90 lat innowacji Olympusa - część druga

0
Michal Grzegorczyk
29 Maj 2009
Artykuł na: 6-9 minut
Prezentujemy drugi odcinek cyklu opisującego najważniejsze momenty w 90-letniej historii Olympusa. W tym tygodniu przyglądamy się przede wszystkim serii Olympus Pen - innowacyjnym konstrukcjom opierającym się na połówkowym formacie filmu małoobrazkowego. Zapraszamy do lektury.
Koniec II Wojny Światowej był dla Olympusa (wtedy jeszcze pod nazwą Takachiho Kogaku Kogyo K.K) trudnym momentem. Zniszczenia w fabryce Hatagaya spowodowały utratę archiwum oraz linii produkujących mikroskopy i migawki do aparatów. Jednak japoński producent dość szybko stanął na nogi - pojawił się model Chrome Six i pierwszy małoobrazkowy Olympus 35 I. Zmiana nazwy przedsiębiorstwa na Olympus Kogaku Kogyo K.K. okazała się symbolicznym początkiem serii innowacji, które trwale zmieniły rynek fotograficzny,

Olympus Flex I

Na początku lat pięćdziesiątych Olympus zaprezentował wzorowaną na Rollei Flex dwuobiektywową lustrzankę Olympus Flex oraz rozwijał linię "35". Najciekawszym odłamem tej drugiej była szerokokątna seria "wide". Jej ukoronowaniem stał się zaprezentowany w 1957 roku Olympus Wide Super. Aparat posiadał szerokokątny obiektyw o świetle f/2, sprzężony dalmierz oraz celownik z korekcją paralaksy. Był to pierwszy aparat fotograficzny wyposażony w system oceny zastanego oświetlenia, który pozwalał fotografującemu na ustawienie kombinacji prędkości migawki i wartości przysłony po odczytaniu wartości światła w małym okienku pomiędzy pierścieniem czasów migawki, a pierścieniem wartości przysłony.

Olympus Wide Super

Wprowadzony w 1958 roku, model Olympus Ace był pierwszym japońskim małoobrazkowym aparatem celownikowym, który mógł być użytkowany z wymiennymi obiektywami. Dostępne były trzy szkła: standardowe 45mm, szerokokątne 35mm oraz obiektyw o długiej ogniskowej 80mm. Wszystkie mogły być sprzężone z dalmierzem.

Yoshihisa Maitani, twórca Olympusa Pen

Rok 1959 przyniósł model, który zapoczątkował całą serię niezwykłych aparatów. Jego twórcą był Yoshihisa Maitani, przez dwa poprzednie lata praktykujący w zakładach Olympusa. Dostał następujące założenia: aparat miał być tani, prosty w użyciu, poręczny i robić zdjęcia świetnej jakości. Powstał Olympus Pen. Kosztował 6000 jenów, czyli tyle, ile wynosiła ówczesna przeciętna pensja. Niewielkie wymiary i wagę uzyskano dzięki zastosowaniu połówkowego formatu zdjęć przy użyciu standardowej kliszy małoobrazkowej. Na jednej rolce można było zmieścić 72 klatki, a użyty obiektyw D-Zuiko (o ogniskowej 28 milimetrów - małoobrazkowy ekwiwalent to około 40 milimetrów - i świetle f/3,5) mógł być wyraźnie mniejszy od tradycyjnego. Nazwa Pen odnosiła się do poręczności nowego aparatu. Malutkiego Olympusa można było nosić ze sobą tak łatwo jak się nosi długopis...

Olympus Pen

Wprowadzony w 1962 roku model Olympus Pen EES był pierwszym aparatem fotograficznym z programowalną migawką EE (korzystającą z elektronicznego pomiaru ekspozycji). Dostępne w tamtym modelu czasy ekspozycji to 1/30 oraz 1/250 sekundy. Czas otwarcia migawki zmieniał się automatycznie stosownie do poziomu oświetlenia, zwiększając zakres odpowiedniej ekspozycji. Olympus zastosował też trzystrefowy system nastawiania ostrości. Aparaty Olympus Pen EES, wraz z innymi z linii EE, upraszczały sposób robienia zdjęć. Sprawiały, że fotografia stawała się coraz bardziej dostępna. Co ciekawe, do 1961 roku aż 98% aparatów fotograficznych było kupowanych przez mężczyzn. Po debiucie Olympusa EE, który pozwalał na robienie zdjęć jednym przyciskiem, udział kobiet w fotograficznych zakupach wzrósł do 33%.

Olympus Pen EES

Kolejne modele wersje różniły się od poprzedników innymi parametrami obiektywów oraz drobnymi usprawnieniami. Pen D miał obiektyw 32mm f/1.9 i migawkę z czasem 1/500, Pen D3 obiektyw 32mm f/1.7, a Pen EM miał elektrycznie przewijany i zwijany film. Kolejny etap rewolucji dokonał się w 1963 roku - pojawił się Pen F.


Była to pierwsza lustrzanka z wymiennymi obiektywami wykorzystująca połówkowy format zdjęć. Została zaprojektowana przez twórcę całej koncepcji Pen-ów - Yoshihisa Maitani - i do dziś urzeka wizualnym pięknem i rozwiązaniami technicznymi. Niewielkie pokrętło na przedniej ściance umożliwiało ustawienie czasu naświetlania (aż do 1/500 sekundy włącznie), oprócz tego na obudowie umieszczono jedynie przycisk wyzwalający migawkę, podgląd głębi ostrości i dźwignię do przewijania filmu. Ciekawie rozwiązano też kwestię wizjera. W Pen F nie ma tradycyjnego pryzmatu, jest za to porropryzmatyczny układ luster. Aparat nie ma wbudowanego światłomierza ani sanek lampy błyskowej. Obydwa elementy można było dokupić osobno (sposób montowania na zdjęciu poniżej). W sumie zostało wyprodukowanych około 190 000 egzemplarzy Olympusów Pen F i powstało około 20 różnych szkieł systemowych.

Olympus pen F z dodatkowym światłomierzem i sankami lampy błyskowej

Olympus PEN FT wszedł do sprzedaży w 1966 roku. Zewnętrznie niewiele różnił się od swojego poprzednika. Posiadał jednak wbudowany światłomierz TTL. System kontroli ekspozycji TTL wyświetlał odpowiednią wartość przysłony w celowniku stosownie do ustawionego czasu otwarcia migawki. Zastosowano też samowyzwalacz oraz łatwiejszy przesuw filmu (wystarczył jednokrotny ruch dźwignią, w poprzedni modelu należało dwukrotnie przesunąć dźwignię by przejść do następnej klatki). Model Pen FT sprzedał się w 275 000 egzemplarzy i do dziś jest lubiany i poszukiwany przez wielu entuzjastów fotografii analogowej.

Olympus Pen FT

O efekcie jaki wyparła seria Olympus Pen wiele mówi fakt, że wielu japońskich producentów przystąpiło do produkcji własnych "połówkowych" aparatów. Sam Olympus sprzedał łącznie ponad 17 milionów egzemplarzy tych aparatów. Idea małego, poręcznego aparatu nie ustępującemu osiągami większym kuzynom jest żywa do dziś. Warto pamiętać, gdzie leżą jej źródła.

Wszystkich zainteresowanych historią Olympusa zapraszamy za tydzień, na kolejny odcinek naszego cyklu. Polecamy tez stronę Olympusa, na ktorej można znaleźć "Olympus Gazette" z informacjami na ten temat.

Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Branża
Weronika Gęsicka nominowana do Paszportu Polityki 2019
Weronika Gęsicka nominowana do Paszportu Polityki 2019
Po raz kolejny do prestiżowej branżowej nagrody w kategorii Sztuk Wizualnych nominowany jest fotograf. W tym roku o laur powalczy Weronika Gęsicka.
20
3
Nadchodzi era fotografii obliczeniowej. Sony otwiera dział ds. rozwoju sztucznej inteligencji
Nadchodzi era fotografii obliczeniowej. Sony otwiera dział ds. rozwoju sztucznej inteligencji
Dziś układy wytrenowane w oparciu o sieci neuronowe są podstawą większości nowych technologii. Dlaczego więc tak powolnie wkraczają one na rynek aparatów...
13
6
Oto 7 projektów, które rywalizują o tytuł najlepszego fotoreportażu roku. Finaliści 2. edycji Konkursu im. Krzysztofa Millera
Oto 7 projektów, które rywalizują o tytuł najlepszego fotoreportażu roku. Finaliści 2. edycji...
Reportaże o uchodźcach, osobach starszych, Wielkim Tygodniu na Sycylii, handlu ludźmi we Włoszech, ruchu Glitter Confusion, niepełnosprawnym kulturyście oraz podróży...
41
0
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (1)