O aparatach Smartflex pisaliśmy po raz pierwszy na początku 2025 roku, gdy to tokijski startup wystartował z kampanią crowdfundingową 2-kilogramowej lustrzanki 4x5, która miała sprawić, że fotografia wielkoformatowa stanie się wygodna, jak nigdy wcześniej. Zbiórka zakończyła się sukcesem, a twórcy zaczęli ostrzyć sobie zęby na coś większego. Dużo większego.
Wielki format w formie lustrzanki. Wygodniej się pewnie nie da
Na stronie producenta właśnie wystartowały zamówienia na aparat Smartflex 8x10. Będąc największa lustrzanką na świecie i pierwszym aparatem tego typu od czasu Graflexa z przełomu XIX i XX wieku, jest to konstrukcja bez precedensu.
Główną zaletą aparatu jest przeniesienie wygody pracy znanej z klasycznych lustrzanek. W tradycyjnych konstrukcjach 8x10 proces fotografowania jest żmudny i wymaga ustawiania ostrości na matówce z tyłu korpusu, fizycznego zasłonięcia jej kasetą z materiałem światłoczułym i dopiero wówczas wykonania zdjęcia. SmartFlex przyspiesza go dzięki zastosowaniu ogromnego lustra i wizjera kominkowego.
Kolejnym imponującym elementem, jest zastosowanie płóciennej migawki szczelinowej, umieszczonej w płaszczyźnie ogniskowej. Obsługuje ona czasy naświetlania od 1/40 do 1/1000 sekundy oraz tryb czasu „T”. Mamy również możliwość synchronizacji z błyskiem do czasu 1/15 s. To mała rewolucja, która znacznie upraszcza kontrolowanie ekspozycji, zwłaszcza podczas pracy z klasycznymi obiektywami, które nie były wyposażone w osobny mechanizm migawki (w zestawie otrzymujemy autorski obiektyw 300 mm f/2.8, sam aparat przyjmuje zaś obiektywy od 250 do 600 mm).
Wrażenie robi również sam korpus. Ten jest ogromny, waży 5.6 kg i został zaprojektowany w ten sposób, aby bez problemu utrzymać gigantyczne, jasne obiektywy portretowe o wadze sięgającej nawet 10 kg - bez problemu przeważania. Oczywiście całość i tak będziemy musieli ustawić na dużym i stabilnym statywie. W tym celu twórcy skonstruowali własny, sprytnie zaprojektowany trójnóg, który w razie potrzeby możemy łatwo przekształcić w statyw studyjny na kółkach - w cenie ok. 2000 zł.
Cena i dostępność
Wszystko brzmi świetnie, dopóki nie spojrzymy na cenę samego aparatu. Ta została ustanowiona na poziomie 5715 dolarów (ok. 21 000 zł) i obejmuje 15 egzemplarzy wyprodukowanych w pierwszej partii. Na odbiór zamówienia możemy być więc zmuszeni poczekać. Warto też brać pod uwagę, że część osób, które wsparła wcześniejszy projekt na Kickstarterze nadal nie otrzymała zamówionych aparatów 4x5.
Jeśli jednak wielki format to wasz konik, Smartflex 8x10 zdecydowanie może być gra wartą uwagi.
Więcej informacji znajdziecie na stronie smartflexcamera.shop.