Peak Design pokazało systemowy plecak fotograficzny dla podróżnika

Peak Design pokazało systemowy plecak fotograficzny dla podróżnika

Najnowszy plecak Peak Design ma być wszystkim tym czego poszukują najbardziej wymagający fotografowie i podróżnicy. Duża pojemność, unikalny system przechowywania sprzętu i rzeczy osobistych, odporna i wytrzymała konstrukcja - to tylko kilka cech plecaka z najnowszej kolekcji Travel Line.

Peak Design słynie z innowacyjnych rozwiązań, które mają zapewniać fotografom wygodę, funkcjonalność i niezawodność podczas pracy. Każde z akcesoriów dostępnych w ofercie spełnia odmienne zadanie, wspólnie jednak tworzą kompletny system, który przez grono profesjonalistów jest uważany za jeden z lepiej przemyślanych. Mimo to producent nie poprzestał na laurach i pokazał światu zupełnie nowy plecak z serii Travel Line, który nie tylko ma być spełnieniem marzeń niejednego podróżnika, lecz także najlepszym produktem z całej obecnej oferty Peak Design.

- Projektujemy sprzęt, który sami chcielibyśmy wykorzystać. Podobnie jak nasi klienci, jesteśmy mieszanką twórców, mieszkańców miast, rodziców, itp. Dlatego stworzyliśmy system narzędzi do pakowania, który pozwala bez końca dostosowywać konfigurację, dzięki czemu możesz nosić to, co chcesz i gdzie chcesz, i uzyskać do tego dostęp, gdy tylko potrzebujesz. Zaprojektowaliśmy plecak podróżny, aby dostosować go do nieskończonej różnorodności wycieczek, które obierzemy. Ale nie poprzestaliśmy na tym. Nasza pełna gama „narzędzi do pakowania“ wznosi organizację i efektywność na wyższy poziom - zaznacza producent.

Wszechstronność, funkcjonalność i wygoda

Peak Design Travel Line Backpack ma być wszechstronnym i możliwie najbardziej uniwersalnym plecakiem zaprojektowanym z myślą o podróżach. Wiele wskazuje na to, że producentowi udało się osiągnąć swój cel. Najważniejszym punktem programu jest oczywiście plecak, od którego możemy wymagać najlepszej jakości wykonania. Jego zewnętrzne poszycie to odporna na niekorzystne warunki pogodowe (pył i zachlapania) nylonowa powłoka, zaś spód stanowi wytrzymała i usztywniona wkładka. Do tego otrzymujemy wygodny system nośny z możliwością całkowitego ukrycia pasów naramiennych, wysuwany pas biodrowy oraz pas, który zapniemy na wysokości klatki piersiowej, dzięki czemu plecak nie powinien poruszać się podczas intensywnego marszu.

Plecak zapewnia także dwa uchwyty bagażowe oraz masę większych i mniejszych kieszeni na akcesoria - w tym dwie na laptopa i tablet. Poza tym wyjściowa pojemność plecaka to 35 litrów, ale możemy ją zwiększyć do 45L poprzez rozsunięcie zamków umieszczonych po bokach konstrukcji, co przyda się podczas podróży. Do przechowanych rzeczy możemy dostać się na trzy sposoby: duża klapa od strony pleców, mniejsza od frontu i boczne dojście do skrywanego sprzętu fotograficznego.

Jednak to, co odróżnia ten model od innych plecaków podróżnych/fotograficznych, to sposób przechowywania i przenoszenia sprzętu. We wnętrzu nie znajdziemy typowych ścianek działowych lub wyjmowanego insertu. W zamian producent zaprezentował dedykowane „narzędzia do pakowania“. Są to dedykowane moduły (dostępne w różnych rozmiarach), do których schowamy najróżniejsze rzeczy. Producent zaprojektował specjalne, zamykane pokrowce z kieszonkami na drobne sprzętowe akcesoria, jak również te przeznaczone na kosmetyki lub rzeczy osobiste, które przydadzą się podczas podróży. Dzięki temu wszystko będzie poukładane w mniejszych pokrowcach.

Podobne podejście otrzymujemy w przypadku przenoszenia sprzętu fotograficznego. Tu jednak producent zaproponował aż trzy rozmiary opcjonalnych modułów, dzięki czemu będziemy mogli dopasować jego wielkości do specyfiki naszego sprzętu - bo przecież nie zawsze w podróż chcemy zabierać dwa body i cały arsenał szkieł. Ale gdybyśmy chcieli przekształcić model Peak Design w pełnoprawny plecak fotograficzny, to także jest taka możliwość Wystarczy dokupić do niego wyjmowany modułowy insert, który wypełni całą wewnętrzną komorę. Pełnie możliwości plecaka z kolekcji Travel Line pokazuje powyższe wideo.

Jak na razie producent rozpoczął zbiórkę pieniędzy za pośrednictwem serwisu Kickstarter. Jednak jak zwykle w przypadku rozwiązań tej firmy, kampanię (mimo, że do jej zakończenia pozostało jeszcze 58 dni) można uznać za sukces. Peak Design zebrało już prawie milion dolarów (zakładana kwota wyjściowa wynosiła 500 tys dolarów). Tak więc tylko jakaś katastrofa mogłaby stan na przeszkodzie w pełnej realizacji projektu.

Ile w takim razie musimy zapłacić za tak wszechstronny i uniwersalny plecak. Cena rozpoczyna się już od 235 dolarów. Jednak za te pieniądze otrzymujemy sam plecak bez żadnych modułowych przegródek. „Narzędzia do pakowania“ kosztują od 25 do 90 dolarów (w zależności od rozmiarów). Z kolei za 400 dolarów (cena w przedsprzedaży) otrzymamy zestaw składający się z plecaka, 5 pokrowców w rozmiarze małym i średnim oraz pokrowca przeciwdeszczowego. Pierwsze wysyłki mają rozpocząć się na przełomie roku.

Po więcej informacji o tym produkcie odsyłamy na stronę producenta.

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

Komentarze
Polecane artykuły
Tamron 28-75 mm f/2.8 Di III RXD - zdjęcia przykładowe
19 Lut 2019
Czy Tamron 28-75 mm f/2.8 Di III RXD to mocne wejście producenta w system Sony E i ukłon w stronę zawodowców? Zobaczcie zdjęcia przykładowe.
0
Canon EOS RP - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe [AKTUALIZACJA]
14 Lut 2019
Najnowszy korpus Canona prawdopodobnie otwiera zupełnie nowy segment wśród aparatów bezlusterkowych. Najtańsza nowa pełna klatka na rynku ma być doskonałym wyborem dla bardziej ambitnych amatorów czy fotografów podróżniczych i z pozoru ma wszystko, by zadowolić doskonałą większość odbiorców. Gdzie jest haczyk?
7
Sony A6400 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
13 Lut 2019
Następca modelu A6300 wprowadza usprawnienia, które na pewno docenią zaawansowani amatorzy i osoby szukające aparatu do nagrywania vlogów i filmów do internetu. Nadal jednak ustępuje on plasowanemu wyżej, a już dostępnemu od pewnego czasu modelowi A6500. Czy to więc pozycja, którą warto się zainteresować?
1
Kilka godzin z Panasonic Lumix S1 - pierwsze wnioski
1 Lut 2019
Podczas dorocznego Digital Imaging Seminar, Panasonic zdradził wreszcie pełną specyfikację swojej pierwszej pełnej klatki, a w ręce dziennikarzy powędrowały pierwsze egzemplarze modeli S1 i S1R...
7