Zdzisław Beksiński nie żyje

Jeden z najwybitniejszych artystów polski powojennej, Zdzisław Beksiński, zginął zamordowany 21 lutego 2005 roku. Odszedł twórca kontrowersyjny i oryginalny, wielki samotnik polskiej sztuki.
Jeden z najwybitniejszych artystów polski powojennej, Zdzisław Beksiński, zginął zamordowany 21 lutego 2005 roku. Odszedł twórca kontrowersyjny i oryginalny, wielki samotnik polskiej sztuki.

Zdzisław Beksiński fot. Zofia Beksińska

Zdzisław Beksiński urodził się w 1929 roku w Sanoku. Ukończył Wydział Architektury na Politechnice Krakowskiej, ale to sztuka była jego pasją. W latach pięćdziesiątych na poważnie zainteresował się fotografią. Od 1957 roku był członkiem nieformalnej grupy artystycznej "Beksiński, Lewczyńki, Schlabs". Swoją wczesną działalnością w zakresie fotografii artystycznej zdobył rozgłos i uznanie wśród polskich krytyków. Jego dorobek w dziedzinie fotografii należy do najwybitniejszych osiągnięć w sztuce polskiej XX wieku.

fot. Zdzisław Beksiński "Delegat", 1959

Pierwszym poważnym sukcesem Beksińskiego była indywidualna wystawa zorganizowana w warszawskiej Starej Pomarańczarni w 1964 roku przez Janusza Boguckiego. Wystawa ta przyniosła artyście sławę i popularność. Od drugiej połowy lat sześćdziesiątych skoncentrował się bardziej na malarstwie i grafice, rzadko sięgając po inne formy wypowiedzi artystycznej takie jak rzeźba, rysunek czy fotomontaż. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych Zdzisław Beksiński stał się popularny zarówno w kraju jak i zagranicą. Sławę przyniosły mu apokaliptystyczne obrazy określane przez niego samego metodą "fotografowania snów". Są to prace przedstawiające wizje zagłady świata, często podejmujące temat śmierci, mroczne i tajemnicze, jakby z koszmarów sennych. Fantastyczne i nierealne obrazy znalazły uwielbienie zwłaszcza u młodych ludzi wychowanych na literaturze i kinie science-fiction. W latach dziewięćdziesiątych XX wieku, artysta w swojej twórczości zaczął wykorzystywać współczesne możliwości tworzenia, jakie dawała mu technika komputerowa. Na podstawie przetworzonych komputerowo zdjęć, tworzył prace zbliżone stylistycznie do płócien artysty.
Obrazy Beksińskiego prezentowane były w prestiżowych galeriach na całym świecie, m.in. we Włoszech, Niemczech, Francji, Belgii. Jako jedyny Europejczyk, Zdzisław Beksiński ma stałą ekspozycję w muzeum sztuki w japońskiej Osace.
Cały swój dorobek artystyczny zapisał w testamencie sanockiemu Muzeum Historycznemu.

Zdzisław Beksiński

Jego sztuka wywołuje ból, ale przynosi także ulgę, dzięki subtelnościom plastyki, dzięki wyrafinowanej grze formy i tła, kształtu i pustki, dzięki formie trudnej, ale zarazem czystej i pełnej swojego dźwięku plastycznego- Wiesław Banach, dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku

Poznałem go czterdzieści lat temu, przez długi czas był moim idolem - proponował dosyć przekorną formę obrazu, nie do końca akceptowaną przez kręgi akademickie. Podteksty w jego pracach nie były czytelne dla wszystkich, nie apelował do odbiorców kultury masowej. Ciekawiło mnie to, że wszedł do sztuki niejako kuchennymi drzwiami, a równocześnie uprawiał ją z mistrzostwem i świadomością siły przekazu. Był absolutnym perfekcjonistą, pokazały to już jego wczesne wielkoformatowe studia rysowane węglem. Oceniał realnie swoje szanse, nie zabiegał o sukces na skalę światową, satysfakcjonowała go liczba odbiorców, którą miał. To dziwna śmierć, ogniwo tragicznego łańcucha wydarzeń związanych z Beksińskim: zgon jego żony, a potem syna, teraz jego zabójstwo. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że żyjemy w świecie, który toczy potworna choroba - Henryk Waniek, malarz

Kiedy patrzę na jego twórczość, mam wrażenie, że w pewnym momencie wyprzedziła ją technika Hollywood. To właśnie ona ożywiła jego mroczne wizje. Miał wielu fanów w gronie ludzi szczególnie wrażliwych, chorych psychicznie. Jego sztuka poruszała mroczne rejony wyobraźni. Kiedy usłyszałem o jego śmierci, miałem wrażenie, że sam ją sprowokował.- Edward Dwurnik, malarz

"Wszyscy mamy problem śmierci przed oczyma. Nie jestem wyjątkiem. Osobiście bardziej boję się umierania niż samej śmierci. Nie jest to lęk przed nicością, ale przed cierpieniem i tego się chyba bardziej obawiam" - wypowiedź Zdzisława Beksińskiego, podczas otwarcia wystawy fotografii w warszawskiej Zachęcie, ostatniej jego ekspozycji w stolicy.

Komentarze
Polecane artykuły
Sony A9 i FE 400 mm f/2.8 GM OSS - jak radzą sobie w wymagającej fotografii sportowej?
21 Sty 2019
Topowy korpus systemu E pretenduje do miana najlepszego reporterskiego aparatu na rynku. Wraz z niezbędnym w fotografii sportowej obiektywem 400 mm f/2.8 tworzy obecnie najlżejszy tego typu pełnoklatkowy zestaw na rynku. Zobaczcie, jak poradził sobie w wymagających warunkach.
2
SanDisk Extreme Portable SSD - test dysku SSD
18 Sty 2019
Wytrzymały, pojemny i szybki a do tego naprawdę mały. Najnowszy dysk przenośny SSD SanDisk to jedno z najciekawszych rozwiązań tego typu na rynku. Sprawdziliśmy, jak spisuje się w praktyce!
0
Tokina FíRIN 20 mm f/2 FE AF - zdjęcia przykładowe
8 Sty 2019
Zaawansowana optyka z wyrazistym i kontrastowym obrazem oraz ultraszybki autofokus współpracujący z systemem Sony Fast Hybrid AF - to główne cechy Tokiny FíRIN 20 mm f/2 FE AF. Zobaczcie, jak stałka poradziła sobie w praktyce.
0
Tamron SP 15-30 mm f/2.8 Di VC USD G2 - test obiektywu
31 Gru 2018
Dziś sprawdzamy czy druga odsłona Tamrona SP 15-30 mm f/2.8 Di VC USD G2 to krok w dobrą stronę i faktyczny konkurent systemowych odpowiedników. Producent zapewnia, ze zmiany są zauważalne, a my przyglądamy się im bliżej.
1