RTRO - InstaStories w stylu retro

Autor: Maciej Luśtyk

3 Marzec 2020
Artykuł na: 4-5 minut

Instagram zdobył popularność przez filtry nawiązujące do starych fotografii, jednak “storiski”, które stały się ostatnio podstawą działania platformy pozbawione są tej analogowej magii. Zmieniać to ma aplikacja RTRO stworzona przez firmę Moment.

Czy tego chcemy czy nie, Instagram to dzisiaj głównie InstaStories, bazujące na idei skradzionej przed laty Snapchatowi. O ile jednak w przypadku zwykłych zdjęć aplikacja daje duży wybór filtrów i możliwości edycji, to już w przypadku storisków jesteśmy dość mocno ograniczeni. Jeśli też uważacie, że w ostatnim czasie serwisowi brakuje analogowego vibe’u, z którym kojarzony był w początkowych latach swojego istnienia, to sprawdźcie nową propozycję firmy Moment, znanej z produkcji obiektywów i akcesoriów do smartonów.

Aplikacji imitujących stare nagrania nie brakuje, ale ta bierze sobie za cel przede wszystkim twórców internetowych relacji

RTRO - Camera by Moment, bo tak się nazywa, to nic innego jak aplikacja wideo, pozwalająca w łatwy sposób imitować wygląd filmów nagrywanych starymi kamerami. Na start otrzymujemy 6 filtrów stworzonych przez zawodowych filmowców, które powinny zadowolić wszystkich fanów stylistyki retro. Jeśli jednak komuś byłoby mało, producent obiecuje, że co miesiąc będą pojawiały się nowe filtry.

Aplikacja to jednak nie same filtry. Otrzymujemy tez możliwość łatwego przełączania się między modułami aparatów, opcję regulacji klatkażu (6-32 kl./s) czy też funkcję automatycznego rozciągnięcia materiałów nagrywanych przy pomocy anamorficznych adapterów firmy (tak, aplikacją można nagrywać także w poziomie). Na dokładkę jeszcze system śledzenia, pozwalający łatwo utrzymywać ostrość na filmowanym obiekcie.

Po wszystkim wystarczy wyeksportować nagrany w ten sposób materiał na Instagrama, lub inną podobną aplikację, lub też zapisać go do galerii zdjęć na telefonie. Jedynym ograniczeniem jest 60-sekundowy limit na rejestrację pojedynczego klipu. O tym, jak to wszystko działa w praktyce możecie dowiedzieć się z poniższego filmu, na którym twórcy demonstrują działanie aplikacji.

Czasy apek za kilka złotych już się skończyły. Teraz za ciekawsze rzeczy trzeba płacić abonament

Brzmi pięknie? Teraz pora na gorszą część wiadomości. Za pełną funkcjonalność aplikacji trzeba płacić i to wcale niemało. Niestety wkroczyliśmy w czasy, gdy nie wystarczy już zapłacić kilku dolarów, by na dobre cieszyć się apką. Idąc wzorem Adobe, coraz więcej deweloperów stawia na system subskrypcji i tak też jest w przypadku nowego dziecka Moment.

Abonament na aplikację będzie nas kosztował około 60 zł rocznie. Czy warto tyle płacić za kilka filtrów? Możecie przekonać się o tym, pobierając wersję darmową, ograniczająca się do 3 filtrów i nakładającą na obraz znak wodny.

RTRO - pobierz aplikację

Aplikacja dostępna jest wyłącznie na urządzenia działające w środowisku iOS i raczej się to nie zmieni. Raptem wczoraj producent usunął apkę Moment Pro Camera ze sklepu Google Play ze względu na problemy z kompatybilnością.

Nową apkę ze sklepu App Store możecie pobrać tutaj.

Więcej informacji znajdziecie pod adresem rtrocamera.com.

Skopiuj link

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem.

Komentarze
Więcej w kategorii: Mobile
Kino - nowa rozbudowana apka do filmowania iPhonem
Kino - nowa rozbudowana apka do filmowania iPhonem
Twórcy Halide prezentuję aplikację Kino, która pozwolić ma na profesjonalną realizację materiałów wideo za pomocą iPhone’a. Poza manualną kontrolą parametrów, funkcjami pomocniczymi i...
5
Leica Lux - magia Leiki na twoim iPhonie
Leica Lux - magia Leiki na twoim iPhonie
Po co ci Leica jak masz iPhone’a? Aplikacja aparatu Leica Lux symuluje kultowe obiektywy producenta, oferuje szereg filtrów i manualną kontrolę parametrów ekspozycji.
8
Sony Xperia 1 VI - czy to najbardziej uniwersalny aparat w smartfonie?
Sony Xperia 1 VI - czy to najbardziej uniwersalny aparat w smartfonie?
Sony prezentuje kolejną generację swojego flagowego smartfona. Xperia 1 VI nie prowadza rewolucji, ale rozbudowuje konstrukcje o jeszcze większa funkcjonalność aparatu i naprawia błędy...
8
Powiązane artykuły