Po zdominowaniu rynku kamer sferycznych, chińskie Insta360 coraz śmielej poczyna sobie także w innych segmentach. Na przestrzeni ostatniego roku zobaczyliśmy między innymi drona, profesjonalny mikrofon bezprzewodowy czy konkurencję dla vlogerskich kamer DJI Pocket. Wielkimi krokami zbliża się też premiera pierwszego aparatu systemowego producenta. Tym razem Chińczycy wracają jednak do korzeni i chcą upewnić się, że nikt nie będzie w stanie pobić ich w kategorii kamerek 360°. Insta360 X6 - najnowsza odsłona flagowej kamerki sferycznej - to bowiem usprawnienia niemal na każdej płaszczyźnie.
Insta360 X6 to znacznie więcej niż kamerka sferyczna. Możliwościami dorównuje bowiem flagowym action camom
Główną nowością w Insta360 X6 są nowe, większe, 1-calowe matryce. Będąc o 33% większe od tych z poprzednika, mają jeszcze lepiej radzić sobie w słabym świetle, oferować lepszą reprodukcję detali i jeszcze doskonalsze przetwarzanie HDR. Producent obiecuje tu zakres dynamiczny na poziomie 14,5 EV. Aby było to możliwe, za tym wszystko stoi potrójny układ procesorów, z dwoma jednostkami AI, które oferować mają 5-krotnie większą moc obliczeniową przy 35% mniejszym poborze mocny od modelu zeszłorocznego.
Kamerka jest w stanie nagrywać teraz sferyczne wideo 8K z prędkością do 50 kl./s, 6K do 60 kl./s i 4K do 100 kl./s. Mamy też specjalny tryb Bullet Time, gdzie zapiszemy wideo w zwolnionym tempie z prędkościami do 100 kl./s (8K), 120 kl./s (6K) i 240 kl/.s (4K), choć zapewne przy nieco obniżonym bitracie.
W przypadku płaskiego nagrania 2D, otrzymujemy możliwość zapisu 5K do 60 kl./s i 4K do 120 kl./s (60 kl./s w przypadku trybu nocnego), a także opcję rejestracji z super szerokim kątem widzenia 170° (do 5K 30 kl./s). Co chyba najważniejsze, wszystkie nagrania jesteśmy w stanie realizować teraz w 10-bitowym, płaskim profilu I-log, a dzięki dużej przepływności (max 240 Mb/s) i wsparciu Dolby Vision nagrania mają cieszyć oko klarownością.
Oprócz tego, Insta360 X6 otrzymuje tryb Spacial Capture, pozwalający tworzyć przestrzenne modele 3D w ramach techniki gaussian splatting, bardziej wytrzymałą baterię o pojemności 2600 mAh, która wystarczyć ma na 140 minut rejestracji 8K, 47 GB wbudowanej pamięci, jaśniejszy 2,32-calowy dotykowy ekran OLED, który działa jak przycisk wyzwalania czy jeszcze bardziej rozbudowany zestaw przestrzennych mikrofonów, wraz ze specjalnym rejestratorem odpowiedzialnym za atrakcyjną rejestrację dźwięków silnika w sportach motorowych.
Urządzenie jest teraz także bardziej kompaktowe, pozwala na zanurzenie bez obudowy do głębokości 20 m (do 60 m z obudową), oferuje wymienne przednie soczewki obiektywów, a wśród akcesoriów pojawia się składany uchwyt/seflie stick z odczepianym pilotem bezprzewodowym.
Mamy również ulepszoną funkcję Insta Frame w wersji 2.0 (kamerka sama kadruje obraz 2D z nagrania sferycznego) oraz wsparcie „reżysera AI”, który pozwoli na jeszcze doskonalszy, automatyczny montaż nagranego wideo w dedykowanej aplikacji.
Cena i dostępność
Nowe możliwości, a także pamięć na pokładzie to niestety także większa cena startowa. Insta360 X6 trafia na europejski rynek w cenie 3149 zł, co oznacza wzrost o 450 zł względem premierowej ceny modelu X5.
Tym razem otrzymujemy już jednak dużo bardziej zaawansowane urządzenie, które powinno móc konkurować z najlepszymi kamerami sportowymi na rynku.
Więcej informacji o nowej kamerce znajdziecie na stronie insta360.com.