Matt Eich: "Fotografie są jak nuty. Potrzebna jest harmonia, by wspólnie wybrzmiały"

Matt Eich: "Fotografie są jak nuty. Potrzebna jest harmonia, by wspólnie wybrzmiały"

Matt Eich określa się jako „fotograf eseista” oraz portrecista. Osiadły w stanie Wirginia, od lat pracuje nad cyklem „The Invisible Yoke”, dokumentującym kondycję społeczeństwa amerykańskiego. Cykl dzieli się na cztery rozdziały. Jednym z nich jest seria „Carry Me Ohio”.

Pierwsze zdjęcia Matt Eich zrobił już w 2006 roku, jako student drugiego roku fotoreportażu na Uniwersytecie w Ohio. Interesowało go to, jak wygląda życie poza małym, studenckim miasteczkiem, w którym mieszkał. Postanowił odnaleźć odpowiedź nas pytanie jak wygląda codzienność ludzi mieszkających na pięknych, lecz zapomnianych przez wszystkich wzgórzach, otaczających miasto.

Ohio fotografował przez dziesięć lat. Wiele zdjęć to obrazy biedy i beznadziei, z jaką przychodzi mierzyć się mieszkańcom tego regionu. Ale nie wszystkie fotografie są ponure. W międzyczasie fotograf został mężem i ojcem, a wiele z jego zdjęć przedstawia jego prywatne życie. Szczególnie bliska stała się mu jedna rodzina - Jessie i Tracy, żyjący z czwórką dzieci w zagraconej przyczepie w Chauncey.

fot. Matt Eich, z serii "Carry Me Ohio"

- Czy Ohio zmieniło się przez te dziesięć lat? Mieszkańcy tego regionu nadal zmagają się z brakiem pracy, a problem heroiny jest jeszcze poważniejszy. Czas pokaże czy coś się zmieni, ale obawiam się, że wszystko będzie szło w jeszcze gorszym kierunku, zanim w końcu odbiją się od dna – komentuje Eich. - Nie mam swojego ulubionego zdjęcia. To trochę jak wybieranie ulubionego dziecka… Moje prace są niczym seria nut, potrzebna jest pewna harmonia, by wspólnie wybrzmiały. Często jednak myślę o tej jednej przyczepie w Chauncey. Było to miejsce, w którym sprzedawano i kupowano narkotyki. Właściciele mi zaufali. Zanim zrobiłem pierwsze zdjęcie, długi czas siedziałem w salonie i paliłem papierosy. Poznałem tam kilku bardzo fajnych ludzi i kilku innych, których obecność mnie zaniepokoiła... Nigdy nie byłem pewien, co się tam wydarzy.

Pod koniec października 2016 roku Eich opublikował książkę „Carry Me Ohio, której nakład wyprzedał się dokładnie w miesiąc. Niedawno wrócił z podróży, podczas której odwiedził główną rodzinę z cyklu i wręczył im kopię książki.

Nie mam swojego ulubionego zdjęcia. To trochę jak wybieranie ulubionego dziecka…

- To było niesamowite uczucie, patrzeć jak oglądają zdjęcia z paru lat zebrane w jednej książce. Chciałbym, żeby mój cykl wrócił na tamte tereny w formie wystawy. Oczywiście, przez lata dawałem też ludziom wydruki. To, że pokazuję im jak ich postrzegam, to część pewnego rodzaju wymiany między nami – wyjaśnia. - Sposób w jaki przedstawiam się ludziom zawsze zależy od okoliczności, ale moje podejście jest takie same. Traktuję ludzi z szacunkiem. Na początku tego cyklu miałem problem z wyjaśnieniem, co jest moim celem. Ludzie zawsze potrzebują trochę czasu, by przywyknąć do mojej obecności i oswoić się z aparatem, ale jeśli tylko pozwolą mi zostać trochę dłużej, to końcu o mnie zapominają i są sobą – dodaje.

fot. Matt Eich, z serii "Carry Me Ohio"

Wśród swoich inspiracji fotograf wymienia przede wszystkim Eugene Richardsa, obserwuje jednak prace wielu innych fotografów i artystów. Teraz przygląda się w szczególności fotoksiążkom, m.in. Currana Hattleberga, Marka Steinmetza, Moises Saman i Stacy Kranitz.

- Mój pociąg do fotografii pogłębia się z czasem. Interesują mnie niematerialne cechy tego medium. Chcę przedstawić to, na co natrafiam w realnym świecie, ale w taki sposób, żeby raczej zbliżyć do siebie ludzi niż tworzyć podziały – wyjaśnia.

Zobacz wszystkie zdjęcia (11)

Aktualnie Eich stara się o posadę wykładowcy fotografii na Uniwersytecie, licząc na to, że pozwoli mu to spędzać więcej czasu z rodziną. W międzyczasie pracuje nad edycją książki z nowymi rodzinnych fotografiami, która ma się ukazać w 2017 roku. W najbliższych latach nadal chce też kontynuować dokumentację narodu amerykańskiego. Cykl „The Invisible Yoke” ma być wydany w formie czterech książek przez Sturm & Drang publikowanych w latach 2016-2020. 

Więcej zdjęć fotografa znajdziecie pod adresem matteichphoto.com.

Studentka fotografii na studiach magisterskich Uniwersytetu Warszawskiego. Ma na koncie różne projekty, zarówno dokumentalne, jak i reklamowe. Uzależniona od podróży i trekkingu w górach.

 
Komentarze
Polecane artykuły
Do czego może służyć fotografia, czyli wystawa zdjęć Mariusza Hermanowicza
15 Gru 2017
Do czego może służyć fotografia? Odpowiedź na to pytanie możecie poznać odwiedzając monograficzną wystawę prac Mariusza Hermanowicza. Jednak trzeba się spieszyć. Finisaż już w najbliższą niedzielę w Warszawie. 
0
Sezon na promocje rozpoczęty. Kup wybrane produkty Sony i otrzymaj zwrot do 5 tys. zł
15 Gru 2017
Firma Sony przygotowała specjalną promocję. Osoby zainteresowane aparatami oraz obiektywami Sony odbiorą nawet do 5 000 zł zwrotu przy zakupie wybranych modeli.
2
iMac Pro, czyli najpotężniejszy potwór Apple już dostępny w sprzedaży
15 Gru 2017
Oto najnowszy iMac Pro. To prawdziwe monstrum, które naszpikowano najnowszymi i najbardziej zaawansowanymi technologiami. Najwyższa konfiguracja kosztuje tyle, co dobrej klasy samochód.
0
Profoto i Broncolor rozszerzają wsparcie o aparaty Fujifilm
14 Gru 2017
Dobra wiadomość dla fotografów, którzy chcą używać aparatów systemu X w wymagających sesjach studyjnych. Nowe transmitery Profoto Air Remote TTL-F oraz Broncolor RFS 2.2F pozwalają na bezproblemową współprace aparatów Fuji z profesjonalnymi systemami lamp.
0