Ricoh idzie śladem Leiki i w końcu prezentuje swój sztandarowy aparat w wersji Monochrome. To oczywiście produkt skierowany do wąskiego grona odbiorców, ale zdecydowanie interesujący. Jak mieliśmy okazję już wielokrotnie się przekonać, obrazek z matryc monochromatycznych ma w sobie nieco magii, a aparaty tego typu wymuszają na nas inny sposób patrzenia i myślenia o kadrze.
Nie dziwi nas też fakt, że te niszowe modele bywają droższe od swoich wersji podstawowych - zapaleńcy i tak je kupią. Tylko czy strategia, która uchodzi płazem skupionej wokół segmentu premium Leice, sprawdzi się w przypadku kompaktu APS-C?
Monochromatyczny i jeszcze bardziej dyskretny
Ricoh GR IV Monochrome w doskonałej większości bazuje na standardowej wersji modelu GR IV. Główną różnicą jest fakt, że 26-megapikselowa matryca BSI-CMOS została tu pozbawiona filtra kolorystycznego i pracuje w prawdziwym monochromie. Dzięki temu otrzymamy nieco wyraźniejszy obrazek i szerszy natywny zakres ISO 160-409,600, gdzie lepiej od wersji kolorowej powinny prezentować się także górne granice czułości.
Mniejszą, ale nie mniej ciekawą różnicą jest zastąpienie wbudowanego filtra ND filtrem czerwonym (z możliwością włączania i wyłączania), który, tak jak w klasycznej czarno-białej fotografii analogowej, przyciemni niebieskie tony, pozwalając m.in. uzyskać dramatycznie wyglądające niebo na zdjęciach. Aparat oferuje też presety efektowe przygotowane specjalnie dla wersji Monochrome.
Poza tym, tak samo jak w wersji HDF otrzymujemy tryb migawki elektronicznej (do 1/16000 s), autofokus bazujący na układzie detekcji fazy, 53 GB wbudowanej pamięci i baterię pozwalającą na wykonanie ok. 250 zdjęć. Jedyne dodatkowe różnice dotyczą wzornictwa, która dzięki wyszarzanemu spustowi migawki i logu na przednim panelu staje się jeszcze bardziej dyskretne.
Zdjęcia przykładowe
Poniżej możecie zobaczyć kilka oficjalnych zdjęć przykładowych, udostępnionych przez producenta.
Cena i dostępność
Jak wspomnieliśmy na początku, Ricoh GR IV w wersji Monochrome startuje ze znacznie wyższego pułapu cenowego niż wariant standardowy. I to wyższego prawie o połowę. A warto przy tym wspomnieć, że już standardowy model debiutował znacznie drożej, niż swój poprzednik.
Podczas gdy standardowy Ricoh GR IV zaczynał w cenie 1500 dolarów, cena modelu Ricoh GR IV Monochrome wynosi aż 2200 dolarów, co oznacza ok. 46-procentową podwyżkę. Na polskim rynku podwyższa jest na szczęście nieco mniejsza - cena nowego modelu wyniesie ok. 7699 zł (podczas gdy cena wersji podstawowej to 5799 zł).
Więcej informacji znajdziecie na stronach ricohgr.eu oraz ricoh-imaging.co.jp.