Monitor w studio? Obowiązkowo! Sprawdźcie dlaczego i jaki wybrać

Autor: Krzysztof Mularczyk

20 Październik 2021
Artykuł na: 4-5 minut

Tethering w studio fotograficznym wraz z podglądem zdjęć na monitorze to nie tylko ogromna wygoda i pełna kontrola nad efektami sesji. Zalet takiego stylu pracy jest więcej...

Budując własne studio lub je doposażając, oprócz nowych lamp czy teł powinniśmy wziąć pod uwagę także monitor referencyjny. Dzięki niemu zyskacie natychmiastowy i wiarygodny podgląd efektów z pominięciem mylącego często ekranu aparatu. Ograniczycie w ten sposób margines błędu, bo monitor pozwala na dostosowanie ustawień i parametrów błysku z maksymalną dokładnością.

Poza tym zastosowanie w locie wstępnych korekt i autorskich presetów umożliwia praktycznie natychmiastowy podgląd finalnej koncepcji. To ogromna oszczędność czasu i pewność, że po zakończeniu zdjęć uzyskany materiał jest taki, jakiego oczekiwaliście.

Tethering zdjęć na komputer i ich natychmiastowy podgląd w trakcie sesji to wygoda i większa precyzja pracy fotograf i całej ekipy

Ale to nie jedyne zalety. Zyskają na tym również Wasze relacje z klientem. Jeśli jest obecny na sesji, jej efekty zobaczy na dużym ekranie i będzie mógł na bieżąco przekazywać uwagi. Poza tym, co tu dużo mówić, studio z monitorem wygląda bardziej profesjonalnie, podnosi prestiż i robi większe wrażenie na nowych klientach.

Obecność monitora w studiu to także duża korzyść dla całego zespołu. Osoby odpowiedzialne za wizaż, make-up czy scenografię będą mogły na bieżąco pilnować, czy nie należy czasem czegoś poprawić. Z kolei osoba pozująca również zyskuje podgląd tego, jak wychodzi na zdjęciach. Wszelkie konsultacje typu, co zmienić, co skorygować, co przebudować, odbywają się dzięki temu szybciej i wygodniej.

Zarówno monitor do edycji, jak i poglądowy w studio powinny być tej samej klasy i odpowiednio skalibrowane

Oczywiście tethering będzie spełniał swoją rolę, tylko jeśli do podglądu użyjemy odpowiedniego monitora. Musi to być monitor graficzny, przeznaczony do edycji zdjęć i odpowiednio skalibrowany, aby od razu na starcie nie wprowadzał nas w błąd. Najlepiej jeśli jest to ten sam model, na którym będzie potem przeprowadzana edycja wykonanego materiału, lub monitor tej samej klasy.

Oprócz jakości wyświetlanego obrazu, w takim monitorze liczą się także kwestie związane z obsługą i ergonomią. Na przykład funkcja pivot, czyli obracanie ekranu do pionu, przyda się jeśli to sesja z przeważającą liczbą ujęć portretowych. Zakładany na ekran kaptur osłoni przed bocznym światłem i poprawi kontrast, a złącze USB-C ograniczy ilość plątających się kabli do minimum.

Złącze USB-C w monitorze to mniej kabli, bo jeden przewód wystarcza, by jednocześnie przesłać sygnał wideo, dane USB, a nawet zasilić laptopa (jeśli dysponuje odpowiednim złączem)

Jaki więc monitor polecamy? Oto dwa modele, które warto wziąć pod uwagę, wybierając monitor do studia.

Eizo ColorEdge CS2740 - optymalny dla wielozadaniowego twórcy

To doskonała propozycja dla wymagającego fotografa, grafika i filmowca, który od monitora oczekuje, oprócz wysokiej jakości obrazu, także dużej przestrzeni roboczej i wygody obsługi. Topowy model z serii CS ma szerokogamutową matrycę 4K UHD (3840 x 2160) o przekątnej aż 27 cali, która wyświetla 99% przestrzeni Adobe RGB z niemal idealną dokładnością, a zastosowana technologia Digital Uniformity Equalizer zapewnia stabilne wyświetlanie obrazu od brzegu do brzegu kadru.

Monitor można przy tym obracać do pionu, aby wydajniej pracować z ujęciami portretowymi. Znakiem czasu jest także wielofunkcyjne gniazdo USB-C z zasilaniem 60 W, które pozwala jednocześnie przesyłać sygnały wideo i dane USB, a także ładować podłączonego laptopa lub smartfona. Dzięki temu można pozbyć się plątaniny kabli, tworząc wygodną, schludną przestrzeń roboczą.

Eizo ColorEdge CG2420 - najwyższa jakość z wbudowanym kalibratorem

Stworzony do profesjonalnych zastosowań w fotografii i postprodukcji 24-calowy panel Full HD (1920 x 1200 px) zapewnia szeroki gamut, pokrywający 99% przestrzeni Adobe RGB i 98% DCI-P3, doskonałą reprodukcję kolorów z dokładnością dE≤2 i jednolity obraz na całej powierzchni ekranu, dzięki technologii Eizo DUE.

Jedną z jego kluczowych cech jest wbudowany kolorymetr, zapewniający pełną automatykę procesu kalibracji - to oszczędność czasu dla zawodowca i duże ułatwienie dla laika.

Charakteryzuje go też wyjątkowo wysoki kontrast 1:1500 i odwzorowanie prawdziwej czerni. Antyodblaskowy panel IPS zapewnia przy tym doskonałą widoczność z różnych kątów, a dodatkowo w zestawie znajduje się kaptur osłaniający przed bocznym światłem.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Eizo

Skopiuj link

Autor: Krzysztof Mularczyk

Redaktor serwisu Fotopolis.pl i magazynu Digital Camera Polska. Od 20 lat robi zdjęcia, testuje sprzęt fotograficzny i pisze o fotografii.

Komentarze
Więcej w kategorii: Analizy
Jak powstawał Panasonic Lumix GH5 II - historia prawdziwa
Jak powstawał Panasonic Lumix GH5 II - historia prawdziwa
Troje pracowników firmy Panasonic zaangażowanych w projekt GH5 II opowiada o założeniach jakie przyświecały tworzeniu aparatu i wyzwaniach technicznych z jakimi trzeba było się zmierzyć, aby...
7
Asus Vivobook Pro 14X OLED – mobilna stacja dla współczesnych twórców
Asus Vivobook Pro 14X OLED – mobilna stacja dla współczesnych twórców
Seria Vivobook powraca i ma być odpowiedzią na potrzeby tak zwanych „content creators”, z nieco mniejszym budżetem. Specyfikacja modelu Pro 14X wygląda obiecująco, zobaczmy jak spisuje się w...
33
Quadralite VideoLED 600 - najlepsza niedroga głowica na początek?
Quadralite VideoLED 600 - najlepsza niedroga głowica na początek?
Szukasz przystępnej cenowo głowicy do domowego studia fotograficznego? Być może warto zdecydować się na światło ciągłe i mieć przy okazji praktyczne narzędzie do...
8