Zostań w domu, zamów taniej!
Nie wychodź z domu i zamów online swoje ulubione pisma 20% taniej. Skorzystaj z kodu rabatowego: czytajwdomu

Sony Cyber-shot DSC-HX50 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe

Sony Cyber-shot DSC-HX50 to najmniejszy kieszonkowy superzoom wyposażony w 30-krotny zoom optyczny, który daje ekwiwalent 24-720 mm przy świetle f/3.5-6.3. Poza tym na pokładzie HX50 znajdziemy 20,4-megapikselową matrycę CMOS Exmor R o rozmiarze 1/2,3 cala.

0

Autor: Marcin Falana

27 Czerwiec 2013
Artykuł na: 4-5 minut
Spis treści

Sony HX50 to trochę większy kieszonkowy superzoom. Pod względem gabarytów HX50 jest pomiędzy typowo kieszonkowymi modelami jak Sony HX20V czy Panasonic TZ40, a większymi kompaktami typu Canon G czy Fujifilm X20. HX50 spokojnie zmieścimy w większej kieszeni, torebce czy nerce.

Cyber-shot HX50 oferuje sanki do zewnętrznej lampy błyskowej i tarczę korekty ekspozycji. Te elementy mogą świadczyć o bardziej zaawansowanym zacięciu HX50. Poza tym do dyspozycji mamy nieduży uchwyt, który pozwala zahaczyć opuszki palców. Uchwyt jest pokryty miękkim tworzywem przyjemnym w dotyku, niestety miejsce pod kciuk na tylnej ściance jest już plastikowe.

Ergonomia

Sony HX50 robi trochę poważniejsze wrażenie niż typowe kieszonkowe superzoomy. Na górnej ściance znajdziemy tarczę trybów i tarczę korekty ekspozycji. Poza tym umieszczono tu spust migawki z okalającym przełącznikiem zooma oraz włącznik ON/OFF.

Reszta elementów sterujących znajduje się na tylnej ściance. Najważniejsze funkcjonalnie przyciski to środkowy przycisk nawigatora, który pozawala kolejnymi wciśnięciami obsługiwać najważniejsze funkcje - ISO, czas ekspozycji, przysłona, punkt AF (zależnie od trybu). Drugi przycisk pod który możemy przypisać jedną z czterech funkcji to CUSTOM - ISO, WB, Tryb pomiaru, Zdjęcie z uśmiechem.

Poza tym na tylnej ściance pod kciukiem znajduje się przycisk filmowania. Pod nim umieszczono przyciski CUSTOM i odtwarzania. Poniżej znajduje się nawigator, górny przycisk obsługujwe zmianę wyświetlanej informacji, prawy tryb lampy błyskowej, lewy napęd i samowyzwalacz natomiast dolny jest dedykowany do trybów automatycznych i pozwala na regulowanie takich funkcji jak jasność, kolor, jaskrawość, efekt wizualny. Jest to dobre rozwiązanie dla nieozorientowanych użytkowników, którzy chcą jednak mieć wpływ na parametry fotografowania.

Pod nawigatorem umieszczono przycisk MENU, który daje dostęp do menu podręczngo, w którym znajdziemy dużo ważnych funkcji oraz zakładkę menu głównego. Ostatni przycisk - Kosz w trybie fotografowania wyświetla Przewodnik po aparacie.

Szybkość działania

Sony HX50 jest gotowy do działania po 2,5 s od włączenia. Tyle aparat potrzebuje na wysunięcie obiektywu i wykonanie pierwszego zdjęcia. Na przejście od szerokiego kąta do najdłuższej ogniskowej HX50 potrzebuje 2.5 s.

HX50 wyświetla zdjęcia po nieco ponad 1s. Aparat nie ma też problemów z szybkim ich przewijaniem. Trochę szybciej mógłby wyświetlać miniatury na wyświetlenie wszystkich czekamy nieco ponad 2 s.

Autofokus

Sony HX50 w dobrych warunkach oświetleniowych ostrzy w czasie 0,3-0,5 s co jest bardzo przyzwoitym rezultatem. W trudniejszym oświetleniu autofokus sprawnie wspomaga czerwona dioda, czasy ostrzenia wydłużają się do około 1 s. Czasami aparat gubi się i nie wyświetla zielonej ramki i trzeba powtórzyć pomiar na jakiś bardziej kontrastowy element.

Podsumowanie

Sony HX50 to ciekawa propozycja trochę większego kieszonkowego superzooma. Za większą grubość HX50 dostajemy 30-krotny zoom, który daje ekwiwalent ogniskowej 24-720 mm. Oczywiście na najdłuższych ogniskowych nie możemy się spodziewać rewelacyjnej jakości zdjęć, jednak do niedużych odbitek w zupełności wystarczy. Najdłuższa ogniskowa jest tak dobrana, że jeszcze da się kadrować z ręki, więc wydaje się to rozsądnym rozwiązaniem.

Aparat obsługuje się łatwo i instynktownie, zarówno w trybach Automatycznych jak i manualnych. Szybkość działania, autofokus i zdjęcia seryjne trzymają bardzo przyzwoity poziom. Jeżeli nie zależy nam na naprawdę niedużych gabarytach to Sony HX50 jest ciekawą propozycją w swojej klasie.

+ wygodny uchwyt

+ tarcza trybów ekspozycji

+ tarcza korekty ekspozycji

+ gorąca stopka

+ składana lampa błyskowa

+ szybkość działania

+ zakres ogniskowej

+ stabilizacja obrazu

+ panoramy z ręki

+ zdjęcia seryjne

- grubość aparatu

Spis treści

Poprzednia

1

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Leica SL2-S - pierwsze wrażenia i wnioski
Leica SL2-S - pierwsze wrażenia i wnioski
Rok po premierze modelu SL2 na rynek trafia jego tańsza i bardziej uniwersalna wersja. Sensor o mniejszej rozdzielczości i dużo wydajniejszy bufor mają tworzyć tandem,...
6
8
Leica SL2-S - pierwsze zdjęcia przykładowe
Leica SL2-S - pierwsze zdjęcia przykładowe
Leica SL2-S to szybsza i tańsza wersja zaprezentowanego przed rokiem modelu SL2. Co oferuje 24-milionowy sensor CMOS BSI, który umieszczono w tym pancernym...
9
0
Canon EOS R6 - test aparatu
Canon EOS R6 - test aparatu
Choć to EOS R5 zgarnął całą uwagę fotografów podczas lipcowych premier, dużo ciekawszym i bardziej praktycznym aparatem może okazać się mniej zaawansowany model EOS R6. Czy to wreszcie...
9
20
Powiązane artykuły