Fine Art Photography Awards już od ponad 10 lat nagradza najlepsze zdjęcia pod kątem walorów artystycznych, a obszerna galeria finałowa co roku dostarcza jedne z najciekawszych i najbardziej różnorodnych kadrów, jakie oglądamy w konkursach fotograficznych.
Grand Prix
Jak zwykle, jury wyłoniło dwóch głównych zwycięzców konkursu - po jednym z sekcji profesjonalnej i amatorskiej. W tym roku tytułem Fine Art Photographer of the Year cieszą się Jabi Sanz i Thaddäus Biberauer. O zwycięskich cyklach możecie przeczytać poniżej.
Jabi Sanz, „Hihlands of Creation”
„Highlands of Creation” eksploruje jeden z najbardziej pierwotnych krajobrazów na Ziemi (islandzkie Highlands) uchwycone z powietrza w dramatycznym oświetleniu. W tej serii lodowcowe rzeki, wulkaniczne pustkowia, kratery, jeziora i góry łączą się w świat ukształtowany przez nieustanny dialog ognia i lodu.
Oglądane z góry, środowisko ujawnia wzory niemożliwe do dostrzeżenia z poziomu ziemi: rzeki lśniące jak wypolerowane srebro w świetle burzy, stożki wulkaniczne oświetlone pierwszym dotknięciem wschodzącego słońca oraz bogate w osady wody roztopowe, które malują subtelne przejścia między ciemnością a kolorem. Atmosfera odgrywa tu fundamentalną rolę - chmury rozstępują się na kilka sekund, burze ustępują, a światło padające pod niskim kątem zamienia ten krajobraz w żywy organizm.
Celem tej serii nie jest dokumentacja, lecz interpretacja. Zdjęcia ukazują Highlands jako przestrzeń, w której tworzenie i zniszczenie współistnieją w niezwykłej harmonii. Pokazują krainę, która wciąż się kształtuje - pradawną, a zarazem nieustannie przeobrażaną - oferując wgląd w najbardziej fundamentalne siły Ziemi. „Highlands of Creation” to portret krajobrazu, który wydaje się żywy, emocjonalny i dziki w najczystszej postaci.
Jabi Sanz to hiszpański fotograf krajobrazu, znany z immersyjnej narracji wizualnej i umiejętności uchwycenia żywiołowej siły natury. Jego twórczość odzwierciedla głęboką więź z plenerem, ukształtowaną przez lata spędzone na eksplorowaniu odległych regionów - często z noclegami na szczytach gór lub wielotygodniowymi podróżami przerobionym kamperem w poszukiwaniu idealnego światła o świcie.
Poza autorskimi projektami Jabi pracuje międzynarodowo jako przewodnik fotograficzny dla renomowanych firm, takich jak Iceland Photo Tours i PhotoPills. Jest również edukatorem i prelegentem, regularnie dzielącym się technikami postprodukcji. Poprzez swoją pracę Jabi chce inspirować innych do wychodzenia w teren, zwolnienia tempa i docenienia kruchego piękna naszej planety.
Thaddäus Biberauer, „The Search"
„Ta seria powstała we wczesnych godzinach porannych, gdy świat cichnie, a mgła staje się towarzyszem, a nie przeszkodą. To autoportrety, spotkania z samotnością, niepewnością i tą delikatną przestrzenią pomiędzy.” - opisuje swój projekt fotograf.
„Na początku postać może wydawać się zagubiona. Samotna sylwetka poruszająca się przez puste pola i gasnące światło. Ale ta praca nie opowiada o smutku. Opowiada o samotności. O chwili, która otwiera, zamiast zamykać” - dodaje. „Zdjęcia pokazują stan, w którym droga naprzód nie jest jasna, a jednak wciąż trzeba nią iść. Miejsce, w którym niewiedza staje się własną formą jasności. Chciałem pokazać, że bycie samemu nie musi być raną. Wejście w niepewność może być sposobem na odnalezienie siebie.”
Thaddäus, znany w sieci jako hozzography, to fotograf pochodzący z małego miasteczka na austriackiej prowincji. Od 2019 roku jego pasja do fotografii stale się rozwija, a on sam utrwala bardzo różne sceny - od spokojnych wiejskich pejzaży po dynamiczne chwile uchwycone w różnych zakątkach Europy i poza nią.
Jego twórczość obejmuje różne gatunki, ze szczególnym naciskiem na naturę i krajobraz, w których odnajduje spokój i inspirację. Od mrocznych lasów i dzikich rzek po falujące pola kwiatów i morze - w swoich fotografiach stara się budować oniryczny, niemal senny nastrój. Eksperymentując z filtrami i technikami, łączy rzeczywistość z surrealizmem, zapraszając widza do zatracenia się w przestrzeni i czasie.
Polacy z wyróżnieniami
Poza nagrodami głównymi, organizatorzy jak zwykle przyznają także nagrody i wyróżnienia w każdej z 20 kategorii konkursowych. Szczególnie cieszy nas to, że w tym roku do finału trafiło wyjątkowo dużo Polaków. Wśród nich największe triumfy święcą: Marek Biegalski (2. miejsce w profesjonalnej kategorii Landscape), Paweł Wawrzyniak (3 miejsce w profesjonalnej kategorii Experimental), Taida Tarabuła (3. miejsce w profesjonalnej kategorii Photojournalism), Agata Budzisz (2 miejsce w amatorskiej kategorii Architecture) oraz Ania Matczak (3. miejsce w amatorskiej kategorii Experimental). Poza nimi jeszcze kilkadziesiąt twórców z Polski z wyróżnieniami w niemal każdej z kategorii. Wszystkie wyróżnione zdjęcia naszych rodaków możecie obejrzeć w poniższej galerii.
W moim projekcie staram się zgłębić ideę konstruowania alternatywnego kosmosu za pomocą analogowych procesów fotograficznych. Inspirując się zdjęciami głębokiego nieba wykonywanymi przy użyciu zaawansowanych teleskopów astronomicznych, próbuję zasymulować para-naukowy akt obserwacji, kierując obiektyw aparatu bezpośrednio w stronę słońca.
Ten gest umieszcza sam proces tworzenia obrazu na granicy między kreacją a destrukcją. Powstałe, uszkodzone przez światło kadry przypominają kosmiczne pejzaże, choć rodzą się z działania, które jednocześnie zagraża samemu medium.
W moim projekcie staram się zgłębić ideę konstruowania alternatywnego kosmosu za pomocą analogowych procesów fotograficznych. Inspirując się zdjęciami głębokiego nieba wykonywanymi przy użyciu zaawansowanych teleskopów astronomicznych, próbuję zasymulować para-naukowy akt obserwacji, kierując obiektyw aparatu bezpośrednio w stronę słońca.
Ten gest umieszcza sam proces tworzenia obrazu na granicy między kreacją a destrukcją. Powstałe, uszkodzone przez światło kadry przypominają kosmiczne pejzaże, choć rodzą się z działania, które jednocześnie zagraża samemu medium.
W moim projekcie staram się zgłębić ideę konstruowania alternatywnego kosmosu za pomocą analogowych procesów fotograficznych. Inspirując się zdjęciami głębokiego nieba wykonywanymi przy użyciu zaawansowanych teleskopów astronomicznych, próbuję zasymulować para-naukowy akt obserwacji, kierując obiektyw aparatu bezpośrednio w stronę słońca.
Ten gest umieszcza sam proces tworzenia obrazu na granicy między kreacją a destrukcją. Powstałe, uszkodzone przez światło kadry przypominają kosmiczne pejzaże, choć rodzą się z działania, które jednocześnie zagraża samemu medium.
W moim projekcie staram się zgłębić ideę konstruowania alternatywnego kosmosu za pomocą analogowych procesów fotograficznych. Inspirując się zdjęciami głębokiego nieba wykonywanymi przy użyciu zaawansowanych teleskopów astronomicznych, próbuję zasymulować para-naukowy akt obserwacji, kierując obiektyw aparatu bezpośrednio w stronę słońca.
Ten gest umieszcza sam proces tworzenia obrazu na granicy między kreacją a destrukcją. Powstałe, uszkodzone przez światło kadry przypominają kosmiczne pejzaże, choć rodzą się z działania, które jednocześnie zagraża samemu medium.
„Vivid” to abstrakcyjne, pełne koloru wrażenie budynku — takiego, którego nie chciałam pokazywać w dosłowny sposób. Celowo pominęłam większość jego rozpoznawalnych cech, zapraszając Cię zamiast tego do onirycznego świata: intensywnego, tętniącego życiem i radośnie oderwanego od ograniczeń rzeczywistości. To miejsce, w którym główną rolę gra kolor, tworząc przestrzeń pozwalającą na chwilę uciec od bywa surowej codzienności.
Uważam, że często nie doceniamy psychologicznej siły koloru. Dla mnie kolor jest czymś więcej niż tylko bodźcem wizualnym - oddziałuje bezpośrednio na nasze emocje, myśli, a nawet wpływa na nasze zachowanie w sposób, którego nie zawsze jesteśmy świadomi. To doświadczenie głęboko osobiste, odbierane i odczuwane przez każdego z nas inaczej.
„Vivid” to abstrakcyjne, pełne koloru wrażenie budynku — takiego, którego nie chciałam pokazywać w dosłowny sposób. Celowo pominęłam większość jego rozpoznawalnych cech, zapraszając Cię zamiast tego do onirycznego świata: intensywnego, tętniącego życiem i radośnie oderwanego od ograniczeń rzeczywistości. To miejsce, w którym główną rolę gra kolor, tworząc przestrzeń pozwalającą na chwilę uciec od bywa surowej codzienności.
Uważam, że często nie doceniamy psychologicznej siły koloru. Dla mnie kolor jest czymś więcej niż tylko bodźcem wizualnym - oddziałuje bezpośrednio na nasze emocje, myśli, a nawet wpływa na nasze zachowanie w sposób, którego nie zawsze jesteśmy świadomi. To doświadczenie głęboko osobiste, odbierane i odczuwane przez każdego z nas inaczej.
„Vivid” to abstrakcyjne, pełne koloru wrażenie budynku — takiego, którego nie chciałam pokazywać w dosłowny sposób. Celowo pominęłam większość jego rozpoznawalnych cech, zapraszając Cię zamiast tego do onirycznego świata: intensywnego, tętniącego życiem i radośnie oderwanego od ograniczeń rzeczywistości. To miejsce, w którym główną rolę gra kolor, tworząc przestrzeń pozwalającą na chwilę uciec od bywa surowej codzienności.
Uważam, że często nie doceniamy psychologicznej siły koloru. Dla mnie kolor jest czymś więcej niż tylko bodźcem wizualnym - oddziałuje bezpośrednio na nasze emocje, myśli, a nawet wpływa na nasze zachowanie w sposób, którego nie zawsze jesteśmy świadomi. To doświadczenie głęboko osobiste, odbierane i odczuwane przez każdego z nas inaczej.
„Vivid” to abstrakcyjne, pełne koloru wrażenie budynku — takiego, którego nie chciałam pokazywać w dosłowny sposób. Celowo pominęłam większość jego rozpoznawalnych cech, zapraszając Cię zamiast tego do onirycznego świata: intensywnego, tętniącego życiem i radośnie oderwanego od ograniczeń rzeczywistości. To miejsce, w którym główną rolę gra kolor, tworząc przestrzeń pozwalającą na chwilę uciec od bywa surowej codzienności.
Uważam, że często nie doceniamy psychologicznej siły koloru. Dla mnie kolor jest czymś więcej niż tylko bodźcem wizualnym - oddziałuje bezpośrednio na nasze emocje, myśli, a nawet wpływa na nasze zachowanie w sposób, którego nie zawsze jesteśmy świadomi. To doświadczenie głęboko osobiste, odbierane i odczuwane przez każdego z nas inaczej.
„Vivid” to abstrakcyjne, pełne koloru wrażenie budynku — takiego, którego nie chciałam pokazywać w dosłowny sposób. Celowo pominęłam większość jego rozpoznawalnych cech, zapraszając Cię zamiast tego do onirycznego świata: intensywnego, tętniącego życiem i radośnie oderwanego od ograniczeń rzeczywistości. To miejsce, w którym główną rolę gra kolor, tworząc przestrzeń pozwalającą na chwilę uciec od bywa surowej codzienności.
Uważam, że często nie doceniamy psychologicznej siły koloru. Dla mnie kolor jest czymś więcej niż tylko bodźcem wizualnym - oddziałuje bezpośrednio na nasze emocje, myśli, a nawet wpływa na nasze zachowanie w sposób, którego nie zawsze jesteśmy świadomi. To doświadczenie głęboko osobiste, odbierane i odczuwane przez każdego z nas inaczej.
Delikatny bukiet ujęty w minimalistycznym wazonie. Wykonana techniką wielokrotnej ekspozycji kompozycja pokazuje kwiaty w miękkich, półprzezroczystych warstwach, dzięki czemu formy odbijają się echem i subtelnie przenikają jedna w drugą. Efektem jest eteryczne studium kruchości i ruchu, w którym płatki zdają się zawieszone pomiędzy obecnością a zanikaniem. Obraz przekształca prosty układ kwiatów w kontemplacyjną medytację nad przemijaniem i pamięcią.
Warszawa, Polska, 19 stycznia 2026 r. - prawosławne święto Jordanu nad Jeziorkiem Czerniakowskim. Każdego roku 19 stycznia Kościoły prawosławny i greckokatolicki obchodzą święto Jordanu, znane również jako Teofania. Podczas uroczystości odbywa się poświęcenie wody oraz tradycyjny chrzest. Ponieważ tegoroczny styczeń był wyjątkowo mroźny, symboliczny chrzest miał miejsce w lodowatej wodzie. W ceremonii uczestniczyli wierni obu Kościołów, w tym wielu uchodźców z Ukrainy. Wielu mieszkających w pobliżu Polaków przyszło obserwować tę niezwykłą uroczystość.
Jak zwykle zachęcamy też do odwiedzenia strony konkursu, na której będziecie mogli zobaczyć wszystko nagrodzone pracy z kategorii, a także pełne cykle poszczególnych twórców.
Weź udział w 13. Edycji Fine Art Photography Awards
Nabór zgłoszeń do kolejnej edycji FAPA już wystartował, a zdjęcia przyjmowane będą aż do 14 lutego 2027, jeśli jednak wyrobicie się do 11 października 2026 roku, zapłacicie niższe wpisowe.
Więcej informacji i wszystkie nagrodzone zdjęcia znajdziecie na stronie fineartphotoawards.com.