Zostań w domu, zamów taniej!
Nie wychodź z domu i zamów online swoje ulubione pisma 20% taniej. Skorzystaj z kodu rabatowego: czytajwdomu

Adobe i Uniwersytet Stanforda pracują nad systemem, który odmieni oblicze montażu filmów

2

Autor: Maciej Luśtyk

26 Czerwiec 2017
Artykuł na: 6-9 minut

Montaż kilku minut filmu potrafi zając wiele godzin. Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda i projektu Adobe Research opracowują system, który w dużej mierze ten proces zautomatyzuje.

Ostatnimi czasy coraz częściej słyszymy o przedsięwzięciach, które do minimum mają ograniczyć udział człowieka w etapie w jakże czasochłonnym procesie postprodukcji zdjęć i filmów. Choć większość dotychczasowych dokonań jest bardzo imponująca, to na razie nie wychodzi jeszcze poza etap badań potwierdzających słuszność koncepcji. Ale nowy projekt naukowców ze Stanford i Adobe Research ma szansę odmienić sposób montażu filmów, a przynajmniej scen dialogowych i to potencjalnie już niebawem.

Wszystko bazuje na dopasowaniu przez program poszczególnych ujęć do konkretnych linijek scenariusza, a następnie, dzięki systemowi rozpoznawania twarzy, emocji i typów ujęć, złożeniu ich w efektownie i naturalnie wyglądająca całość według obranego klucza. Sednem działania jest jednak sposób automatycznego montażu materiału.

 

Naukowcy “nauczyli” program konkretnych zasad i styli montażu scen dialogowych, które nazwali “idiomami”. W założeniu, aby zmontować daną scenę dialogową w określony sposób, zamiast ręcznie wycinać i dopasowywać poszczególne klipy, montażysta przyszłości będzie musiał jedynie zaznaczyć zakres materiału źródłowego i przypisać do niego wybrane przez siebie “idiomy”, według których program automatycznie wyedytuje scenę.

Jak widzimy na przykładzie filmu poglądowego, opracowane idiomy pozwalają uzyskać bardzo różnorodne efekty, a rezultaty są co najmniej zadowalające. Nietrudno wyobrazić sobie jak implementacja tego typu rozwiązania na przykład w programie Adobe Premiere usprawniłaby pracę montażystów. Oczywiście trudno spodziewać się, że na taki zabieg zdecydowałyby się osoby pracujące nad edycją filmów kinowych, ale przy mniej ambitnych i wymagających projektach podobne rozwiązanie z pewnością spotkałoby się z dużą aprobatą.

Czy montażyści powinni się więc obawiać, że już niedługo z ich zawodu wygryzie ich komputer? Na razie na szczęście nic na to jeszcze nie wskazuje. Choć Adobe będzie zapewne dążyć, by jak najszybciej wdrożyć podobne rozwiązanie do pakietu swoich programów, naukowcy przyznają, że opracowywany przez nich system na razie działa wyłącznie w przypadku scen dialogowych i nie jest w stanie poradzić sobie z problemami dotyczącymi ciągłości akcji, gdzie na przykład obiekty zmieniają swoje położenie między ujęciami.

Poza tym, warto pamiętać, że kreatywność doświadczonych montażystów uratowała już niejeden film skazany na porażkę. Minie jeszcze dużo czasu zanim (jeśli w ogóle) nauczymy jej maszyny.

Więcej informacji znajdziecie pod adresem graphics.stanford.edu.

 

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Software
Set.a.light 3D od teraz pozwala także na symulację oświetlenia filmowego
Set.a.light 3D od teraz pozwala także na symulację oświetlenia filmowego
Najbardziej zaawansowany symulator oświetlenia studyjnego doczekał się pokaźnej aktualizacji, która pozwoli szczegółowo zaplanować oświetlenie na planie filmowym....
1
0
Capture One podniesie ceny od 11 stycznia - nawet 50% drożej
Capture One podniesie ceny od 11 stycznia - nawet 50% drożej
Oprogramowanie spod szyldu C1 nigdy nie należało do tanich, teraz jednak będzie jeszcze mniej osiągalne. Od poniedziałku1 stycznia ceny poszczególnych pakietów znacznie wzrosną.
2
0
Aplikacja DJI GO 4 otrzymuje tryb prywatny - dane o locie nie będą wysyłane do sieci
Aplikacja DJI GO 4 otrzymuje tryb prywatny - dane o locie nie będą wysyłane do sieci
Choć podobną funkcjonalność oferuje już aplikacja DJI Pilot, tryb lokalnych danych dopiero teraz trafia do apki GO, kontrolującej konsumenckie drony producenta. Dzięki...
0
0
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (2)