Czy to koniec problemów z kradzieżą sprzętu foto? Apple otworzy usługę Find My dla innych firm

0

Autor: Maciej Luśtyk

24 Czerwiec 2020
Artykuł na: 6-9 minut

Usługa lokalizacyjna Apple’a niejednemu pozwoliła już odnaleźć zgubionego iPhone’a czy bezprzewodowe słuchawki. Wygląda na to, że już niebawem z systemu będą mogli skorzystać także zewnętrzni producenci, co w świecie elektroniki może oznaczać małą rewolucję.

Dziś szansa na odnalezienie i odzyskanie skradzionego sprzętu fotograficznego jest podobna jak w przypadku kradzieży roweru - bardzo mała. Choć w polskim internecie mamy bazę SSSF (Spis Skradzionego Sprzętu Fotograficznego), a swój własny rejestr prowadzi także sklep Proclub, mało kto sprawdza numery seryjne aparatów i obiektywów przy zakupie na rynku wtórnym, a złodzieje mają aż za dużo możliwych kanałów spieniężenia skradzionego sprzętu, by możliwe było jego odnalezienie w gąszczu internetu.

Sytuacji nie ułatwia także fakt, że serwisy aukcyjne nie wymagają sprawdzania numerów seryjnych sprzętu, a i sami producenci wydają się być mało zainteresowani prowadzeniem bazy pozwalającej na odnalezienie skradzionego sprzętu. Być może jednak już niebawem się to zmieni.

Już niebawem Apple wprowadzi własne trackery, ale nie to jest najciekawszą informacją

Domniemany wygląd trackera AirTag. W rzeczywistości będzie prawdopodobnie znacznie mniejszy

Za sprawą funkcji ukrytych w wersji beta programu iOS 13 już od dłuższego czasu wiadomo, że Apple fantazjuje nad wprowadzeniem specjalnych trackerów, które podpięte do rzeczy codziennego użytku ułatwiałyby ich odnalezienie. Wiele osób spodziewało się, że Apple AirTags (bo tak mają się nazywać) zostaną oficjalnie zaprezentowane podczas konferencji WWDC, która odbyła się wczoraj. Premiery się nie doczekaliśmy, ale uwagę zainteresowanych powinna przykuć inna informacja udostępniona wczoraj przez firmę z Cupertino, która może mieć znacznie większy wpływ na rzeczywistość niż trackery Bluetooth.

Chodzi mianowicie o ogłoszenie otwarcia sieci Find My (wcześniej Find My iPhone) dla zewnętrznych producentów. W ramach tego przedsięwzięcia z siecią Apple będą mogły łączyć się więc trackery innych firm, których użyteczność do tej pory była mocno ograniczona, ale co chyba ważniejsze - także wszelkie urządzenia wyposażone w jakąś formę łączności bezprzewodowej (choćby NFC lub Bluetooth).

Lokalizacja urządzeń w ramach Find My network

Sprzęt elektroniczny znajdziesz tak łatwo jak iPhone'a. Nawet gdy nie będzie bezpośrednio podłączony do sieci

Choć w przypadku urządzeń, które nie są stale podłączone do sieci, jak na przykład aparaty fotograficzne, skuteczność lokalizacji opierać ma się na popularności Apple’a i ogromnej liczbie sprzętu producenta znajdującego się „w terenie”. W ten sposób, nawet jeśli dane urządzenie nie będzie bezpośrednio podłączone do sieci, prędzej czy później wejdzie ono w interakcję z jakimś iPhonem czy Macbookiem, a wtedy informacja o lokalizacji zostanie przesłana szukającemu. Jak zapewnia Apple, wszystko opierać ma się na w pełni bezpiecznym, szyfrowanym i przyjaznym dla baterii protokole.

Producenci sprzętu foto nie będą mogli przejść obok tego obojętnie. Nie będą w stanie wypracować też własnej alternatywy

Brzmi świetnie i zapewne będzie równie praktyczne. Pozostaje jedynie pytanie czy producenci sprzętu foto będą skłonni wykupić od Apple licencję na korzystanie z usługi. Biorąc jednak pod uwagę jak dobrym ruchem PR-owym mogłoby się to stać, jeśli system okaże się naprawdę skuteczny, raczej nie będziemy musieli długo czekać na reakcję rynku foto. Zwłaszcza że żaden z producentów nie dysponuje możliwościami, które pozwoliłyby mu wprowadzić własny system tego typu.

Program ma być dostępny dla zainteresowanych producentów już pod koniec roku. Wcześniej, jesienią, wraz z premierą iPhone’a 12 zobaczymy pewnie także trackery AirTags. Jeżeli wszystko pójdzie w dobrym kierunku, w niedalekiej przyszłości kradzieże sprzętu elektronicznego mogą stać się przeszłością.

Więcej informacji znajdziecie pod adresem developer.apple.com.

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Branża
Portugalski Vogue skrytykowany za okładkę dotyczącą szaleństwa. Czy to już szaleństwo poprawności?
Portugalski Vogue skrytykowany za okładkę dotyczącą szaleństwa. Czy to już szaleństwo poprawności?
Kolejny raz okładka magazynu staje się przedmiotem kontrowersji. Tym razem dotyczą one sposobu przedstawienia choroby psychicznej. Tylko czy wizja artystyczna powinna...
24
0
VirtuRama - powstała wirtualna galeria fotografii. Inauguracyjnie Tomasz Lazar
VirtuRama - powstała wirtualna galeria fotografii. Inauguracyjnie Tomasz Lazar
Choć większość fizycznych wystaw otwiera się już na odwiedzających, nie znaczy to, że tego formuła nie sprawdzi się w dłuższej perspektywie czasu. VirtuRama to...
34
0
Screenshoty jak fotografie? Getty Images będzie “fotografować” e-sport
Screenshoty jak fotografie? Getty Images będzie “fotografować” e-sport
Fotografowie agencji Getty Images będą obsługiwać zawody w grę Gran Turismo, czyli wykonywać “screeny” podczas pojedynków. Czy to jednak nadal fotografia?
17
0
Powiązane artykuły