Test aparatu Sony Cyber-shot DSC-W12

Sony DSC-W12 oferuje 5-megapikselową matrycę CCD, 3-krotny obiektyw Carl Zeiss Vario-Tessar oraz rewelacyjną technologię Real Imaging Procesor. Zapraszamy do przeczytania testu jego możliwości.
0
mmi
4 Wrzesień 2004
Artykuł na: 29-37 minut
6. MOŻLIWOŚCI I JAKOŚĆ OBRAZU

Rozdzielczość i ostrość
Cyber-Shot W12 wyposażony został w 5-megową matrycę Sony Super HAD CCD typu 1/1.8 cala, która rejestruje pliki o maksymalnej wielkości 2592x1944 pikseli, co przy jakości wydruku rzędu 300dpi (jaką oferują obecnie laboratoria fotograficzne) daje niezwykle ostre zdjęcie w formacie 15 x 21cm. Tradycyjnie, jak wszystkie aparatu tej marki również W12 umożliwia rejestrację z dostosowaniem proporcji boków do stosunku 3:2, jakim charakteryzuje się popularna fotograficzna "pocztówka" (10x15cm). Oczywiście nie musimy korzystać z dobrodziejstw owego 5-megowego maksimum. W12 udostępnia także wielkości: 2048x1536, 1280x960 i 640x480 pikseli a zdjęcia zapisywane są wyłącznie w formacie JPEG w dwóch dostępnych stopniach kompresji.




Znakomicie wypada połączenie 5-megowego przetwornika z precyzyjnym układem optycznym. Zastosowanie obiektywu Carl Zeiss Vario-Tessar w aparacie tej klasy zaowocowało (podobnie jak w przypadku DSC-P100) obrazami o czytelnych detalach. Poza samą optyką ponownie daje o sobie znać technologia Real Imaging Procesor, która przy wewnętrznej obróbce obrazów dodatkowo wyostrza kontury i linie.

Reprodukcja kolorów

automatyka balansu i poprawna reprodukcja barwna

Pomimo tego, iż W12 nie posiada ręcznie kalibrowanego balansu, w większości sytuacji kolory oddawane były wiernie i niemal w każdej sytuacji zdjęciowej z powodzeniem można zdać się na jej automatykę. Nawet w różnorakim świetle mieszanym efekty były zadowalające. Oczywiście zdarzały się delikatne wpadki w nocy (lampy i latarnie uliczne) oraz przy fotografowaniu w cieniu (zbyt chłodna, znana z poprzednich modeli stalowo-niebieska tonacja). Jak wspomnieliśmy już wcześniej aparat świetnie radzi sobie zarówno ze światłem jarzeniowym jak i żarowym (choć zbyt silne nasilenie tego drugiego także wymusza niekiedy użycie ustawienia predefiniowanego). Kolor ludzkiej skóry również oddawany jest poprawnie, nie będąc załamanym żadną dominantą, nawet podczas pracy z błyskiem (patrz zdjęcia przykładowe).

niezmiernie rzadko korzystać trzeba z ustawień predefiniowanych

DSC-W12 umożliwia także samodzielnie zdefiniowanie efektów zdjęciowych poprzez podbicie lub zaniżenie poziomu ostrości, kontrastu i nasycenia obrazu. Jak ilustrują poniższe zdjęcia, olbrzymia różnica pomiędzy "zaledwie" jednostopniowymi wartościami korekty zapewni pełną realizację preferencji użytkownika.

dodatnia oraz ujemna korekta ostrości, kontrastu i nasycenia


Czułości (szumy)
Jak wspomnieliśmy oferowane przez DSC-W12 ekwiwalenty czułości to tradycyjne wartości ISO 100, 200 i 400. Podczas pracy z jej automatycznym doborem da się zauważyć, iż testowany aparat stara się nie przekraczać wartości ISO200 zabezpieczając tym samym uzyskanie obrazów o jak najlepszej jakości. Do tej granicy zdjęcia będą czyste i gładkie. Natomiast po wzmocnieniu sygnału do poziomu ISO400 pojawiają się minimalne zakłócenia obrazu oraz nieznaczny spadek ostrości, które jednak nie przeszkadzają nadmiernie w odbiorze zdjęcia. Poniżej przedstawiamy fragmenty znajomej scenki zarejestrowanej przy dostępnych czułościach.

ISO100


ISO200


ISO400


Tak nieznaczny (jak na tę klasę sprzętu) spadek jakości obrazu przy ISO400 zasługuje na uznanie. Postanowiliśmy zatem sprawdzić jak testowany Cyber-shot wypada na tle konkurencji. I tę samą serię (od ISO100 do 400) wykonaliśmy rejestrując tablicę z 18% polem szarości Kodaka, która znakomicie obrazuje szumy wynikające ze wzmacniania sygnału. Oto jak W12 wypada w konfrontacji z 5-megowym Canonem PowerShot A95:




Niemniej imponująco przedstawia się jakość zdjęć nocnych. Tu nad jakością obrazu czuwa system redukcji szumów, który automatycznie włącza się, gdy czas otwarcia migawki przekracza 1/6 s. Owa optymalizująca technologia niezwykle skutecznie oczyszcza zdjęcie ze stałych, ciemnych szumów matrycy. Przyznajemy, iż z takim rezultatem (patrz zdjęcia poniżej) Sony DSC-W12 zajmuje czołową pozycję w tej klasie sprzętu. Duże brawa.

całe zdjęcie...

...i wycięty fragment w skali 1:1


całe zdjęcie...

...i wycięty fragment w skali 1:1



Dystorsja, aberracja i winietowanie

ujęciom szerokokątnym towarzyszy delikatna beczka

Podczas fotografowania aparatem DSC-W12 da się zauważyć delikatną "beczkę" (dystorsję wypukłą) osiągającą przy ujęciach szerokokątnych ok. 1% oraz znacznie mniej dokuczliwą poduszkę (dystorsja wklęsła o wartości 0.05%) przy maksymalnej wartości ogniskowej. Winietowanie - czyli zaciemnienie zdjęcia na rogach, nawet przy maksymalnym otworze przysłony zachowuje akceptowany poziom, który może być oczywiście dodatkowo zminimalizowany w trybie manualnym, poprzez przymknięcie przysłony do wartości F5.6. Pochwały układu optycznego należą się także za bardzo niski stopień występującej aberracji chromatycznej. Zarówno podczas normalnej rejestracji, jak i w trybie makro, sytuacje o wysokim kontraście niemalże pozbawione są purpurowych przebarwień, które tak często potrafią zakłócić odbiór zdjęcia. Choć przy okazji tego ostatniego musimy zaznaczyć, iż następuje wyraźny spadek ostrości zdjęcia (co jednak jest zjawiskiem nieuniknionym). Podsumowując, nie da się uciec od stwierdzenia, iż 3-krotny obiektyw Carl Zeiss Vario-Tessar w jaki został wyposażony DSC-W12, to bardzo mocna strona tego urządzenia.
całe zdjęcie...

...i wycięte fragmenty z minimalną aberracją ch.


zdjęcie makro...

...oraz fragmenty w skali 1:1


Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Fujifilm X-Pro3 - zdjęcia przykładowe
Fujifilm X-Pro3 - zdjęcia przykładowe
Fujifilm X-Pro3 to odważna kontynuacja "dalmierzowej" serii aparatów systemu X. Oprócz specyficznej konstrukcji odchylanego ekranu aparat otrzymał jednak także zupełnie nowe wnętrze. Zobaczcie...
16
12
Fujifilm X-A7 - pierwsze wrażenia
Fujifilm X-A7 - pierwsze wrażenia
Najnowszy przedstawiciel podstawowej linii bezlusterkowców systemu Fuji X stara się zaakcentować swoje filmowe aspiracje, które dotąd nie były mocną stroną tej serii aparatów japońskiego...
7
0
Sony A9 II - pierwsze wrażenia
Sony A9 II - pierwsze wrażenia
Czy druga generacja A9 to na pewno niewielka aktualizacja, czy może jednak znaczący krok do świata zawodowych fotoreporterów? Po sesji w ośrodku sportowym, mamy już...
11
4