Sony DEV-50 - test

Sony DEV-50 to cyfrowa lornetka. Za jej pomocą można prowadzić obserwacje, nagrywać filmy i robić zdjęcia. Sprawdziliśmy jak DEV-50 radzi sobie w praktyce i jaką jakość obrazu może zaoferować swoim użytkownikom. Zapraszamy do lektury.


Sony DEV-50V to urządzenie, które nie daje się łatwo przyporządkować do jakiejś kategorii produktowej. We wszystkich materiałach producent opisuje je jako cyfrową lornetkę z możliwością zapisu zdjęć i filmów, chociaż z tradycyjną lornetką wspólny jest tylko kształt i konieczność podniesienia do oczu w trakcie używania. Urządzenie można też po prostu traktować jak kamerę 3D o nietypowym kształcie i biorąc pod uwagę konstrukcję będzie to bliższe rzeczywistości. DEV-50V ma dwa obiektywy Sony G o 12-krotnym zoomie optycznym, dwie matryce CMOS Exmor R o rozmiarze 1/3,91 cala i dwa wizjery elektroniczne o wysokiej rozdzielczości. Od standardowych kamer 3D odróżnia ją właśnie konieczność stosowania lornetkowego uchwytu, który poprawia stabilność, ale uniemożliwia stosowanie innych perspektyw i bardzo utrudnia panning, pracę ze statywu itd. Mimo wszystkich wątpliwości czym jest urządzenie Sony DEV-50V będziemy je nazywali, jak chce producent, lornetką.

Artykuł podzieliliśmy na następujące części:
  1. Pierwsze wrażenia
  2. Układ przycisków i ergonomia
  3. Fotografowanie i filmowanie, Jakość zdjęć
  4. Podsumowanie
  5. Zdjęcia do pobrania



  6. Pierwsze wrażenie
    Pierwsze wrażenie po wzięciu do ręki Sony DEV-50V jest bardzo pozytywne. Elektroniczna lornetka nie jest zbyt duża ani ciężka. Jeśli porównamy jej wymiary i masę (148,5 x 72,5 x 157,5 milimetrów, 768 gramów) do klasycznych lornetek klasy 10x42 okaże się, że model cyfrowy najczęściej wypada bardzo podobnie. Producent zaznacza, że zredukował wymiary i masę o 30% w stosunku do poprzednich wersji i należy to zaliczyć na plus. Zaufanie wzbudza konstrukcja. Korpus został wykonany z odpornego tworzywa, które w miejscach styku z dłońmi ma dodatkowo dość wyraźną fakturę. Lornetka Sony DEV-50V ma uszczelnianą obudowę. Nie jest w pełni wodoodporna, ale wytrzymuje zachlapanie i działanie pyłu. Producent pisze na swojej stronie, że można jej bez obaw używać w deszczu. Wszystkie elementy są bardzo dobrze spasowane, całość jest sztywna i solidna.


    Przygotowanie lornetki do pracy nie sprawia problemów nawet bez zaglądania do instrukcji. Po naładowaniu akumulatorka i włączeniu urządzenia należy ustawić za pomocą dźwigienek pod wizjerami korektę dioptrii dla każdego z wizjerów osobno, a następnie ustawić rozstaw źrenic za pomocą pokrętła w górnej części korpusu opisanego jako "IPD ADJ". Po ustawieniu podstawowych funkcji w menu (data, czas, język), użytkownik powinien jeszcze ustawić względne położenie obydwu obrazów: jedno oko widzi linię poziomą, drugie pionowe, należy tak przesuwać obraz, żeby linie przecięły się w środku. Po takiej jednorazowej kalibracji można już przejść do używania lornetki.


    Sony DEV-50 ma kilka funkcji i rozwiązań niespotykanych raczej w tradycyjnych lornetkach:
    • stabilizacja obrazu - bez niej korzystanie z 12-krotnego powiększenia (a tym bardziej 25-krotnego cyfrowego) byłoby utrudnione. W cyfrowej lornetce Sony sprawdza się znakomicie, spory plus.
    • autofokus - działa sprawnie i wystarczająco szybko. W niektórych sytuacjach (fotografowanie lecącego samolotu) nie radził sobie, ale szybki dostęp do manualnego ostrzenia i łatwe ustawianie "nieskończoności" rozwiązywało te problemy.
    • GPS - moduł GPS geotaguje zdjęcia i filmy robione DEV-50. Odbiornik działa sprawnie szybko sie "fiksuje", nie gubi sygnału nawet przez jakiś czas po wejściu do pomieszczenia.
    • bateria - NP-FV70 o pojemności 1960 mAh. Standardowa bateria znana z kamer Sony wystarcza na około 3 godziny ciągłego nagrywania. W praktyce baterię ładowaliśmy w trakcie testu co 2-3 dni. Przy bardziej intensywnym używaniu może się okazać, że zajdzie konieczność częstszego ładowania. Jak widać na zdjęciu komora baterii jest sporo większa od znajdującego się w zestawie akumulatora i może przyjąć inne baterie Sony o większej pojemności.
    • 3D - lornetka Sony może nagrywać filmy 3D, w trybie filmowym można również korzystać z widoku 3D w wizjerach. Z tą funkcją wiążą się jednak dwa minusy - po pierwsze nie ma zdjęć 3D, po drugie w trybie filmowym przełączenie wizjera w tryb 3D za pomocą przycisku na obudowie nie sprawi, że DEV-50 nagra trójwymiarowy materiał. Do tego należy włączyć stosowną funkcję w menu.



    Użytkownik dostaje z lornetką Sony DEV-50 gumowe muszle oczne ułatwiające kadrowanie w ostrym słońcu, zatyczki wizjerów i obiektywów, pasek, a także zapinany futerał. Zestaw niestety nie zawiera zewnętrznej ładowarki, a jedynie kabelek, którym podłączamy całe urządzenie do kontaktu.

słowa kluczowe:
 
 
Komentarze
Polecane artykuły
“Każde spotkanie z nimi jest wspaniałym przeżyciem”. O fotografowaniu niedźwiedzi opowiada Marcin Dobas
10 Sie 2018
Fotografia dzikich zwierząt to nie sport dla wybranych. Zapierające dech w piersiach ujęcia natury są w zasięgu większości z nas. Trzeba tylko dobrze się przygotować, planować i wiedzieć gdzie szukać interesujących nas osobników. O tym, jak fotografować dzikie niedźwiedzie opowiada fotograf i podróżnik, Marcin Dobas.
0
Notebook z górnej półki czy budżetowy monitor graficzny? O to, co lepiej sprawdzi się w edycji zdjęć zapytaliśmy eksperta
31 Lip 2018
Czy dobry notebook jest wystarczający do zawodowej pracy fotograficznej? Jak wypada w zestawieniu z najtańszymi na rynku monitorami graficznymi?  Na co zwracać uwagę przy wyborze monitora? Zapytaliśmy o to eksperta, Radka Witana ze sklepu Wzorniki.eu.
0
Fujifilm X-T2 - najlepszy moment by przesiąść się na zaawansowane body?
30 Lip 2018
Pojawienie się na rynku profesjonalnego X-H1, sprawiło, że X-T2, który pod wieloma względami wcale mu nie ustępuje, nareszcie jest w zasięgu portfela ambitnego amatora. To prawdopodobnie najlepszy czas na przesiadkę!
0
10 dobrych aparatów, które rekordowo potaniały. To świetny moment, aby je kupić
25 Lip 2018
W ciągu ostatnich lat sprzęt fotograficzny znacznie podrożał. Obecnie, nawet porządny smartfon z dobrym aparatem potrafi kosztować 4000-5000 zł. Są jednak aparaty, które swoją datę premiery miał kilka lat temu, a przez ten czas mocno potaniały. To sprzęt, który w odpowiednich rękach, wciąż może być świetnym narzędziem, a jego zakup opłaca się bardziej, niż kiedykolwiek.
10