Opinia Krzysztofa Rybarczyka o HX1

Przedstawiamy przedostatnią opinię naszych czytelników o HX1. Tym razem Krzysztof Rybarczyk opisał nam swoje wrażenia z fotografowania ultrazoomem Sony. Zapraszamy do lektury opinii i analizy zdjęć.
Obserwując rynek aparatów cyfrowych, z zainteresowaniem przyglądałem się ofercie firmy Sony. W szczególności Cyber-shotowi HX1 - najwyższemu modelowi w serii ultra-zoomów, który jest przeznaczony dla ambitnych amatorów.

Sony Cyber-shot DSC-HX1 zaczyna wzbudzać dreszczyk emocji już od momentu zapoznania sie z funkcjami tego aparatu. Wyposażono go bowiem w wysokiej jakości obiektyw Sony Lens G o zakresie ogniskowych 5.0-100.0 (28-560mm odpowiednik dla małego obrazka), a także w matrycę, która ma zapewnić obniżenie poziomu szumów przy dużym ISO i szybki tryb rejestracji tj. 10 klatek na sekundę przy pełnej rozdzielczości. Do tego dochodzi możliwość kręcenia filmów pełnoklatkowych w FULL HD. Aparat posiada też funkcje tzw. rozległej panoramy (to coś, czego dotąd jeszcze nie było!) oraz tryb: zdjęcia nocne z ręki. To wszystko sprawiło, że wziąłem aparat do ręki z dużą ciekawością.

Pierwsze wrażenia
Moim pierwszym wrażeniem było to, że aparat jest niedużych rozmiarów i dobrze trzyma się go w dłoni. Sprawia wrażenie masywnej konstrukcji, ma dobrze wyprofilowany uchwyt i bez problemu zmieści się do torby podróżnej, nie zajmując w niej zbyt dużo miejsca.

Szybkość migawki
Pierwsze, co postanowiłem sprawdzić udając się w plener, to szybkość migawki. Moim obiektem zainteresowania stały się przelatujące ptaki. Aparat za każdym razem dobrze ustawiał ostrość także przy największym zbliżeniu. Dużym ułatwieniem dla mnie okazał się wizjer, z którego korzystałem przy dużym nasłonecznieniu.


Panorama
Panorama też poszła "pod młotek." I tu - muszę stwierdzić - występuje pewne utrudnienie. Gdy już ustawimy (przy pomocy strzałek) kierunek naszej panoramy, aparat musimy przesuwać w sposób płynny, bo każde przyspieszenie lub zwolnienie obracanego przez nas aparatu może spowodować przerwanie rejestracji obrazu i czynność należy powtórzyć od nowa. Ułatwieniem jest punkt przesuwający się na wyświetlaczu, który pomaga w płynnym obracaniu naszego aparatu. Po kilku nieudanych eksperymentach załapujemy o co w tym wszystkim chodzi.


Zoom
Optykę aparatu stanowi 20-krotny zoom o ogniskowej 28-560 (ekwiwalent dla małego obrazka). Jak widać dysponuje szerokim kątem, a także zapewnia duże zbliżenie do fotografowanego obiektu. Jasność obiektywu wynosi f/2.8 - 5.2. Zomowanie odbywa się elektronicznie. Przy tak dużym zakresie zooma podstawą m.in. jest system stabilizacji obrazu, który przeciwdziała rejestrowaniu poruszonych zdjęć. Mam wrażenie, że w HX1 system ten działa znakomicie. Żadne ze zdjęć, które wykonałem z ręki nie było poruszone.


Zdjęcia nocne z ręki
Naciśnięcie spustu migawki powoduje wykonanie serii zdjęć z dużą prędkością i przetworzenie ich w jedno zdjęcie w celu zmniejszenia zakłóceń (szumów). Takie zdjęcie jest wówczas kontrastowe, bardziej nasycone. W trybie tym aparat sam dobiera ISO.


Podsumowanie
Śmiało mogę napisać, że Sony Cyber-shot HX1 spełnia moje oczekiwania jako aparat podręczny - świetny do codziennego użytku. Zaletą aparatu jest jego optyka i system stabilizacji obrazu, znakomita szybkość rejestrowanych zdjęć i świetny systemu pomiaru ostrości (5 trybów ustawienia). Aparat posiada dobrą reprodukcję barw i charakteryzuje się dużą wszechstronnością. Został pomyślany tak, by spełniać oczekiwania zarówno początkujących, jak i doświadczonych użytkowników.

Jego atutem jest rozległa funkcja panoramy, tryb zdjęcia nocne z ręki i małe gabaryty aparatu. Po sformatowaniu akumulatora udało mi się pstryknąć ponad 400 zdjęć. To chyba obecnie najlepszy na rynku aparat typu ultra-zoom.


W tym miejscu pragnę podziękować firmie Sony i redakcji portalu Fotopolis.pl za udostępnienie aparatu Sony Cyber-shot DSC-HX1 do testów.

Tekst i zdjęcia: Krzysztof Rybarczyk
słowa kluczowe:
 
Komentarze
Polecane artykuły
Ilya Shtutsa: „Dobra fotografia jest darem“
5 Lis 2018
O swoich początkach, darze jakim jest fotografia czy wpływie prac Arnolda Mindella opowiada nam Ilya Shtutsa - rosyjski entuzjasta street’a, który opisuje fotografię jako grę o nieprzewidywalnym wyniku.
1
Najnowsza sesja Vanity Fair należała do Polaków
2 Lis 2018
Suspiria, włoski horror z lat siedemdziesiątych, doczekał się odświeżenia i właśnie wchodzi na ekrany polskich kin. W obsadzie znalazły się takie gwiazdy jak Tilda Swinton i Dakota Johnson, ale zagrała w nim również Polka - Małgosia Bela. Postprodukcję obszernej sesji obsady filmu dla włoskiego Vanity Fair wykonało studio House OF Retouching.
0
Oded Wagenstein: „Nie możesz po prostu pojawić się u kogoś w drzwiach i poprosić o zdjęcie”
1 Lis 2018
W syberyjskiej wiosce Yar-Sale mieszka grupa starszych kobiet. Większość dni spędzają w odosobnieniu, odizolowane od świata, który kochały. Podczas gdy mężczyźni zwykle zachęcani są do pozostania w migrującej społeczności i utrzymania ról społecznych, kobiety muszą same radzić sobie ze starością. Fotograf Oded Wagenstein przybliża ich historię w projekcie “Forgotten Like Last Year’s Snow”.
0
Siena International Photo Awards 2018 to piękno świata pod różną postacią
30 Paź 2018
Za nami już czwarta edycja prestiżowego konkursu Siena International Photo Awards. W tym roku zwycięzcą został K M Asad - freelancer współpracujący między innymi z Getty Images. Jednak wśród laureatów nie zabrakło też Polaków. III miejsce w kategorii „The beauty of the nature“ zajął Mariusz Potocki, a Bartłomiej Jurecki otrzymał wyróżnienie w sekcji „Journeys & Adventures“.
0