"Adam miał ten niezwykły dar - często dostrzegał to, czego inni nie widzieli, i potrafił uchwycić to na zdjęciach. Przez lata pracował dla agencji Forum. Wszyscy zapewne zetknęliśmy się z jego fotografiami - czy to w gazetach, czy w Internecie" - tymi słowami w mediach społecznościowych Adama Chełstowskiego pożegnał Jacek Słomion z Fundacji Kaszuby.
“Nie usłyszymy już jego perlistego śmiechu, stukotu kowbojskich butów. I nie zobaczymy nowych, jak zawsze trafionych w punkt zdjęć. Za wcześnie odszedłeś Adasiu” - czytamy na profilu FORUM Polska Agencja Fotografów.
Dziś zmarł nagle @AdamChe111 skromny i wybitny fotoreporter i jak to z fotoreporterami często bywa - wydaje się wam, że go nie znacie. Wydaje się jedynie. Stworzył setki legendarnych politycznych zdjęć, które codziennie oglądaliście. Tak to już bywa w tym fachu, niewielu czyta…
— Jakub Szymczuk (@jakub_szymczuk) March 2, 2026
Zmarłego fotoreportera wspomina także fotograf Jakub Szymczuk: "Dziś zmarł nagle Adam Chełstowski, skromny i wybitny fotoreporter i jak to z fotoreporterami często bywa - wydaje się wam, że go nie znacie. Wydaje się jedynie. Stworzył setki legendarnych politycznych zdjęć, które codziennie oglądaliście".
Fotograf zmarł nagle 2 marca podczas spotkania Związku Polskich Artystów Fotografików przy Placu Zamkowym w Warszawie. Mimo prób reanimacji, nie udało się przywrócić akcji serca. "Natychmiast rozpoczęliśmy reanimację i wezwaliśmy karetkę, a przeszkoleni koledzy podzielili się rolami, walcząc o jego życie, podczas gdy inni bezskutecznie szukali automatycznego defibrylatora AED w okolicy" - napisał fotoreporter Jan Wojtek Łaski, zarzucając jednocześnie władzom, że niedopuszczalne jest, by w takim miejscu, jak okolice Zamku Królewskiego nie było w pobliżu sprzętu ratującego życie.
Jedną z ostatnich relacji Chełstowskiego była obecność prezydenta Karola Nawrockiego w Sejmie podczas wystąpienia ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
Fotoreporter Adam Chełstowski miał 50 lat. Pozostawił w żałobie żonę i syna.