Luca Vasconi: „Dobre zdjęcie musi pokazywać emocje między fotografem, a fotografowanym”

Absolwent politologii po kilku latach pracy biurowej zdecydował się porzucić pracę, rutynę i wygody i wyruszyć w podróż - początkowo bez aparatu. Dziś Luca Vasconi poprzez fotografię eksploruje najważniejszy dla niego wątek: ludzkość.

1
Julia Kaczorowska
9 Listopad 2019
Artykuł na: 6-9 minut

Po ukończeniu uniwersytetu Vasconi pracował kilka lat w biurze - jak sam wspomina była to “bezpieczna, ale nudna praca”. W 2008 roku, jako trzydziestopięciolatek, postanowił coś zmienić w swoim życiu i wyruszył na siedmiomiesięczną podróż po Ameryce Południowej. Gdy wrócił do Turynu, jego nastawienie do życia uległo zmianie. 

Przez większość czasu Włoch podróżował bez kamery. W ostatnim miesiącu swojej podróży, w Boliwii, w jego ręce trafił mały aparat kompaktowy. Po powrocie Vasconi znalazł inną pracę i przez dwa lata oszczędzał pieniądze na kolejny wyjazd. W tym czasie oglądał prace wielu wspaniałych fotografów, ale wciąż sam nie fotografował. W 2010 roku postanowił wyruszyć w podróż po Azji.

fot. Luca Vasconi, Andria, Indie

- Kilka dni przed wyjazdem mój przyjaciel, który widział te kilka zdjęć z Ameryki Południowej, zapytał mnie czy zechciałbym wziąć udział w małym konkursie fotograficznym. Miałem wątpliwości, ale w końcu mnie przekonał. Wygrałem konkurs, a moja podróż do Azji nie trwała planowane siedem miesięcy, a czternaście. Kiedy wróciłem do Turynu, byłem już fotografem-freelancerem - wspomina. - Nie uważam się za fotografa-podróżnika w ścisłym tego słowa znaczeniu. Nie jestem też fotografem krajobrazu, architektury ani wnętrz.

Niezależnie od tego w jakim mieście czy kraju fotografuje w danym momencie Vasconi, ludzie są zawsze w centrum jego fotografii. Z nielicznymi wyjątkami jego podejście odzwierciedla wyrażenie: “brak ludzi, brak zdjęcia”.

- W 2013 roku mieszkałem trzy miesiące w Stambule. Pewnego dnia, gdy spacerowałem po dzielnicy pełnej syryjskich uchodźców, spotkałem małe dziecko, które paliło zebrane na ziemi papierosy. Była to bardzo smutna i niepokojąca sytuacja, która pokazuje tragedię wojny i to nie tylko osób zabitych lub rannych, ale także osób zmuszonych do opuszczenia swojego kraju, żyjących w rozpaczliwych warunkach - opowiada o jednym ze swoich kadrów fotograf.

Kiedy Vasconi zaczął interesować się fotografią, jego ulubionymi fotografami byli Josef Koudelka, Sebastiao Salgado i Henri Cartier-Bresson. Z czasem odkrył setki innych nazwisk, które go zafascynowały - w tym wiele tak różnych od jego stylu, jak Mario Giacomelli czy Alex Webb. Uważa jednak, że Koudelka i słynna seria “Gypsies”, najbardziej wpłynęła na jego styl.

- Jestem bardzo ciekawską osobą. Fotografując na pewno odkrywam i pokazuję innym ludziom świat wokół mnie, ale jednocześnie mogę odkryć i pokazać im to, co jest skryte we mnie. Moja osobista koncepcja fotografii opiera się na szczególnym związku, jaki mogę nawiązać z tematem mojego zdjęcia - wyjaśnia. - Uważam, że dobre zdjęcie musi pokazywać emocje pojawiające się między fotografem, a fotografowanym obiektem. Z tego powodu największym wyzwaniem jest umiejętność wczucia się w osoby (a nawet zwierzęta) na moich fotografiach. Jeśli mogę to zrobić, zdjęcie zwykle będzie piękne lub interesujące; w przeciwnym razie będzie to tylko zimny i płaski obraz.

Wiele inspiracji Vasconiego pochodzi z film. Bardzo ceni sobie taie postacie jak Michelangelo Antonioni, Stanley Kubrick, Federico Fellini, Emir Kusturica czy Wim Wenders. Zapytany o literaturę, wskazuje nie tylko włoskiego pisarza Tiziano Terzani, ale i naszego polskiego twórcę, Ryszarda Kapuścińskiego.

- Ich książki zainspirowały mnie do podróży i skłoniły do opisywania swoich doświadczeń, zawsze pozostając pełnym empatii wobec ludzi z różnych krajów i kultur. To samo próbuję wdrożyć w moje podróże, tylko, że ja noszę aparat zamiast długopisu. Bardzo pociągają mnie również sztuki wizualne, szczególnie malarstwo i rzeźba. W ostatnich latach, po pasji malarstwem figuratywnym, zakochałem się w abstrakcjonizmie: Mark Rothko, Kazimir Malević, Lucio Fontana. I chociaż moją fotografię zdominowała czarno-biel, myślę, że pasja do sztuki abstrakcyjnej w przyszłości może mieć wpływ na mój styl fotografii, kompozycję i być może nawet użycie kolorów - zastanawia się Vasconi.

Niedawno fotograf przeprowadził się do Triestu, miasta o szczególnej historii. Triest przez długi czas znajdował się pod panowaniem imperium austro-węgierskiego, a włoskim miastem stał się dopiero po drugiej wojnie światowej. Leży między morzem a górami, kilka kilometrów od granicy słoweńskiej i chorwackiej.

Zobacz wszystkie zdjęcia (14)

- Mam teraz bardzo blisko do całego bałkańskiego świata. W nadchodzących miesiącach chciałbym skoncentrować swoje projekty fotograficzne na odkrywaniu nowego miasta. Natomiast w najbliższych latach, po tak wielu podróżach i fotografowaniu w Ameryce, Europie i Azji, chciałbym lepiej odkryć matkę wszystkich kontynentów: Afrykę, jej ludy, kultury, tradycję, dzikie zwierzęta i krajobraz. Mam nadzieję, że w Afryce odnajdę i poczuję korzenie ludzkości. Ludzkości, która jest zawsze w centrum mojej fotografii - kwituje fotograf.

Więcej zdjęć fotografa znajdziecie pod adresem lucavasconi.carbonmade.com.

Studiowała fotografię prasową, reklamową i wydawniczą na Uniwersytecie Warszawskim. Szczególnie bliski jest jej reportaż i dokument, lubi wysłuchiwać ludzkich historii. Uzależniona od podróży i trekkingu w górach.

Komentarze
Więcej w kategorii: Galerie
Siena International Photo Awards 2019 - kilkoro Polaków z wyróżnieniami
Siena International Photo Awards 2019 - kilkoro Polaków z wyróżnieniami
Główną nagrodę w piątej edycji konkursu zdobył Brytyjczyk Jonathan Banks za zdjęcie “A Boy in the Crowd”, które okazało się najlepsze spośród fotografii zgłoszonych przez autorów ze 161...
81
1
Marcin Giba wśród zwycięzców Urban Photo Awards 2019. Zobaczcie nagrodzone prace
Marcin Giba wśród zwycięzców Urban Photo Awards 2019. Zobaczcie nagrodzone prace
Za nami 10., jubileuszowa edycja konkursu fotografii ulicznej Urban Photo Awards. Miło nam poinformować, że polski fotograf Marcin Giba zdobył 1. Miejsce w jednej z...
87
3
Dimitris Rapakousis: „Styl życia Romów jest całkowicie odmienny od tego, czego oczekujemy”
Dimitris Rapakousis: „Styl życia Romów jest całkowicie odmienny od tego, czego oczekujemy”
Swoją karierę zawodową Rapakousis rozpoczął jako fotoreporter pracujący dla czasopism, gazet i międzynarodowych agencji. Najlepiej jednak czuje się w projektach...
72
0
Powiązane artykuły