Zaćmienie Księżyca to jedno z tych zjawisk astronomicznych, które możemy bezpiecznie obserwować gołym okiem, bez użycia specjalistycznych filtrów czy teleskopów. Dochodzi do niego wówczas, gdy Ziemia znajdzie się między Słońcem a Księżycem, a nasz naturalny satelita wejdzie w cień rzucany przez planetę.
W przypadku zaćmienia częściowego tylko fragment księżycowej tarczy wchodzi w najciemniejszą część cienia Ziemi, czyli umbrę. Na powierzchni Księżyca zaczynamy wówczas obserwować wyraźną, stopniowo powiększającą się ciemną strefę. Przy głębokich zaćmieniach częściowych zacieniony fragment może dodatkowo nabrać czerwonego lub miedzianego odcienia. Jego intensywność zależy m.in. od aktualnego stanu ziemskiej atmosfery.
Częściowe zaćmienie Księżyca: 28 sierpnia 2026 roku
Najbliższe takie zjawisko będziemy mogli obserwować już nad ranem 28 sierpnia 2026 roku. Z punktu widzenia fotografów będzie ono szczególnie ciekawe, ponieważ najbardziej efektowna część zaćmienia przypadnie na moment, gdy Księżyc będzie znajdował się bardzo nisko nad horyzontem. Z jednej strony mocno utrudni to obserwację, z drugiej otworzy możliwość efektownego połączenia przysłoniętej tarczy z elementami krajobrazu.
Faza półcieniowa rozpocznie się około godziny 3:23, ale początkowo zmiany jasności Księżyca będą bardzo subtelne i trudne do zauważenia. Znacznie ciekawiej zrobi się około 4:30, kiedy rozpocznie się właściwa faza częściowa. W centralnej Polsce Księżyc będzie znajdował się wtedy około 8° nad południowo-zachodnim horyzontem.
Od tego momentu cień Ziemi będzie coraz mocniej wgryzał się w tarczę naszego satelity. Z fotograficznego punktu widzenia szczególnie interesujący powinien być okres w okolicach 5:00 rano, niecałą godzinę przed wschodem Słońca. Księżyc znajdzie się już bardzo nisko nad horyzontem, a jego coraz mocniej zaćmiona tarcza będzie widoczna na stopniowo rozjaśniającym się niebie.
To właśnie wtedy pojawi się szansa na najbardziej efektowne zdjęcia. Nisko położony Księżyc można będzie zestawić z linią drzew, budynkami, wieżami kościołów, górami czy charakterystycznymi elementami miejskiej panoramy. W przeciwieństwie do fotografowania Księżyca wysoko na ciemnym niebie nie będzie to więc wyłącznie astrofotografia, ale przede wszystkim fotografia krajobrazowa.
Późniejsze etapy będą już znacznie trudniejsze do obserwacji. Dla Warszawy najgłębsza faza możliwa do zobaczenia przy Księżycu znajdującym się jeszcze nad horyzontem przypadnie około godziny 5:37. To praktycznie moment wschodu Słońca i zachodu Księżyca. Sam Księżyc będzie wtedy znajdował się mniej niż stopień nad horyzontem.
Globalne maksimum zaćmienia nastąpi dopiero około 6:12. W praktyce oznacza to, że z naszego kraju będziemy obserwowali zjawisko podczas jego narastania, ale nie zobaczymy właściwego maksimum. W zachodniej części Polski warunki będą nieco korzystniejsze, ponieważ Księżyc zajdzie tam najpóźniej.
Nie maksimum, a wcześniejsze kilkadziesiąt minut może dać najlepsze zdjęcia
Paradoksalnie nie warto jednak za wszelką cenę czekać do ostatnich sekund przed zachodem Księżyca. Im niżej znajdzie się jego tarcza, tym większy wpływ na obraz będzie miała atmosfera. Przy wysokości jednego czy dwóch stopni nawet niewielkie zamglenie może sprawić, że Księżyc stanie się bardzo słabo widoczny albo całkowicie zniknie.
Do tego niebo będzie szybko się rozjaśniało. Dla fotografów oznacza to coraz trudniejsze warunki ekspozycyjne: zaćmiony Księżyc będzie stawał się coraz ciemniejszy, podczas gdy tło nieba i krajobraz będą z każdą minutą jaśniejsze.
Dlatego właśnie okolice godziny 5:00 mogą okazać się najlepszym kompromisem. Zaćmienie powinno być już wyraźne, ale Księżyc nadal będzie znajdował się kilka stopni nad horyzontem, a Słońce pozostanie pod nim. Dostaniemy więc szansę na zarejestrowanie częściowo zaćmionej tarczy na tle krajobrazu oświetlonego świtem.
Czym i jak fotografować?
Do fotografowania samej tarczy Księżyca najlepiej sprawdzą się długie teleobiektywy, najlepiej od 300 mm w górę. Im dłuższa ogniskowa, tym większy Księżyc uzyskamy w kadrze, ale jednocześnie trudniej będzie utrzymać odpowiednio krótki czas ekspozycji. Ruch naszego satelity staje się bowiem bardzo wyraźny przy dużych powiększeniach.
W tym przypadku szczególnie ciekawe mogą być jednak krótsze teleobiektywy, np. 70-200 mm, 100-300 mm czy 100-400 mm. Pozwolą pokazać Księżyc jako wyraźny element kadru, a jednocześnie zostawią wystarczająco dużo miejsca na otaczający krajobraz. Długa ogniskowa dodatkowo optycznie zbliży do siebie poszczególne plany, dzięki czemu można uzyskać efekt dużej tarczy zawieszonej nad budynkiem, drzewem czy wzgórzem.
Szerokokątny obiektyw również może się sprawdzić, ale Księżyc będzie wówczas niewielkim elementem zdjęcia. Kluczowa stanie się więc kompozycja i odpowiednio wybrane pierwsze plany.
Niezależnie od używanej ogniskowej warto zabrać stabilny statyw i korzystać z samowyzwalacza lub elektronicznego wężyka spustowego. Najlepiej fotografować w RAW-ach, ponieważ warunki będą zmieniać się bardzo szybko, a przy późniejszej obróbce przyda się możliwie szeroki zakres korekcji ekspozycji i balansu bieli.
Warto także pilnować czasu naświetlania. Zaćmiona część tarczy będzie znacznie ciemniejsza od jej nadal oświetlonego fragmentu, a wraz ze zbliżaniem się wschodu Słońca szybko wzrośnie również jasność nieba. Nie będzie więc jednego uniwersalnego zestawu parametrów - ekspozycję trzeba będzie na bieżąco korygować i regularnie kontrolować histogram.
Najważniejszy będzie odsłonięty horyzont
Jednym z kluczowych elementów przygotowań będzie odpowiednie miejsce obserwacji. O 4:33, kiedy rozpocznie się faza częściowa, Księżyc znajdzie się zaledwie około 8° nad horyzontem, a później będzie szybko się do niego zbliżał.
Oznacza to, że nawet stosunkowo niewysokie drzewa, zabudowania czy niewielkie wzniesienie mogą całkowicie przesłonić zjawisko. Najlepiej szukać miejsca z bardzo szeroko odsłoniętym widokiem w kierunku południowo-zachodnim i zachodnim. Dobrym rozwiązaniem mogą być otwarte pola, wysokie punkty widokowe, brzegi jezior czy miejsca z widokiem ponad miejską zabudową.
Tutaj, podobnie jak przy poprzednich zaćmieniach, bardzo pomocne będą aplikacje takie jak PhotoPills, Stellarium, SkySafari czy The Photographer’s Ephemeris. Pozwalają one sprawdzić nie tylko godzinę zachodu Księżyca, ale także jego dokładny azymut i wysokość nad horyzontem w konkretnym miejscu.
To szczególnie istotne przy fotografowaniu długim teleobiektywem. Jeśli chcemy ustawić Księżyc dokładnie nad konkretną wieżą, budynkiem czy odległym wzgórzem, czasami przesunięcie stanowiska nawet o kilkadziesiąt metrów może całkowicie zmienić kompozycję.
Ostatnią niewiadomą pozostaje oczywiście pogoda. Przy Księżycu znajdującym się tak nisko nad horyzontem nie potrzebujemy nawet pełnego zachmurzenia, by stracić możliwość obserwacji – wystarczy niska warstwa chmur lub zamglenie przy horyzoncie. Jeśli jednak warunki dopiszą, poranek 28 sierpnia może być bardzo ciekawą okazją do wykonania nietypowych zdjęć częściowo zaćmionego Księżyca wpisanego w rozświetlający się o świcie krajobraz.