Plotki na temat nadchodzących aparatów bezlusterkowych chińskiej marki Insta360 cyrkulują w internecie już od początku roku, a podsyca je sam CEO marki, Jinkang Liu, który od czasu do czasu publikuje w mediach społecznościowych zdjęcia ukazujące fragmenty nowej konstrukcji czy też wykonane nimi zdjęcia.
Teraz wreszcie otrzymujemy oficjalne potwierdzenie prac nad nowymi aparatami, które z dużym prawdopodobieństwem na dobre zapoczątkują erę chińskich aparatów z wymienną optyką.
Nie jeden, a dwa aparaty - Insta360 szykuje mocne otwarcie segmentu chińskich aparatów systemowych
W wywiadzie dla news.mynavi.jp, przeprowadzonym przy okazji otwarcia flagowego sklepu producenta w Japonii, Jinkang Liu zdradził, że firma aktualnie pracuje nad nie jednym, a dwoma nowymi korpusami. Oczywiście na chwilę obecną nie zostały zdradzone żadne szczegóły odnośne specyfikacji, otrzymujemy jednak słowa, które mogą naprowadzić nas na to, co może szykować dla nas Insta360.
„Naszym celem jest ułatwienie korzystania z aparatów z wymienną optyką osobom, które nie mają z nimi doświadczenia, poprzez wykorzystanie nowych technologii i sztucznej inteligencji.” - mówi Liu, sugerując że z dużym prawdopodobieństwem będziemy mieli do czynienia z konstrukcjami hobbystycznymi, które w dużej mierze mogą opierać się na wygodnych rozwiązaniach software’owych.
"Forma, jakiej nie braliście pod uwagę"
Czy w końcu doczekamy się aparatów systemowych wykorzystujących smartfonowe sztuczki w zakresie przetwarzania obrazu? Tego nie wiemy, ale brzmi to prawdopodobnie i - jak wskazywaliśmy w niejednym artykule - może być krokiem do zrewolucjonizowania segmentu aparatów amatorskich, którego boją podjąć japońscy producenci. Nie to jednak w całej wypowiedzi pana Liu jest najciekawsze.
W wywiadzie czytamy bowiem, że jeden z aparatów "przyjmie zaskakującą formę, jakiej nigdy nawet nie braliśmy pod uwagę”. Jesteście zaintrygowani? My też. Zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę niedawne dywagacje Jinkanga Liu na temat autonomicznych aparatów przyszłości, które pozwoliły by użytkownikom zapomnieć o swoim istnieniu.
O ile nie raczej nie należy spodziewać się, że Insta360 zaprezentuje zrobotyzowanego asystenta, który stanie się naszym osobistym kamerzystą i fotografem, to z pewnością można liczyć na nowy sposób interakcji z aparatem. Jak bowiem wspominał Liu w niedawnym wywiadzie: „Przyszłość obrazowania to nie tylko coraz lepsza jakość obrazu. Z czasem największym przełomem będzie uproszczenie całego procesu. Najlepsza technologia nie domaga się Twojej uwagi - przeciwnie, pozwala Ci skupić ją na tym, co naprawdę ważne.”
Póki co, możemy jedynie karmić się domysłami, tym bardziej, że premiera nowych urządzeń nie wydaje się rychła. Prezes zapowiedział bowiem, że ewentualne prototypy zobaczymy być może dopiero podczas targów CP+ 2027, które odbędą się w lutym.