Choć myśląc o vlogowaniu przed oczami stają nam głównie specjalnie przygotowane zestawy aparatów, twórcy skupieni wokół platform typu Instagram czy Tiktok już dawno wybrali najwygodniejsze urządzenie do tworzenia szeroko pojętego „contentu”. Od kilku lat najczęściej polecanymi „kamerkami do social mediów” są modele z serii DJI Osmo Pocket. Do tej pory pewnym minusem przy wykorzystaniu do bardziej wymagających produkcji był jednak szeroki kąt widzenia obiektywu.
Teraz w końcu się to zmienia, a na rynku debiutuje imponując model konkurencji - Insta360 Luna Ultra, który ma szansę zastąpić aparaty nawet w bardziej złożonych realizacjach. Wszystko ze względu na obecność teleobiektywu, który otwiera przed twórcami świat bardziej formalnych ujęć.
Nowa ulubiona kamerka influencerów, którą mają szansę pokochać także bardziej ambitni twórcy
Bazą nowej kamerki jest szerokokątny obiektyw 20 mm f/1.8, wspierany stosunkowo dużą, 1-calową matrycą (ten sam rozmiar, co w DJI Pocket 3/4). W drugim module znajdziemy zaś obiektyw 60 mm f/2.8, sparowane z matrycą w formacie 1/1.3” (rozmiar analogiczny do wielu głównych aparatów flagowych smartfonów). Zestaw ten pozwala na rejestrację do 8K 30 kl./s oraz 4K 120 kl./s w 10-bitowym profilu I-Log. Mamy też tryb PureVideo, z lepszą kontrolą szumu i poprawą jakości w słabym świetle - z opcją rejestracji do 4K 60 kl./s. W tym celu wykorzystywane jest również wsparci potrójnego procesora AI.
Co istotne, dzięki dużej rozdzielczości bazowej, moduły aparatów mają oferować 6-krotny bezstratny zoom i 12-krotny zoom hybrydowy. Oznacza to więc płynną, skuteczną realizację ujęć w zakresie przynajmniej 20-360 mm, co wyczerpuje większość potrzeb filmujących i co sprawia, że kamerka będzie z pewnością chętnie wykorzystywana w dużo bardziej wymagających produkcjach niż podobne konstrukcje dotychczas.
Oprócz tego, mamy istotną innowację ergonomiczną. Otóż obracany, 2-calowy ekran dotykowy wraz panelem kontrolnym stanowi odczepiany moduł i może służyć jako pilot zdalnego sterowania (i zdalny podgląd) z odległości do 20 m, co znacznie ułatwi tworzenie materiałów w pojedynkę. Żeby było jeszcze łatwiej, wśród opcjonalnych akcesoriów pojawia się także specjalny tracker, który śledzi głowę filmowanej osoby i automatycznie reguluje wbudowany gimbal tak, byśmy samemu mogli tworzyć nawet ujęcia portretowe w ruchu.
Sam gimbal porusza się w 3 osiach i oferuje bardzo ciekawą, bezpieczną budowę, która po złożeniu chowa się w zintegrowany panel ochronny, będący cześcią uchwytu. Dzięki temu do bezpiecznego przenoszenia nie będą nam potrzebne specjalne futerały - bez większego problemu całość wrzucimy do kieszeni. Mamy też wbudowaną osłonę przeciwwiatrową i bezprzewodową łączność z mikrofonami producenta. Wśród opcjonalnych akcesoriów pojawiają się z kolei filtry ND, dodatkowa bateria czy lampkę LED.
Poza tym, otrzymujemy także profile kolorystyczne Leica (niemiecki producent współtworzył też optykę), kompatybilność z systemem kolorystycznym ACES, możliwość synchronizacji time-code'u czy opcję do udostępniania ustawień obrazu z innymi urządzeniami za pomocą kodu QR. Do tego 47 GB wbudowanej pamięci z możliwością rozszerzenia kartą microSD do 1 TB oraz bateria na 4 godziny pracy.
Cena i dostępność
Insta360 Luna Pro debiutuje także w atrakcyjnej cenie. Pozornie 729 euro (3062 zł) za zestaw bazowy to dosyć sporo, ale na start otrzymujemy tu możliwości, jakich nie da nam nic innego w tym pułapie cenowym. W cenach 830-930 euro możemy też kupić zestawy rozszerzone, m.in. z dodatkowymi mikrofonami, filtrami czy modułami baterii.
Więcej informacji znajdziecie na stronie insta360.com.