Zostań w domu, zamów taniej!
Nie wychodź z domu i zamów online swoje ulubione pisma 20% taniej. Skorzystaj z kodu rabatowego: czytajwdomu

Pixel Peeper - serwis stworzony przez Polaka pokaże jak zdjęcia były obrabiane w Lightroomie

5

Autor: Maciej Luśtyk

20 Czerwiec 2017
Artykuł na: 4-5 minut

Jeżeli kiedykolwiek patrząc na zdjęcie pragnęliście odgadnąć jakiej dokładnie edycji zostało poddane, mamy dla Was dobrą wiadomość. Dzięki nowemu serwisowi stworzonemu przez Piotra Chmołowskiego możecie to dokładnie sprawdzić.

Nie od dziś wiadomo, że dane EXIF wpisane w plik JPEG pozwalają dowiedzieć się sporo na temat tego jak zdjęcie zostało wykonane. Zdjęcia, które wrzucamy do internetu mogą jednak skrywać w sobie znacznie więcej informacji, na przykład dane XMP, dotyczące tego, w jaki sposób fotografie były edytowane. Właśnie na nich bazuje nowa aplikacja Pixel Peeper, autorstwa polskiego programisty Piotra Chmołowskiego.

Aby sprawdzić jakiej dokładnie edycji zostało poddane dane zdjęcie, wystarczy wejść na adres serwisu i przerzucić je do odpowiedniego okienka. Chwilę później cały proces edycji zdjęcia dokonanej przez fotografa zostanie rozbity na kilkadziesiąt suwaków odpowiadających tym z programu Lightroom. Warunkiem poprawnego działania programu jest jednak konieczność obecności metadanych w przesłanym pliku. Jeśli więc ktoś przy eksporcie zdjęć zaznaczył opcję “Remove all metadata”, niczego się nie dowiemy.

Nowy serwis jest tak samo ciekawy jak kontrowersyjny. Z jednej strony wielu początkującym fotografom pozwoli on “podejrzeć” tajniki edycji ulubionych fotografów, z drugiej być może odsłania zbyt wiele, pozwalając bez problemu skopiować “look”, nad którego wypracowanie ktoś mógł poświęcić wiele czasu. Zwłaszcza że aplikacja pozwala wyeksportować dane ustawienia w formie presetu do Lightrooma. Wystarczy jedynie dodać do adresu URL wgranego zdjęcia końcówkę .lrtemplate.

Mimo to zawodowcy nie powinni raczej obawiać się, że ktoś wykradnie im ich technikę obróbki. Pixel Peeper pokazuje jedynie podstawowe ustawienia suwaków, nie zdradzając żadnych informacji na temat edycji lokalnych, które często mają największy wpływ na odbiór zdjęcia. Poza tym obejmuje jedynie działania w programie Lightroom, podczas gdy wielu fotografów woli używać Photoshopa, który daje więcej możliwości na polu zaawansowanego retuszu. Dużo bardziej powinny obawiać się firmy pokroju VSCO czy RNI, które zajmują się sprzedażą presetów.

Możliwości nowego serwisu możecie przetestować na własną rękę pod adresem pixelpeeper.io.

 

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Software
Set.a.light 3D od teraz pozwala także na symulację oświetlenia filmowego
Set.a.light 3D od teraz pozwala także na symulację oświetlenia filmowego
Najbardziej zaawansowany symulator oświetlenia studyjnego doczekał się pokaźnej aktualizacji, która pozwoli szczegółowo zaplanować oświetlenie na planie filmowym....
1
0
Capture One podniesie ceny od 11 stycznia - nawet 50% drożej
Capture One podniesie ceny od 11 stycznia - nawet 50% drożej
Oprogramowanie spod szyldu C1 nigdy nie należało do tanich, teraz jednak będzie jeszcze mniej osiągalne. Od poniedziałku1 stycznia ceny poszczególnych pakietów znacznie wzrosną.
2
0
Aplikacja DJI GO 4 otrzymuje tryb prywatny - dane o locie nie będą wysyłane do sieci
Aplikacja DJI GO 4 otrzymuje tryb prywatny - dane o locie nie będą wysyłane do sieci
Choć podobną funkcjonalność oferuje już aplikacja DJI Pilot, tryb lokalnych danych dopiero teraz trafia do apki GO, kontrolującej konsumenckie drony producenta. Dzięki...
0
0
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (2)