Thypoch Voyager 24-50 mm f/2.8 - rewolucja dokonuje się na naszych oczach. Pierwszy chiński pełnoklatkowy zoom AF trafia do sprzedaży

Zgodnie z zapowiedziami, młoda chińska marka Thypoch zaprezentowała obiektyw 24-50 mm f/2.8 do systemy Sony E. To wydarzenie o tyle szczególne, że jest to pierwszy chiński zoom w historii, który zapewne pociągnie za sobą więcej premier i znacznie zmieni obraz rynku. Samo szkło oferuje też imponującą specyfikację.

Skomentuj Kopiuj link
Posłuchaj
00:00

Historię chińskiej optyki będziemy niegdyś studiować w podręcznikach ekonomii. Szkła, które jeszcze dekadę temu traktowaliśmy jako egzotyczne ciekawostki, błyskawicznie zdominowały rynek obiektywów manualnych, a od niedawna stanowią coraz bardziej imponującą, a nieraz nawet rekordową konkurencję w segmencie obiektywów AF. Do tej pory nigdy jeszcze Chińczycy nie zaatakowali jednak jednego z ostatnich bastionów japońskiej optyki - obiektywów zoom. Właśnie się to zmienia, ale co chyba najciekawsze - zmienia się za sprawą młodej marki Thypoch, która choć wywodzi się z DZO Optics (na rynku od 2013) to oficjalnie zadebiutowała dopiero 3 lata temu.

Imponujący hobbystyczny zoom, który zawstydza gigantów branży optyki

W tym wszystkim najciekawiej chyba prezentuje się fakt, że Thypoch Voyager 24-50 mm f/2.8 to nie typowa budżetowa produkcja, na których swoje działanie opiera wiele chińskich firma, ale zaskakująco zaawansowany zoom, który pod wieloma względami wyprzedza konkurencję i który chce udowodnić, że naprawdę dobra i uniwersalna optyka może być przystępna cenowo.

Układ optyczny obiektywu bazuje na 16 soczewkach w 14 grupach, wsród których znajdziemy 2 soczewki asferyczne, 3 soczewki ED i 3 soczewki HRI, a całości dopełnia 10-listkowa przysłona. Już samo to zwiastuje przynajmniej przyzwoite rezultaty, a producent każe nam oczekiwać jakości zbliżonej do obiektywów stałoogniskowych, z wysoką rozdzielczością i bardzo dobrą kontrolą aberracji oraz flar.

Przede wszystkim jednak informacja prasowa zwraca dużo uwagi na rozmycie, którego charakter dorównywać ma szkłom kinematograficznym (z których Thypoch się wywodzi). Twórcy podkreślają zachowanie kołowego charakteru bokeh nawet po mocniejszym domknięciu i gładkie przejścia pomiędzy obszarami nieostrości. Na wysokich wartościach 10-listkowa przysłona pozwoli nam uchwycić punkty świetlne w formie atrakcyjnie wyglądających gwiazdek.

Zdjęcia przykładowe

Wstępnie, możliwości obiektywu możecie ocenić na podstawie kilku oficjalnych sampli, udostępnionych przez producenta.

Najbardziej imponuje to chyba jednak sama konstrukcja. Obiektyw oferuje wewnętrzny system zoomu (nie wydłuża się podczas regulacji ogniskowej), a przy tym zachowuje wyjątkowo kompaktową budowę, mierząc jedyne 92,8 x 70 mm przy wadze 432 g, czym onieśmiela natywny, konkurencyjny model Sony i dzięki czemu staje się prawdopodobnie najwygodniejszym współczesnym obiektywem tego typu.

W końcu otrzymujemy też całkiem rozbudowaną ergonomię z pierścieniem przysłony, przyciskiem funkcyjnym i przełącznikiem AF/MF. Sam design też wygląda świeżo i interesująco, a obiektyw może dodatkowo pochwalić się pełnymi uszczelnieniami, które nie tak często widujemy w szkłach z Kraju Środka.

Pewną zagadką pozostaje jedynie wydajność układu AF. Producent nie informuje o typie silnika, co każe nam sądzić, że będziemy mieć tu do czynienia ze standardowym napędem krokowym STM, który choć bez problemu radzi sobie w większości sytuacji, oferując płynne i ciche działanie to jednak nieco ustępuje wydajnością najnowszym silnikom liniowym. Producent obiecuje jednak „natywną” zgodność współpracy z systemem AF aparatów Sony, co oznaczy, że bez problemu będziemy w stanie korzystać ze wszystkich najnowszych układów śledzenia.

Nieźle prezentuje się także minimalna odległość ostrzenia, która przy wszystkich ogniskowych wynosi 30 cm i która zaoferuje nam maksymalne powiększenie na poziomie 0,21x. Na przednią soczewkę nakręcimy filtry w rozmiarze 67 mm.

Cena i dostępność

Teraz pora na werble, bo Thypoch Voyager 24-50 mm f/2.8 to także rewolucja cenowa, przy której blado wypadają nawet marki, które zwykliśmy rozpatrywać w kategorii budżetowych alternatyw.

Obiekt trafi na rynek w cenie 569 euro, czyli ok. 2400 zł. Jeżeli jednak zdecydujemy się na zakup do końca maja, możemy skorzystać z oferty na start, w ramach której za obiektyw zapłacimy 539 euro (2280 zł).

Polskiej ceny ani daty dostępności jeszcze nie znamy, ale obiektyw będzie swobodnie dostępny w  europejskiej dystrybucji, dzięki czemu łatwo będzie go kupić poprzez popularne serwisy aukcyjne.

Więcej informacji znajdziecie na stronie thypoch.com.

Komentarze
Przeczytaj także
Zobacz więcej z tagiem: Sony E
logo logo
Magazyny
Zamów