gdzie dzięki widzeniu stereoskopowemu pozwolą symulować realistyczne rozmycie obrazu.

Teraz kolej na trzeci moduł. Podobnie jak w wielu innych topowych smartfonach, otrzymujemy nareszcie teleobiektyw. Ten charakteryzować ma się ogniskową o ekwiwalencie 80 mm (idealna do zdjęć portretowych) oraz światłem f/2.4. Nie będzie więc za jasno, a w dodatku, w tym wypadku otrzymujemy jedynie 8-milionową matrycę.

 

Kluczem do sukcesu modułu tele ma być jednak oprogramowanie, które łącząc informacje dostarczane przez 8-megapikselowy sensor, z 40-milionowym głównym modułem, pozwolić ma na wykonywanie bezstratnych jakościowo płynnych, maksymalnie 5-krotnych zbliżeń. O tym jak zdjęcia wykonywane w ten sposób będą prezentować się w rzeczywistości przekonamy się, gdy aparat trafi do nas na testy, póki co wszystko wygląda jednak bardzo obiecująco.

Oprócz tego otrzymujemy wszystkie najnowsze rozwiązania na rynku: “sztuczną inteligencję”, automatycznie rozpoznającą rodzaj sceny i dobierającą odpowiednie parametry fotografowania, tryb 3D Portrait Lighting, symulujący - tak samo, jak w modelu iPhone X - różne rodzaje oświetlenia, tryb filmowy 4K 60 kl./s oraz możliwość nagrywania filmów w superzwolnionym tempie, w jakości HD z prędkością 960 kl./s.

Zadowoleni powinni być także wszyscy ci, którzy nie wyobrażają sobie dnia bez zdjęcia selfie. Na przednim panelu zamontowano 24-megapiskelowy aparat, który dostarczyć ma wyraźnych i szczegółowych autoportretów niezależnie od warunków.

Z takimi możliwościami, najnowszy telefon Huawei staje się najmocniejszym kandydatem do tytułu fotograficznego smartfona roku.

Co poza tym?

Jeśli chodzi o design, kolejny raz okazuje się, że jednak Apple robi to najlepiej. Mimo żartów z charakterystycznego wcięcia na ekranie modelu X, Huawei P20 Pro to kolejny smartfon, który idzie tym samym tropem - wyglądem do złudzenia przypomina flagowca firmy z Cupertino. Wyjątkiem jest widoczny czytnik linii papilarnych na dole przedniego panelu.

Huawei P20 Pro imponuje jednak specyfikacją. Otrzymujemy 8-rdzeniowy procesor Kirin 970 z układem graficznym Mali-G72 MP12 i “neuronowym” układem NPU, 6 GB RAM-u, 6,1-calowy ekran OLED o rozdzielczości Full HD 1080 x 2240 px i zagęszczeniu pikseli 408 PPI, baterię o pojemności 4000 mAh oraz 128 GB przestrzeni dyskowej. Całość wspierana systemem Android 8.1. Niestety smartfon nie oferuje złącza słuchawkowego ani wejścia na karty microSD.

Cena i dostępność

Wszystko to w całkiem atrakcyjnej - jak na oferowane możliwości - cenie 3499 zł. Aparat trafi na rynek 12 kwietnia. Jeśli jednak zdecydujemy się na zakup w przedsprzedaży, otrzymamy za darmo doczepianą do portu USB-C kamerkę 360°

Oprócz modelu Pro, na rynku pojawi się także standardowy model P20. Podobnie jak w przypadku modelu P10 będzie on oferował 2 moduły aparatów z obiektywami ekwiwalencie 27 mm (15 Mp ze światłem f/1.8 i 20 Mp ze światłem f/1.6). Otrzymamy też nieco gorszą specyfikację - 4-rdzeniowy procesor, 4 GB RAM-u i baterię o pojemności 3400 mAh. Na rynku zadebiutuje w cenie 2699 zł.

Więcej informacji o najnowszych smartfonach znajdziecie pod adresem huawei.com.

 

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Polecane artykuły
Canon EOS RP - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe [AKTUALIZACJA]
14 Lut 2019
Najnowszy korpus Canona prawdopodobnie otwiera zupełnie nowy segment wśród aparatów bezlusterkowych. Najtańsza nowa pełna klatka na rynku ma być doskonałym wyborem dla bardziej ambitnych amatorów czy fotografów podróżniczych i z pozoru ma wszystko, by zadowolić doskonałą większość odbiorców. Gdzie jest haczyk?
3
Sony A6400 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
13 Lut 2019
Następca modelu A6300 wprowadza usprawnienia, które na pewno docenią zaawansowani amatorzy i osoby szukające aparatu do nagrywania vlogów i filmów do internetu. Nadal jednak ustępuje on plasowanemu wyżej, a już dostępnemu od pewnego czasu modelowi A6500. Czy to więc pozycja, którą warto się zainteresować?
1
Kilka godzin z Panasonic Lumix S1 - pierwsze wnioski
1 Lut 2019
Podczas dorocznego Digital Imaging Seminar, Panasonic zdradził wreszcie pełną specyfikację swojej pierwszej pełnej klatki, a w ręce dziennikarzy powędrowały pierwsze egzemplarze modeli S1 i S1R...
7
Tokina FíRIN 20 mm f/2 FE AF - test obiektywu
28 Sty 2019
Czy Tokina FíRIN to obiektyw, który rozgrzeje serca fotografów systemu Sony E? Producent nie ma co do tego wątpliwości. Jednak my dogłębnie przyjrzeliśmy się modelowi 20 mm f/2 FE AF.
0