Test aparatu Sony Cyber-shot DSC-W12

mmi
4 Wrz 2004
Sony DSC-W12 oferuje 5-megapikselową matrycę CCD, 3-krotny obiektyw Carl Zeiss Vario-Tessar oraz rewelacyjną technologię Real Imaging Procesor. Zapraszamy do przeczytania testu jego możliwości.
3. WŁAŚCIWOŚCI FIZYCZNE

Optyka
Cyber-shot W12 wyposażony został w 3-krotny obiektyw Carl Zeiss Vario-Tessar o ogniskowej 7.9-23.7mm co stanowi małoobrazkowy ekwiwalent 38-114mm. Ten wygodny zakres przechodzimy zaledwie w 8 skokach, co niestety nie sprzyja wyjątkowo precyzyjnemu kadrowaniu. Pod względem jasności (szybkości) układ ten zachowuje już typowe dla tej klasy wartości. Maksymalny otwór przysłony przy ujęciu szerokokątnym to F2.8 i spada przy tele do F5.2. Wydawać by się mogło, że już w tej części testu mocno narzekamy jednakże pragniemy nieco uspokoić Czytelników zapewnieniem, iż pod względem jakości jest już znacznie lepiej. Podczas pracy obiektyw nieznacznie wychodzi przed lico aparatu (na ok. 2,5cm) natomiast po jego wyłączeniu całkowicie chowa się wewnątrz konstrukcji.

nieznacznie wychodzący obiektyw oraz oblewający go pierścień konwerterów

Przy okazji prezentacji układu optycznego warto odnotować możliwość zmiany jego właściwości. Wewnętrznie gwintowany pierścień, oblewający obiektyw umożliwia nakręcenie adaptera (VAD-WA), za pomocą którego nakładamy konwertery VCL-DH0730 (rozszerzający ogniskową do ekwiwalentu 27mm), oraz VCL-DH1730 (zwiększający efekt zbliżenia do ekwiwalentu 194mm). Ponadto sam kominek - adapter świetnie pełni funkcję zabezpieczającą obiektyw oraz umożliwia nakręcanie różnorakich filtrów.

Możliwości celownicze
Kadrowanie w modelu W12 odbywa się za pomocą wizjera optycznego lub umieszczonego na tylnej ściance aparatu, dużego monitora LCD. Pierwszy przekazuje około 80-85% (W / T) rejestrowanego obrazu. Szkoda, iż nie posiada on niestety korekty dioptrycznej oraz ramki informującej o błędzie paralaksy, natomiast wyposażony został w 3 diody informujące o trwającej rejestracji lub zapisie zdjęcia, ostrości i ekspozycji oraz o statusie lampy błyskowej, co oczywiście sprzyja wygodzie jego użytkowania.

wizjer optyczny i diody informacyjne

Nie da się ukryć, iż znajdujący się na tylnej ściance aparatu 2,5 calowy, kolorowy monitor typu TFT to prawdziwy "celowniczy" rarytas, zapewniający znacznie większą precyzję komponowania ujęć. Jego imponujące rozmiary idą w parze z dość wysoką rozdzielczością (123.000 punktów) co w połączeniu ze 100% przekazem powierzchni rejestrowanej zwiększa niewątpliwie komfort pracy. Cieszy również fakt, iż w możemy regulować jasność wyświetlacza (+/-1) dostosowując go niemal do każdych warunków, w których fotografujemy. Pod względem podawanych informacji, dotyczących aktualnych ustawień aparatu, ekran W12 również prezentuje wysoki, w pełni zadowalający poziom (o czym szerzej w dalszej części testu).

Lampa błyskowa

lampa umieszczona tuż nad obiektywem

Wbudowana lampa błyskowa realizuje następujące tryby pracy: błysk wyzwalany automatycznie, wymuszony, dopełniający oraz zsynchronizowany z długimi czasami naświetleń. Każdą z form błysku możemy ewentualnie wspomóc redukcją efektu czerwonych oczu, która niestety aktywowana jest dopiero w menu setup. Cieszy możliwość korekty siły błysku w skali +/-1, natomiast przy jego standardowym ustawieniu obejmuje on zakres 0,2-3,5m Wide oraz 0,3-2,5m Tele. Światło rozłożone jest dość równomiernie, choć przy ujęciach szerokokątnych zauważalny jest delikatny spadek jasności na skraju kadru. Jeżeli już nieco narzekamy musimy odnotować jej niezbyt szczęśliwą pozycję. Lampa w DSC-W12 umieszczona została tuż nad obiektywem co w znacznym stopniu przyczyniło się do dość silnego (i trudnego do wyeliminowania) efektu "czerwonych" oczu.

Pamięć, zasilanie i złącza
Cyber-shot W12 umożliwia rejestrację zdjęć w 5 rozdzielczościach i 2 stopniach kompresji. Wygenerowane w ten sposób pliki zapisywane są na kartach Memory Stick oraz Memory Stick Pro, których pojemności osiągają obecnie poziom 2GB. Jak wspomnieliśmy w zestawie handlowym standardowo dodawaną kartą jest 32MB. Tradycyjnie, w zależności od zastosowanych ustawień zmienia się liczba możliwych do wykonania obrazów. Poniżej przedstawiamy ilustrującą tę zależność tabelę.

Liczba zdjęć możliwych do zapisania na 32MB karcie Memory Stick: ;12 ;23;
5Mpix (3:2) 2591 x 1728;12;23;
3Mpix 2048 x 1536;20;37;
1Mpix 1280 x 960;50;93;
VGA 640 x 480;196;491]
Zasilanie w aparacie W12 realizowane jest poprzez 2 akumulatory typu AA o pojemności 2100mAh choć w zestawie znajdziemy 4 takie ogniwa. Dołączona ładowarka (BC-CS2A/CS2B) poza akumulatorami typu AA umożliwia ładowanie "mniejszych paluszków" typu AAA zwiększając tym samym uniwersalność zastosowania. Jak podaje producent gwarantowany czas pracy w pełni wartościowych akumulatorów po kompletnym 6 godzinnym cyklu ładowania to około 170min lub 340 zdjęć. Oczywiście mamy także możliwość stosowania zwykłych ogólnodostępnych "paluszków". Co prawda zapewnią one znacznie krótszą (ok. 70 zdjęć) rejestrację aniżeli akumulatory, ale zawsze lepiej jest mieć możliwość zastosowania alternatywnego, awaryjnego źródła zasilania.



Pozostałe wejścia / wyjścia testowanego Cyber-shota to pokryte gumową zaślepką złącze USB 2.0, które umożliwia szybki transfer plików do komputera. Ponadto na drugim boku aparatu znajdziemy dobrze zabezpieczone zatrzaskową pokrywą gniazdo A/V oraz opcjonalnego zasilacza.

Szybkość pracy
Podobnie jak w wysoce zaawansowanym modelu DSC-F828, jak i nie dawno prezentowanym DSC-P100 zastosowanie technologii Real Imaging Procesor przyniosło znakomite rezultaty pod względem ogólnej szybkości aparatu. Zacznijmy od obiektywu. Szybkość przejścia od skrajnej pozycji wide do tele to niecałe 2 sekundy. Dalej czas startowy. W DSC-W12 od wciśnięcia głównego włącznika do pełnego gotowości aparatu również upływa niespełna 2 sekundy, co jest wynikiem bardzo dobrym, choć wydaje się, iż testowany Cyber-shot ustępuje nieco "rodzinnemu" modelowi P100. Natomiast reakcja migawki prezentuje już identyczne osiągi. Opóźnienia rzędu 0,1 sekundy z uprzednim nastawieniem ostrości oraz 0,2 sek., włączając w to jej pomiar, to zaiste wyniki znakomite, jak na bądź co bądź amatorską konstrukcję.
Dodajmy do tego błyskawiczne odtwarzanie i przełączanie zdjęć rejestrowanych w pełnej rozdzielczości.

Komentarze
Polecane artykuły
Łukasz Bożycki: pierwsza zima z Olympusem OM-D E-M1X
6 Kwi 2019
Fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń, które od czasu do czasu przerywane jest drobnym sukcesem. W dużym stopniu zależy on od możliwości i znajomości naszego sprzętu.
2
Okiem zawodowca: Lumix S1 i S1R
28 Mar 2019
Fotografka National Geographic, kreatywny portrecista, utytułowany fotoreporter publikujący w prasie... Zobaczcie, co o nowych pełnoklatkowych korpusach Panasonic mówią profesjonalni fotografowie.
0
Obiektyw do zadań specjalnych, czyli Venus Optics Laowa 25 mm f/2.8 2.5-5X Ultra Macro i powiększenie 5:1 w praktyce
20 Mar 2019
Venus Optics Laowa 25 mm f/2.8 2.5-5X Ultra Macro to jedno z niewielu specjalistycznych szkieł kierowanych do miłośników ekstremalnych powiększeń na rynku. Jest przy tym konstrukcją znacznie nowszą i tańszą od swojego konkurenta. Zobaczcie, na co je stać.
6
Galeria zdjęć w twoim salonie? Oto przyjazne dla portfela wydruki, dzięki którym stworzysz prywatną wystawę
6 Mar 2019
Dostępność usług drukowania takich jak MojObraz.pl pozwala nam stworzyć z salony własną salę wystawową. Przyjazne portfelowi, szybkie i łatwe z punktu widzenia klienta - nie ma powodu, dla którego nie warto by było spróbować.
0