Jakość obrazu i kalibracja
AOC U32U3CV opiera się na 8-bitowym wyświetlaczu Nano IPS wspieranym technologią Frame Rate Control (FRC). Dzięki temu ekran może oferować szerszy gamut, niż tradycyjne IPS-y, wyświetlające co najwyżej przestrzeń sRGB. W efekcie, producent deklaruje w tym modelu - jak i w całej linii AOC Graphic Pro - 98% DCI-P3 (w tym 100% sRGB i 100% Rec. 709), a to już jest gamut wystarczający do dokładniejszej edycji kolorystycznej i gradingu oraz podglądu obrazu w najpopularniejszym dzisiaj standardzie.
Ponadto, AOC U32U3CV obsługuje format HDR. Monitor jest zgodny z certyfikatem Vesa DisplayHDR 400 ze szczytową wartością luminancji wynosząca 400 cd/m². Dzięki temu możliwy jest podgląd i edycja materiałów HDR albo po prostu możemy oglądać po godzinach filmy w tym formacie lub wycisnąć z niektórych gier maksimum koloru i kontrastu.
Kalibracja sprzętowa
Cechą, która wyróżnia AOC U32U3CV na tle konsumenckich monitorów i stawia go na półce obok stricte modeli graficznych jest sprzętowa kalibracja obrazu. Monitor nie ma jednak własnego oprogramowania do obsługi kolorymetrów. AOC w tym celu nawiązało współpracę w marką Calman (firma Portrait Displays). Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że wspomniane oprogramowanie nie jest darmowe, co więcej jest naprawdę drogie.
Aby móc skalibrować AOC U32U3CV potrzebna jest wersja co najmniej Studio, która kosztuje aż 1200 dolarów, czyli prawie dwa razy więcej od samego monitora. W rezultacie sumując monitor+soft zbliżamy się powoli do poziomu np. ceny BenQ SW321C z większym gamutem Adobe RGB i intuicyjnym oprogramowaniem w zestawie. W dodatku Calman jest mało popularny w Polsce, więc nawet skorzystanie z usług kogoś, kto takie oprogramowanie ma, może być utrudnione.
Dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę, że oprogramowanie Calmana do intuicyjnych i łatwych w obsłudze nie należy. To oczywiście świetne narzędzie do profesjonalnej kalibracji różnego rodzaju wyświetlaczy, jednak dość skomplikowane nie tylko dla laików, ale nawet osób, które z kalibracją monitorów mają do czynienia na co dzień. Nawet stara wersja iProfilera zastąpiona prościutką aplikacją Calibrite wydawała się dużo bardzo intuicyjna.
Oczywiście z Calmanem można oswoić się prędzej czy później, tym bardziej, że producent na stronie przygotował klarowny instruktaż, jak skalibrować monitor AOC krok po kroku. Niestety w trakcie testów nie udało mi się do końca poprawnie skalibrować monitora sprzętowo ze względu na jakiś konflikt między laptopem, kolorymetrem i monitorem. Część wstępnych problemów z podłączeniem kolorymetru (Calibrite Display Pro HL) rozwiązała aktualizacja firmware'u samego monitora, ale na kolejnych etapach kalibracji i tak następowało zrywanie połączenia lub po prostu nieaktywna była funkcja regulacji jasności.
W efekcie testy kalibracji i pomiary jakości wyświetlanego obrazu wykonane zostały na oprogramowaniu Calibrite Profiler. Kalibracja nie jest wtedy sprzętowa, ale dobrze pokazuje jaki potencjał tkwi w tym monitorze…
Jakość obrazu
W naszych testach monitorów staramy się pokazać jakość obrazu dla gammy 2.2, punktu bieli 6500 K i dla trzech wartościach luminancji - popularnej 100 cd/m2 oraz dla 40 cd/m2 i 200 cd/m2, by sprawdzić co dzieje się z obrazem przy zmianie jasności, jeśli monitor miałby pracować w ciemnym lub bardzo jasnym otoczeniu.
Zacznijmy od gamutu. Producent deklaruje 98% przestrzeni DCI-P3 i rzeczywiście monitor jest bliski tej wartości (na powyższym wykresie kolor niebieski). W stosunku do P3 nie obejmuje jedynie skrajnych kolorów żółtych oraz odcieni od zielonego przez czerwone po niebieski. Z kolei w porównaniu do AdobeRGB w zakresie barw brakuje skrajnych wartości od zielonych przez niebieskie po żółte.
Doskonale wypada przy tym odwzorowanie barw. Z 24 testowanych pól ColorCheckera jedynie dla trzech błędy delta E wyniosły nieco powyżej wartości 1 (dla fioletowego i dwóch szarych). W pozostałych przypadkach były one mniejsze od 1. W rezultacie średni błąd delta E dla wszystkich próbek wyniósł zaledwie 0.5, co jest wynikiem na poziomie segmentu profesjonalnego. Co ważne, odwzorowanie kolorów pozostaje na tym samym doskonałym poziomie także po zmianie jasności. Przy luminancjach 40 i 200 cd/m2 błędy okazały się nawet minimalnie niższe.
Obawy w przypadku tanich i dużych monitorów zazwyczaj dotyczą zachowania jednorodności obrazu na całej powierzchni. W tej kwestii np. BenQ chwali się technologią Uniformity Technology, a Eizo Digital Uniformity Equalizer. Jak radzi sobie z tym AOC U32U3CV? Okazuje się, że całkiem dobrze…
Przy jasności 100 cd/m2 błąd deltaE(2000) na całej powierzchni nie przekroczył poziomu 2. Mniej więcej ten sam poziom trzyma przy minimalnej jasności monitora (40 cd/m2) i tylko w jednym rogu przekroczył nieznacznie wartość 2 przy luminancji 200 cd/m2.
Jasność na brzegach już tak dobrze nie wygląda. Generalnie bez względu na ustawioną jasność ekranu okolice lewego dolnego rogu notują luminancję o 10% niższą niż w centrum. Prawa strona różni się co najwyżej o 5%. Czy to dużo? To raczej typowe odchyłki w dobrej klasy monitorach, które nie są wyposażone w systemy wyrównywania jasności na całej powierzchni panelu. W praktyce różnice luminancji rzędu 10% są trudno dostrzegalne, ale w modelach profesjonalnych jednorodność na całym ekranie trzyma się 3 góra 5%.
Bardziej martwić może przesunięcie punktu bieli, które dla skrajnych obszarów sięga nawet 400 K. Ono również zachowuje dosyć stałą charakterystykę dla zakresu jasności monitora, utrzymując z lewej strony na dole chłodniejszy o 200-300 K obszar w stosunku do wartości 6500 K w centrum, oraz cieplejszy o 100 K na dole z prawej strony. Oczywiście wizualnie te obszary trudno dostrzec, ale wiadomo, że podczas edycji zmiana temperatury barwowej o 100 K robi już różnicę. Dla porównania, w segmencie profesjonalnych monitorów, odchyłki punktu bieli sięgają co najwyżej 50-100 K.