Podsumowanie
Na co dzień przyzwyczajony jestem do 10-bitowego monitora o szerokim gamucie AdobeRGB i przez to niechętnie korzystam z 8-bitowego ekranu laptopa. Mimo że oferuje mi przestrzeń P3 i bardzo dobre odwzorowanie kolorów, różnica w obrazie i skuteczność edycji między jednym a drugim jest wyraźna.
W AOC U32U3CV również możemy liczyć na użyteczny gamut P3 i bardzo dobre odwzorowanie kolorów. Jednak ku mojemu zaskoczeniu, okazało się, że w praktyce 8-bitowy panel AOC ze wsparciem FRC potrafi być zaskakująco responsywny przy małych zmianach koloru i ekspozycji, pozwalając na dosyć dokładną edycję. W sytuacjach z ekstremalnym oświetleniem lub kontrastem czułem niepewność przy suwakach, ale finalny efekt był do zaakceptowania. Nie odczułem też specjalnie różnic w jasności, które są na granicy percepcji oka oraz przesunięć punktu bieli na powierzchni panelu. I to mnie przekonało.
Trudno przecież oczekiwać od 30-calowego monitora 4K za nieco ponad 2000 zł możliwości jakie oferują profesjonalne modele graficzne kilkukrotnie droższe. AOC U32U3CV okazuje się być tu świetnym kompromisem, bo w bardzo przystępnej cenie oferuje nie tylko dużą przestrzeń roboczą, ale wyraźnie lepszą jakość obrazu od zwykłego monitora czy nawet dobrego ekranu laptopa.
AOC U32U3CV ma też bogaty interfejs, z wielofunkcyjnym gniazdem USB-C, siecią LAN i funkcją KVM na czele. W rezultacie ten monitor może pełnić rolę biurkowego huba, który oferuje dodatkowe gniazda USB, przewodowy internet czy obsługę dwóch komputerów (lub komputera i konsoli gamingowej) na raz za pomocą wspólnej myszki i klawiatury.
Nie można też pominąć funkcji sprzętowej kalibracji obrazu. To zdecydowanie duży atut tego monitora. Obawiam się jednak, że w tym segmencie użytkowników, kupowanie drogiego i mało intuicyjnego oprogramowania Calmana nie wchodzi w grę. A w związku z małą popularnością tego producenta na polskim rynku, trudno też będzie skorzystać z zewnętrznych usług kalibracji. W rezultacie raczej mało kto wykorzysta tę funkcję.