Twórz, podróżuj, odkrywaj - o pakowaniu i fotograficznych podróżach opowiada Łukasz Bożycki

Autor: Redakcja Fotopolis

31 Lipiec 2023
Artykuł na: 9-16 minut

"Podróżowanie dla fotografów dzikiej przyrody jest nieodłącznym elementem ich twórczości" - twierdzi Łukasz Bożycki. Na bazie własnych bogatych doświadczeń opowiada o tym, w co się spakować i jakie rozwiązania Peak Design ułatwiają mu pracę w najbardziej wymagających sytuacjach.

Podróżowanie jest dzisiaj powszechne i dostępne dla większości amatorów fotografii w naszym kraju. Coraz więcej pasjonatów decyduje się więc na eksplorację odległych zakątków świata, aby tworzyć niezwykłe obrazy ilustrujące piękno przyrody czy krajobrazów. Dla tych podróżników, którzy nie chcą iść na kompromis w kwestii jakości sprzętu fotograficznego i wygody podróżowania, nie mam jednak dobrej wiadomości – o pakowaniu trzeba pomyśleć z odpowiednim wyprzedzeniem, bo jeden dzień przed wyjazdem to już za późno na rozsądne zakupy.

fot. Łukasz Bożycki

Przygotuj właściwy sprzęt

Podróżowanie dla fotografów dzikiej przyrody jest nieodłącznym elementem ich twórczości. Odkrywanie różnych gatunków, w ich naturalnym środowisku to niezwykle inspirujące doświadczenie, które potrafi uzależniać. Uczciwie ostrzegam, bo wiem to z doświadczenia!

fot. Łukasz Bożycki

Planując przygodę, która czasem jest spełnieniem marzeń, ważne jest odpowiednie przygotowanie i spakowanie sprzętu fotograficznego. Jako podróżnik, przykładowo fotografujący ptaki, nie możesz pójść na kompromis, jeśli chodzi o wybór sprzętu, plecaka i akcesoriów. Twoje wyposażenie musi być funkcjonalne, wytrzymałe, zapewniać łatwy dostęp do aparatu i akcesoriów w trakcie podróży oraz odpoczynku. Niewyspany i zmęczony nie będziesz chciał kolejny raz przerzucać rzeczy w plecaku, żeby wyciągnąć głęboko ukryty w nim aparat - wszystko musi być pod ręką. Niejednokrotnie może zdarzyć się, że bez odpowiedniego plecaka stracisz okazję na zrobienie naprawdę dobrego ujęcia.

fot. Łukasz Bożycki

Nauczony własnym doświadczeniem intensywnie walczę z niepraktycznością pakowania. Najlepszy aparat to dokładnie ten, który masz pod ręką - a nie ten, który bezpiecznie leży w bagażniku, w sejfie w hotelu czy na półce w domu. Dobre pakowanie to takie, które uwzględnia potrzeby podróżujących fotografów, ale także zapewnia bezpieczeństwo dla sprzętu i wygodę w trakcie podróży.

fot. Łukasz Bożycki

Przekonałem się o tym na własnej skórze. Niedawno wybrałem się na Karaiby, gdzie chciałem fotografować kolibry. Nie wiedziałem czego się spodziewać, więc musiałem spakować się tak, aby być gotowym na każdą ewentualność, a niezbędny sprzęt musiał cały czas znajdować się na moich plecach.

fot. Łukasz Bożycki

Spakowałem m.in.: OM-1, M.Zuiko Digital ED 150-400 mm f/4.5 TC1.25x IS PRO, M.Zuiko Digital ED 12-100 mm f/4 IS PRO, M.Zuiko ED 7-14 mm f/2.8 PRO, M.Zuiko Digital 60 mm f/2.8 ED Macro. Wszystko bez najmniejszego problemu zmieściło się w moim podstawowym plecaku Travel Backpack 45L z serii Travel Line firmy Peak Design. Zawsze mam też ze sobą kilka różnych drobiazgów, ułatwiających fotografowi życie.

fot. Łukasz Bożycki

Wśród nich znajdują się uchwyty Capture, paski nadgarstkowe Cuff, system kotwic Anchor Links oraz wiele innych drobnych przedmiotów, które zapewniają wygodę w trakcie fotografowania. Odpowiednie pakowanie opłaciło się, kolibry dopisały i niczego mi nie zabrakło. Dodatkowo miałem okazję sfotografować kilkadziesiąt innych gatunków ptaków - z podchodu, bez maskowania. Wszystko dzięki temu, że sprzęt miałem cały czas pod ręką.

fot. Łukasz Bożycki

Uchwyty, paski, kotwice...

Na co dzień najczęściej używam uchwytów Capture w połączeniu z lornetką. Nie muszę nosić jej na szyi, dzięki czemu mój kark nie jest wiecznie przeciążony. Dzięki sprytnemu rozwiązaniu lornetkę mogę przytroczyć do paska w spodniach i z łatwością odpiąć jedną ręką, a po ułamku sekundy mieć ją już przy oczach. To dotyczy również aparatu, który dzięki uchwytowi Capture, przypniesz i odepniesz równie szybko zarówno od paska spodni jak i pasów naramiennych plecaka. Nigdy nie wiadomo, kiedy zaskoczy Cię jakiś zwierzak i pojawi się w zasięgu wzroku.

fot. Łukasz Bożycki

Paski nadgarstkowe Cuff w połączeniu z system kotwic Anchor Links również sprawdzają się w terenie doskonale. Szczególnie wtedy, gdy fotografujesz z łodzi i wychylasz się poza burtę. To walka o możliwie jak najniższą perspektywę. Warto pamiętać wówczas o bezpieczeństwie. Jednym kliknięciem, możesz przypiąć aparat do ręki i mieć pewność, że nie wypadnie do wody. Sam pasek Cuff waży zaledwie 25 gramów, a wytrzyma obciążenie nawet 90 kg! Jest mały, więc w moim plecaku zawsze jest dla niego miejsce.

fot. Łukasz Bożycki

Jego zalety były nie do przecenienia, chociażby gdy fotografowałem pelikany kędzierzawe w Grecji. Spędziłem wówczas dużo czasu zawieszając obiektyw szerokokątny tuż nad lustrem wody. Okazało się wtedy, że nie tylko ja korzystam z takiego rozwiązania, co widać na zdjęciu. Niektórzy, szczególnie Ci mniej wprawieni w rozsądnym pakowaniu (mam na myśli pana ze zdjęcia w czerwonej kurtce), zapominają zabrać ze sobą paski nadgarstkowe i wtedy radzą sobie… owijając pasek szyjny wokół nadgarstka.

fot. Łukasz Bożycki

fot. Łukasz Bożycki

Szczerze mówiąc nie jestem zwolennikiem takiego rozwiązania, z tych samych powodów co w przypadku lornetki. Często fotografuję leżąc na ziemi, aby być z osią optyczną na wysokości fotografowanego modela, więc pasek szybko staje się zabłocony. Później piach oblepiający pasek pakuję do plecaka. Woda odparowuje i ziarenka drobnego mułu wchodzą dosłownie wszędzie. Dawno zrezygnowałem z takiego rozwiązania, pozostawiając przy aparacie jedynie kotwice Anchor, dzięki którym mogę błyskawicznie przypiąć to, co w danej chwili potrzebuję.

fot. Łukasz Bożycki

fot. Łukasz Bożycki

W co się spakować?

Prawdopodobnie przygotowując się na wyprawę fotograficzną, często nie masz pewności, w co się spakować. Na rynku wybór jest ogromny. Torba czy plecak? Mały czy duży? Otwierany z tyłu, z boku czy od przodu? Warto zainspirować się wtedy doświadczeniem innych fotografów, którzy podjęli się podobnych wyzwań. Lubię, gdy ktoś wykonuje za mnie część roboty, przeanalizuje dostępne możliwości i podejmie przemyślaną decyzję, a ja mogę podążać jego tropem. Tym samym rewanżuję się losowi, polecając Wam rzeczy, które sam testowałem i jestem z nich zadowolony.

fot. Łukasz Bożycki

Wspomnianym sposobem, przyjaciel polecił mi plecak Travel Backpack 45L z serii Travel Line firmy Peak Design. Jest on idealny zarówno na długie wyprawy, jak i na codzienne noszenie. Jego modułowa konstrukcja pozwala na dostosowanie wnętrza do swoich indywidualnych potrzeb, dzięki czemu możesz swobodnie organizować przestrzeń pod sprzęt fotograficzny. Do wyboru masz trzy dedykowane wkłady fotograficzne różniące się wielkością, co doskonale pozwala dostosować przestrzeń plecaka do konkretnych potrzeb.

fot. Łukasz Bożycki

W założeniu plecak powinien nie tylko pomieścić cały twój sprzęt fotograficzny, ale także być wygodny w noszeniu i zapewniać łatwy dostęp do aparatu i akcesoriów. Ja Travel Backpack wykorzystuję na dwa sposoby. Po pierwsze tak, jak to miało miejsce na Karaibach, mam go cały czas przy sobie, z całym sprzętem foto. Po drugie, w podroży samolotem, jest on moim bagażem podręcznym. Mieści się do niego wówczas wszystko to, czego nie mogę lub nie chcę nadać w bagażu głównym: aparaty, obiektywy, baterie, powerbanki, dyski na kopie czy ładowarki.

fot. Łukasz Bożycki

Czasem preferuję bardziej kompaktowy plecak, więc korzystam również z mniejszych modeli, takich jak Everyday Backpack. Ten plecak łączy funkcjonalność z eleganckim designem i jest idealny na krótsze wycieczki, gdy nie musisz zabierać ze sobą całego arsenału sprzętu fotograficznego. Pakujesz kilka obiektywów, jedno body i ruszasz w teren na kilka godzin. Potem wracasz do hotelu i przegrupowujesz siły na kolejny wypad, przepakowując plecak.

fot. Łukasz Bożycki

fot. Łukasz Bożycki

Taki system fotografowania doskonale sprawdził mi się np. w Delcie Dunaju w Rumunii, gdzie samo przedostanie się na miejsce jest dużym wyzwaniem logistycznym. Najpierw leci się do Bukaresztu, później jedzie kilka godzin busem, następnie płynie 30 mil motorówką po Dunaju, a na koniec samochodem terenowym dojeżdża się pod sam hotel. Podczas takiej podróży, cały niezbędny sprzęt do fotografowania znajduje się w wypchanym po brzegi dużym plecaku. Wszystkie opcje powiększenia przestrzeni są w użyciu, każda kieszeń jest wykorzystana. Mam taką manierę, że zawsze pakuję się tak, aby poradzić sobie na wyjeździe z tym co mam w bagażu podręcznym na wypadek zagubienia na lotnisku mojego bagażu rejsowego.

fot. Łukasz Bożycki

fot. Łukasz Bożycki

Na miejscu, po rozpakowaniu, sytuacja się zmienia. Do dyspozycji jest kilkadziesiąt kryjówek fotograficznych. W każdej z nich spędzam kilka godzin, nie ruszając się z miejsca i fotografując tylko to, co widzę przez małe okienko czatowni. W związku z tym zabieram ze sobą z hotelu mniej sprzętu niż przywiozłem. I tutaj ponownie doskonale sprawdza się Everyday Backpack.

fot. Łukasz Bożycki

Twórz, podróżuj, odkrywaj...

Motto: Twórz, podróżuj, odkrywaj to hasło, które idealnie oddaje ducha podróżujących fotografów. Nie idź na kompromis, jeśli chodzi o swoje pasje i marzenia. Dzięki odpowiedniemu plecakowi i sprzętowi możesz podjąć wyzwanie odkrywania nowych dla siebie gatunków w różnych zakątkach świata. Niech podróżowanie stanie się twoim źródłem inspiracji, a fotografia - sposobem na odkrywanie piękna przyrody i fascynującego życia zwierząt.

fot. Łukasz Bożycki

Więcej informacji o systemie pakowym Peak Design Travel Line, innych plecakach oraz paskach i uchwytach znajdziesz na stronie:

TWÓRZ, PODRÓŻUJ, ODKRYWAJ. NIE IDŹ NA KOMPROMIS!

Łukasza Bożyckiego możesz poznać osobiście w trakcie wypraw fotograficznych organizowanych przez WYPRAWY FOTO.

Łukasz Bożycki

Łukasz Bożycki (ur. 1985) - doktor nauk przyrodniczych, fotograf, dziennikarz, autor programów przyrodniczych, scenarzysta. Dwukrotny laureat międzynarodowego konkursu fotograficznego organizowanego przez BBC Worldwide i Muzeum Historii Naturalnej w Londynie. Praca pt. „Żabowisko” została uznana za Zdjęcie Roku 2013 przez International Federation of Wildlife and Nature Photography. W 2014 roku odebrał nagrodę z rąk Jej Królewskiej Wysokości Katarzyny, księżnej Cambridge. W 2015 roku finalista Wielkiego Konkursu Fotograficznego National Geographic Polska. Przewodnik Jej Cesarskiej Wysokości, Księżnej Takamado podczas wizyty w Polsce. Współautor książki „Animal Rationale. Jak zwierzęta mogą nas inspirować. Rodzina, edukacja, biznes”, wyd. PWN, Warszawa 2015 r., która otrzymała nagrodę Teofrasta za najlepszą popularnonaukową książkę psychologiczną 2015 roku.

Redaktor prowadzący cotygodniowe, popularnonaukowe audycje radiowe w RDC Polskie Radio, pt. "Animalista" oraz "Dobra Robota". Autor, prowadzący i scenarzysta serialu dokumentalnego w TVP1 pt. ”Przyrodnik na Tropie" oraz programu edukacyjnego Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska pt. "Inwazja obcych". Prowadzący programy edukacyjne Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska pt. "Dociekliwi z natury" oraz "Latający Patrol". Ekspert w programie "Pytanie na Śniadanie" w regularnym cotygodniowym, przyrodniczym cyklu. Laureat grantów naukowych: Narodowe Centrum Nauki (2017-2018 r.) oraz stypendiów artystycznych: Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy (2014 r.) a także Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2017 i 2021 r.)

Artykuł przygotowany we współpracy z marką Peak Design

Skopiuj link
Komentarze
Więcej w kategorii: Recenzje
Tamron 17-50 mm f/4 i 70-180 mm f/2.8 G2 - zestaw idealny?
Tamron 17-50 mm f/4 i 70-180 mm f/2.8 G2 - zestaw idealny?
Czy dwa przystępne cenowo obiektywy o oryginalnych zakresach mogą zastąpić nam klasyczne trio reporterskich zoomów? Najnowsze konstrukcje Tamrona podważają utarte schematy i pokazują,...
8
Anja Niemi: In Character. Przekleństwo perfekcjonizmu [RECENZJA]
Anja Niemi: In Character. Przekleństwo perfekcjonizmu [RECENZJA]
Precyzyjnie budowane napięcie rodem z dreszczowców Hitchcocka, literackie inspiracje i kinowe wizualne tropy. Pierwsza retrospektywna książka Anji Niemi to fantastyczna podróż do świata jej...
7
Kraj w kolorze ziemi. Gruyaert i jego „Morocco” [RECENZJA]
Kraj w kolorze ziemi. Gruyaert i jego „Morocco” [RECENZJA]
Jeżeli o stopniu fascynacji danym miejscem decydowałaby liczba poświęconych mu książek fotograficznych, Harry Gruyaert mógłby śmiało pretendować do tytułu honorowego obywatela Maroka....
18