Na wystawie w NHM w Londynie znajdą się inspirujące i poruszające obrazy ukazujące świat przyrody. Wybrano je spośród rekordowej liczby ponad 65 tys. zgłoszeń, które nadesłano do Wildlife Photographer of the Year 2026.
Obrazy, które pogłębiają zrozumienie świata przyrody
Audun Rikardsen pokazał niedźwiedzia polarnego z perspektywy foki, gdy zwierzę zagląda do otworu oddechowego w arktycznym lodzie morskim. Kiedy fotograf zauważył ślady niedźwiedzia w pobliżu otworu wykorzystywanego przez foki, wywiercił obok drugi otwór na podwodny aparat i połączył go z czujnikiem ruchu umieszczonym na powierzchni lodu. Po ośmiu godzinach niedźwiedź pojawił się na miejscu i zajrzał w dół. Dieta niedźwiedzi polarnych opiera się w dużej mierze na fokach, dlatego zwierzęta spędzają wiele czasu na wyszukiwaniu otworów oddechowych i oczekiwaniu, aż zdobycz wynurzy się na powierzchnię. W regionach, w których latem lód morski całkowicie topnieje, niedźwiedzie są zmuszone przez kilka miesięcy pozostawać na lądzie i korzystać ze zgromadzonych zapasów tłuszczu.
Wśród zaprezentowanych fotografii znalazło się m.in. zdjęcie Auduna Rikardsena przedstawiające ciekawskiego niedźwiedzia polarnego zaglądającego do otworu oddechowego foki w arktycznym lodzie morskim, a także fotografia Ernesta Portera ukazująca niezwykłą relację nosorożca i bąkojada. Ptak czyści dziób o skórę nosorożca w łagodnym popołudniowym świetle.
Pokazano również zdjęcie młodego fotografa Jacka Crockforda, na którym jerzyk został uchwycony w formie sylwetki na tle samolotu podchodzącego do lądowania na londyńskim lotnisku Heathrow, oraz fotografię Allegry Hutton przedstawiającą młodego lamparta ścigającego wiewiórkę po drzewie w delcie Okawango w Botswanie.
Ernest Porter uchwycił bąkojada czyszczącego dziób o skórę nosorożca w delikatnym popołudniowym świetle. Podczas poszukiwania zwierząt w rezerwacie fotograf natknął się na grupę nosorożców białych, na których żerowały bąkojady czerwonodziobe, wyjadając owady z ich skóry. Jego uwagę zwrócił jeden z nosorożców z subtelną niebieską obwódką w oku, który natychmiast stał się głównym bohaterem zdjęcia. W języku suahili bąkojad czerwonodzioby określany jest jako askari wa kifaru, czyli „strażnik nosorożca”. Ptaki pełnią rolę wartowników i ostrzegają swoich gospodarzy przed zbliżaniem się innych niebezpiecznych zwierząt.
Zwycięzców poszczególnych kategorii oraz laureatów najważniejszych nagród Grand Title i Young Grand Title poznamy we wtorek 13 października 2026 roku podczas uroczystości w Natural History Museum. Galę poprowadzą prezenterzy programów przyrodniczych i działacze na rzecz ochrony przyrody Chris Packham oraz Megan McCubbin. Transmisję będzie można oglądać na żywo na kanale Natural History Museum w serwisie YouTube.
Kathy Moran, przewodnicząca jury Wildlife Photographer of the Year, mówi: „Co roku wydaje mi się, że poziom zgłoszeń do naszego konkursu nie może być już wyższy… i co roku okazuje się, że się mylę! Ten wstępny wybór, przygotowany spośród rekordowych 65 403 zdjęć, daje jedynie niewielki przedsmak 100 niezwykłych fotografii, które w październiku zobaczą odwiedzający naszą wystawę. Te obrazy pomagają pogłębiać zrozumienie świata przyrody i wzmacniają potrzebę jego ochrony”.
Allegra Hutton sfotografowała młodego lamparta ścigającego wiewiórkę po drzewie w delcie Okawango. Wcześniej obserwowała już, jak lampart bez powodzenia próbował podkraść się do królika. Wiewiórce także udało się uniknąć jego niezgrabnych manewrów. W końcu wspięła się tak wysoko, że lampart nie był już w stanie podążać za nią. W tym momencie sam z trudem utrzymywał się na drzewie i musiał rozpocząć niezręczny odwrót.
Świat jest niebezpiecznym miejscem dla młodych lampartów. Mniej niż połowa z nich dożywa samodzielności. Wiele ginie z rąk dorosłych samców lampartów albo pada ofiarą lwów i innych drapieżników.
Dr Doug Gurr, dyrektor Natural History Museum, mówi: „Ta kolekcja naprawdę wyjątkowych zdjęć, wybranych spośród prac nadesłanych ze 121 krajów i terytoriów, daje odwiedzającym rzadką okazję, by spojrzeć na niezwykłość naszej planety oczami jednych z najbardziej utalentowanych fotografów na świecie. W czasach, gdy przyroda znajduje się pod większą presją niż kiedykolwiek wcześniej, fotografie te przypominają nam zarówno o tym, co możemy stracić, jak i o tym, co warto chronić. Trudno będzie opuścić tę wystawę bez odnowionego zachwytu nad niezwykłością naszej planety”.
Pietro Rojas udokumentował niedźwiedzia brunatnego jadącego na niewielkim motocyklu po arenie cyrkowej. Zwierzę ma założony kaganiec i jest przymocowane do urządzenia. Kiedy fotograf dowiedział się, że do miasta przyjechał cyrk wykorzystujący zwierzęta w swoich pokazach, postanowił go udokumentować. W tym zdjęciu najbardziej zainteresował go, jak sam mówi, „kontrast pomiędzy dziką naturą zwierzęcia a narzuconym mu przez człowieka otoczeniem”. Wiele krajów zakazało wykorzystywania dzikich zwierząt w cyrkach. Tam, gdzie wciąż występują niedźwiedzie brunatne, zwierzęta są często szkolone do przyjmowania nienaturalnych pozycji, m.in. długotrwałego stania na tylnych łapach, co może prowadzić do problemów zdrowotnych i zaburzeń zachowania.
Loren Elliott sfotografował baribala, który zatrzymał się na kąpiel w przydomowym basenie w południowej Kalifornii.Fotograf spędził wiele godzin przy kuchennym oknie domu jednego z mieszkańców, obserwując niedźwiedzie regularnie przechodzące przez posesję. Jak mówi, najbardziej podoba mu się to, że zdjęcie pokazuje bardzo częste w hrabstwie Los Angeles przenikanie się przestrzeni zamieszkanej przez ludzi i dzikie zwierzęta. Wraz z rozwojem zabudowy na terenach będących siedliskiem niedźwiedzi współistnienie ludzi i tych zwierząt staje się coraz większym wyzwaniem. Właściciel domu zdaje sobie sprawę, że mieszka na „terenie niedźwiedzi” i stara się postępować odpowiedzialnie: nie pozostawia jedzenia na zewnątrz oraz pilnuje, by drzwi i okna były zamknięte.
Jens Cullmann sfotografował z poziomu oczu afrykańską żabę byk, która rzuca się na motyla, ale w ostatniej chwili nie trafia w zdobycz.Podczas wcześniejszej wizyty, po intensywnych deszczach, fotograf zauważył w tym miejscu kijanki. Wrócił miesiąc później i zastał stawy oraz kałuże pełne młodych żab. Przez ponad dwa tygodnie obserwował, jak młode osobniki „zjadają wszystko, co się rusza”. Dorosłe żaby osiągają do 12 cm długości, przybierają matowozielone ubarwienie i około 10 miesięcy w roku spędzają w stanie uśpienia pod ziemią. Na powierzchnię wychodzą dopiero po deszczach, aby przystąpić do rozrodu i intensywnie żerować.
Ralph Pace sfotografował zająca morskiego przemieszczającego się przez łąkę trawy morskiej w zatoce Monterey. W płytkich wodach u wybrzeży Pacyfiku wieczorne światło podkreśliło charakterystyczną sylwetkę morskiego ślimaka, któremu zawdzięcza on swoją nazwę. Fotograf chciał pokazać nieoczywistą, budzącą nadzieję scenę przedstawiającą „łagodnego olbrzyma chroniącego ostatnie zielone łąki morza”. Zające morskie odgrywają ważną rolę w odbudowie podwodnych łąk, zjadając czerwone glony ograniczające dostęp światła. Trawy morskie mają duże znaczenie dla ekosystemów przybrzeżnych i są również istotnym magazynem dwutlenku węgla.
Shane Gross powoli zbliżył się do stada karanksów wielkookich, gdy pojawiało się poranne światło, a nad wyspę nadciągała burza. Fotograf zauważył, że ryby każdego ranka o wschodzie słońca pływają w pobliżu brzegu. Chcąc wykonać zdjęcie częściowo podwodne, odwrócił aparat do góry nogami, aby lepiej rozłożyć jego wyporność, i stopniowo zbliżał się do zaciekawionego stada. Karanksy są poławiane w wielu częściach świata, jednak w tym miejscu mogą czuć się stosunkowo bezpiecznie. W 2023 roku wody otaczające wyspę D’Arros objęto ochroną i ustanowiono tam strefy wolne od połowów. Działania te są częścią globalnej inicjatywy zakładającej ochronę 30 proc. powierzchni lądów i oceanów do 2030 roku.
Vegard Byrkjeland Aasen obserwował dorosłą orkę podtrzymującą ciało młodego w lodowatych wodach norweskiego fiordu. Fotograf właśnie uruchomił drona, aby dokumentować obserwacje dla Norwegian Orca Survey, gdy jego uwagę zwróciła dorosła orka niosąca martwe młode. Co pewien czas upuszczała ciało, a następnie ponownie je podnosiła, kiedy zaczynało tonąć. Choć obserwacja była trudnym doświadczeniem, autor uznał, że ważne jest udokumentowanie tej chwili. Zaobserwowano, że samice waleni unoszą noworodki głową ku powierzchni, aby umożliwić im zaczerpnięcie powietrza. Niewykluczone więc, że fotograf był świadkiem prób ożywienia młodego. Niektórzy badacze interpretują podobne zachowania jako przejaw silnej więzi łączącej matkę i potomstwo.
Dewald Tromp sfotografował kameleona namaqua walczącego z burzą piaskową na pustyni Namib. Wiatr nasilił się, gdy fotografował zwierzę podczas nagłej zmiany pogody. Wkrótce oddychanie stało się trudne, a jak wspomina autor, „w ciągu kilku sekund ledwie można było dostrzec osobę stojącą obok”. Kameleony namaqua są pustynnymi specjalistami żywiącymi się owadami. Potrafią pozyskiwać wilgoć bezpośrednio z powietrza. Krople rosy zbierające się na ich skórze są kierowane do pyska za pomocą mikroskopijnych rowków. Zwierzęta wykorzystują także język do zbierania wody z mgły skraplającej się na roślinach, piasku i skałach.
Gil Wizen pokazuje niezwykły kamuflaż niewielkiego pasikonika Lichenodraculus matti, przypominającego porost. Zwierzę mierzy zaledwie 15 mm, więc odnalezienie go nie było łatwe. Fotograf dostrzegł je dopiero wtedy, gdy lekko się poruszyło. Nawet później odróżnienie pasikonika od porostów w wizjerze aparatu stanowiło duże wyzwanie. Lichenodraculus matti występuje wyłącznie w Andach na terenie Ekwadoru. Część swojej naukowej nazwy zawdzięcza odkrywcy gatunku. Określenie „smok” nawiązuje natomiast do kolczastego pancerzyka, który pomaga chronić owada przed drapieżnikami zdolnymi przejrzeć jego kamuflaż.
Sora Miyazawa sfotografował ropuchę japońską wędrującą ulicą po deszczu. Natknął się na nią w samym sercu Tokio, jednej z największych metropolii świata. Korzystając z długiego czasu naświetlania, zdążył skomponować kadr, zanim ropucha wskoczyła z powrotem w krzewy, z których wcześniej wyszła. Nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób gatunek ten radzi sobie w mieście zamieszkanym przez 14 mln ludzi. Ropuchy lepiej niż wiele innych płazów radzą sobie jednak z przemieszczaniem się i zasiedlaniem nowych środowisk, również takich jak tereny miejskie.
Andrea i Maceo Grammatico pokazali scenę z perspektywy węża: komar pije krew jadowitej żmii fer-de-lance. Bliźniacy określają to zdjęcie jako jeden z najbardziej wymagających stacków ostrości, jakie kiedykolwiek wykonali. Fotografowanie wymagało ogromnego skupienia i ostrożności. Co ciekawe, obecność komara na głowie węża zauważyli dopiero podczas późniejszego przeglądania zdjęć. Fer-de-lance to silnie jadowita żmija odpowiedzialna za największą liczbę śmiertelnych ukąszeń węży w Ameryce Środkowej. Skuteczny kamuflaż i zdolność przystosowania się do życia na plantacjach sprawiają, że zwierzęta te mogą zaskakiwać nieświadomych ich obecności pracowników.
Andrew Parkinson sfotografował urubu czarnego nad ciałem kajmana żakare na mokradłach brazylijskiego Pantanalu. Kiedy zauważył ptaka, uznał, że okazja jest zbyt dobra, by ją przegapić. Pozostał w pewnej odległości łodzią i użył długiego teleobiektywu, aby podkreślić to, co określił jako „złowrogą naturę” sępnika. Poza kadrem jaguar czekał, by wyciągnąć kajmana z wody. Kiedy ptak odleciał, jaguar zabrał swoją zdobycz. Dopiero wtedy fotograf zauważył na tylnej części głowy kajmana „podejrzanie czystą, prostą ranę”, która mogła powstać w wyniku uderzenia przez szybko płynącą łódź.
Bill Huffman, dyrektor generalny Nuveen (główny sponsor konkursu), mówi: „Cieszymy się, że możemy docenić niezwykłą wrażliwość i kreatywność uczestników tegorocznej edycji Wildlife Photographer of the Year. Każda praca pokazuje inną perspektywę i skłania do refleksji nad ważnymi tematami, w tym nad więzią między człowiekiem a przyrodą. Jesteśmy również dumni z kontynuowania współpracy z Natural History Museum, renomowaną brytyjską instytucją, której działalność od pokoleń pomaga ludziom lepiej rozumieć świat przyrody i swoje w nim miejsce. Wspólnie podkreślamy znaczenie opowiadania historii, które może wzbudzać ciekawość, zachęcać do odpowiedzialnego podejścia do przyrody i pogłębiać szacunek dla planety, którą wszyscy dzielimy”.
Do zobaczenia już w październiku
Bilety na 62. edycję wystawy Wildlife Photographer of the Year są już w sprzedaży. Ekspozycja zostanie otwarta w Natural History Museum w piątek 16 października 2026 roku i potrwa do niedzieli 11 lipca 2027 roku. Następnie wystawa wyruszy w tournée po Wielkiej Brytanii i innych krajach, zachęcając miliony odbiorców do poznawania i ochrony świata przyrody.
Bence Máté obserwował ogromne stado ptaków zlatujących nad niewielki zbiornik wodny, by ugasić pragnienie. W złotym świetle późnego popołudnia widok wirującej masy ptaków robił ogromne wrażenie. Jak wspomina fotograf, nawet z odległości 30 metrów można było poczuć podmuch powietrza wywołany przez dziesiątki tysięcy skrzydeł poruszających się jednocześnie.
Wikłacze czerwonodziobe występują niemal w całej środkowej, wschodniej i południowej Afryce, z wyjątkiem lasów tropikalnych. Tworzą stada liczące nawet dwa miliony osobników, a globalną populację dorosłych ptaków zdolnych do rozrodu szacuje się na około 1,5 mld. Czyni je to najliczniejszym dziko żyjącym gatunkiem ptaka na świecie.
Wildlife Photographer of the Year - konkursie
Wildlife Photographer of the Year, organizowany już po raz 61., to prowadzona przez londyńskie Natural History Museum globalna platforma prezentująca najlepszą fotografię przyrodniczą i fotoreportaż poświęcony dzikiej naturze. Coroczny konkurs, do którego zgłaszanych jest ponad 65 tys. prac, jest otwarty dla fotografów w każdym wieku, niezależnie od narodowości i poziomu doświadczenia. Dzięki wystawie prezentowanej na całym świecie oraz działaniom edukacyjnym i popularyzatorskim, inicjatywa co roku dociera do milionów odbiorców, zachęcając coraz więcej osób do poznawania, doceniania i ochrony świata przyrody.
Więcej informacji o konkursie znajdziecie na stronie nhm.ac.uk/wpy.