Bezkrwawe safari, czyli test praktyczny Sony DSC-HX350

Bezkrwawe safari, czyli test praktyczny Sony DSC-HX350

Kompaktowy i wygodny korpus, cały wachlarz funkcji dodatkowych i przede wszystkim imponujące zbliżenie, to cechy, które sprawiają, że megazoomy cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. Najnowszy Sony HX350 to jeden z najciekawszych przedstawicieli tego segmentu. Jak sprawdza się w praktyce?

Uniwersalność, to w przypadku tych konstrukcji słowo klucz. Po megazoomy sięgają bowiem przede wszystkim Ci użytkownicy, którzy do fotografii podchodzą ambitnie, ale nie są jeszcze gotowi zainwestować wielu tysięcy złotych w cały system lub po prostu nie mają ochoty dźwigać wielu obiektywów na każdy wyjazd - torba lub plecak wypełnione po brzegi mogą skutecznie zgasić w nas zapał odkrywcy.

Dobrym kompromisem okazują się więc aparaty typu bridge. Mimo sporego zainteresowania bezlusterkowcami i lustrzankami, to właśnie superzoomy są wciąż jednymi z najpopularniejszych i najczęściej kupowanych konstrukcji wśród początkujących amatorów fotografii. Jednym z wiodących w tym segmencie producentów jest firma Sony ze swoją zaawansowaną linią Cyber-shot. Najnowszy reprezentantem rodziny jest Sony HX350, którego możemy nabyć już za 1599 zł.

Jak obiecuje producent, „jest to aparat kompaktowy, który zachowuje się jak lustrzanka“. Tak więc zaprezentowany pod koniec ubiegłego roku model ma być idealnym kompanem niejednej podróży. Wyjątkowo ergonomiczny korpus został wyposażony w szereg rozwiązań, dzięki którym HX350 powinien poradzić sobie w różnych sytuacjach zdjęciowych. Czy tak będzie w istocie, czy może są to jedynie marketingowe obietnice?

By sprawdzić to w praktyce z nowym HX350 wybraliśmy się do warszawskiego ZOO. Wybór był nieprzypadkowy, bo aparat posiada prawdziwą fotograficzną armatę - obiektyw zmiennoogniskowy o ekwiwalencie 24-1200 mm, który został opracowany przy współpracy z firmą Zeiss. ZOO wydaje się więc świetnym poligonem, aby przetestować jego możliwości. Rezultaty naszego bezkrwawego safari z superzoomem Sony oceńcie sami.

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

Komentarze
Polecane artykuły
Galeria zdjęć w twoim salonie? Oto przyjazne dla portfela wydruki, dzięki którym stworzysz prywatną wystawę
6 Mar 2019
Dostępność usług drukowania takich jak MojObraz.pl pozwala nam stworzyć z salony własną salę wystawową. Przyjazne portfelowi, szybkie i łatwe z punktu widzenia klienta - nie ma powodu, dla którego nie warto by było spróbować.
0
Świat z lotu ptaka - przyglądamy się możliwościom drona Yuneec Mantis Q
5 Mar 2019
Filmowanie w 4K, fotografowanie w formacie RAW, wydajny system śledzenia, maksymalna szybkość 72 km/h i aż 33 minuty nieprzerwanego lotu. Zobaczcie czy Yuneec Mantis Q to mocny gracz w segmencie dronów.
2
Lumix S1 i S1R pod lupą!
27 Lut 2019
Pełnoklatkowe matryce, najlepszy wizjer OLED w historii, stabilizacja 6 EV i zaawansowany tryb filmowy 4K - to tylko kilka z długiej listy możliwości korpusów Lumix S. O wszystkich innych przeczytacie w poniższym tekście...
0
Ważniejszy podpis czy fotografia? Joanna Kinowska o nominacjach World Press Photo 2019
21 Lut 2019
Sześć zdjęć zostało nominowanych do nagrody głównej „Zdjęcia roku” w najważniejszym konkursie fotografii prasowej World Press Photo. Które wygra?
5