V30, V60 czy V90 - jakiej karty pamięci potrzebujesz? Sprawdzamy, czy na pewno najszybszej i najdroższej

Sporo już napisano o tym jakiej karty potrzebujesz. My postanowiliśmy to sprawdzić. Ceny poszybowały, więc kupowanie najszybszej i najdroższej karty nie zawsze ma dziś sens. Sprawdzamy więc, gdzie faktycznie kończą się możliwości popularnej klasy V30, co naprawdę daje przejście na V60 i w jakich sytuacjach warto dopłacić do V90.

Dodaj do źródeł Skomentuj Kopiuj link
Posłuchaj
00:00

Artykuł powstał we współpracy z marką Lexar

Jeszcze niedawno karty pamięci można było kupić znacznie taniej niż dziś. Nagły wzrost cen wynika przede wszystkim z sytuacji na rynku pamięci NAND Flash, czyli układów, na których opierają się karty pamięci, dyski SSD i wiele innych urządzeń magazynujących dane. W 2026 roku ceny NAND rosły bardzo szybko - nawet 70% kwartał do kwartału. Obecnie to nieprzyzwoite tempo podwyżek wyhamowało, ale nadal można obserwować co jakiś czas kilkuprocentowe podwyżki.

Powodem takiego zamieszania jest przede wszystkim zmiana struktury całego rynku pamięci. Producenci coraz większą część dostępnych mocy produkcyjnych przeznaczają na bardziej dochodowe rozwiązania dla centrów danych i serwerów AI, w szczególności na pamięci używane w wydajnych dyskach SSD. W efekcie mniej układów trafia do segmentów konsumenckich, w tym do producentów kart pamięci. W rezultacie nawet przy słabszym popycie na elektronikę konsumencką ceny pozostają wysokie właśnie dlatego, że podaż została przesunięta w stronę zastosowań serwerowych.

Czy jest szansa, że karty znowu stanieją? Nadzieję trzeba mieć, ale na szybki powrót do cen sprzed podwyżek raczej nie ma co liczyć. Rynek konsumencki wyraźnie hamuje, co powinno ograniczać dalsze podwyżki. Jednocześnie jednak zapotrzebowanie centrów danych pozostaje bardzo duże. W krótkim terminie bardziej prawdopodobna wydaje się więc stabilizacja cen na wysokim poziomie niż ich gwałtowny spadek.

To właśnie dlatego wybór odpowiedniej klasy karty ma dziś większe znaczenie niż kilka lat temu. Jeśli aparat nie jest w stanie wykorzystać możliwości kart V90 albo nasz sposób fotografowania ich nie wymaga, dopłacanie kilkuset złotych do najszybszego modelu może nie przynieść żadnej zauważalnej korzyści. Po co więc przepłacać?

V30, V60, V90 - co to są klasy szybkości?

Zanim spróbujemy znaleźć odpowiedź na pytanie, jak szybkiej karty potrzebujesz, warto wiedzieć, jaki mamy wybór.

Na karcie pamięci znajdziemy wiele oznaczeń, ale dziś najlepiej patrzeć na klasę szybkości karty, określoną symbolami V30, V60 lub V90. To oznaczenia standardu Video Speed Class opracowanego przez SD Association. Wbrew temu, co może sugerować nazwa, informacja ta jest przydatna nie tylko podczas filmowania. Określa bowiem minimalną gwarantowaną prędkość ciągłego zapisu, a właśnie ten parametr decyduje także o tym, jak szybko aparat może opróżniać bufor podczas wykonywania długich serii zdjęć.

Zasada jest bardzo prosta:

  • V30: 30 MB/s (240 Mb/s)
  • V60: 60 MB/s (480 Mb/s)
  • V90: 90 MB/s (720 Mb/s)

SD Association definiuje więc V30 jako kartę zdolną utrzymać zapis na poziomie co najmniej 30 MB/s, V60 - 60 MB/s, a V90 - 90 MB/s. Nie chodzi przy tym o chwilową prędkość osiąganą w idealnych warunkach, lecz o minimalny poziom, który karta ma być w stanie utrzymać podczas ciągłego zapisu.

To ważne, bo duży napis „280 MB/s” czy „300 MB/s” na opakowaniu może oznaczać zupełnie coś innego. Najczęściej producent podaje w ten sposób maksymalną prędkość odczytu, czasem również maksymalną prędkość zapisu. Oznaczenie V mówi natomiast o gwarantowanej minimalnej szybkości zapisu ciągłego. Dlatego dwie karty reklamowane jako „300 MB/s” mogą zachowywać się inaczej podczas długiej serii RAW-ów czy nagrywania filmu o wysokim bitrate. To jednocześnie jeden z powodów, dla którego lepiej polegać na ofercie renomowanego producenta, takiego jak Lexar.

Nie należy także mylić Video Speed Class z oznaczeniem interfejsu UHS-I lub UHS-II. UHS określa możliwości magistrali łączącej kartę z aparatem lub czytnikiem. UHS-I oferuje teoretycznie do 104 MB/s, natomiast UHS-II - dzięki drugiemu rzędowi styków - do 312 MB/s. W praktyce właśnie dlatego zdecydowana większość szybkich kart V60 i V90 korzysta z UHS-II.

Jakiej karty potrzebujesz? Nie zawsze najszybszej, nie zawsze najdroższej

Wybierając kartę pamięci, łatwo przyjąć prostą zasadę, że im szybsza, tym lepsza. Technicznie trudno się z tym nie zgodzić, ale z punktu widzenia użytkownika ważniejsze pytanie brzmi: czy aparat i sposób, w jaki fotografujemy, są w stanie tę dodatkową szybkość wykorzystać? Jeśli nie, to po co płacić za topową kartę 2-3x więcej?

Jeżeli fotografujesz przede wszystkim portrety, krajobraz, architekturę, produkt czy makro, bardzo często nie potrzebujesz V60 czy V90. Pojedyncze zdjęcia trafiają najpierw do bufora aparatu, a karta ma później wystarczająco dużo czasu na ich zapisanie. Nawet jeśli fotografujesz w RAW-ach aparatem o wysokiej rozdzielczości, karta V30 może być w takim zastosowaniu zupełnie wystarczająca.

Sytuacja zmienia się podczas fotografowania sportu, ptaków, dzikiej przyrody czy wydarzeń, gdzie regularnie korzystamy z długich serii. Aparat może początkowo fotografować z pełną deklarowaną szybkością, ponieważ zdjęcia są zapisywane do wewnętrznego bufora. Kiedy jednak bufor zaczyna się zapełniać, to właśnie wydajność karty decyduje o tym, jak szybko aparat może go opróżnić i tym samym, kiedy możemy rozpocząć kolejną serię. Wolniejsza karta oznacza więc w teorii krótszą serię wykonywaną z maksymalną szybkością i dłuższe oczekiwanie na pełne opróżnienie bufora.

Znaczenie ma przy tym oczywiście rozdzielczość matrycy i format zapisu. Seria RAW-ów z aparatu 24 Mp generuje znacznie mniejszy strumień danych niż taka sama seria z korpusu 45 czy 60 Mp. Jeszcze większe obciążenie może pojawić się podczas równoczesnego zapisu RAW + JPEG albo korzystania z coraz bardziej popularnych funkcji Pre Capture, które buforują zdjęcia wykonane jeszcze przed pełnym naciśnięciem spustu migawki, by zapisać je potem razem z “właściwymi”.

Jeszcze inaczej wygląda sytuacja podczas filmowania. Tutaj zapis jest ciągły i nie można liczyć na bufor w taki sposób jak przy pojedynczych zdjęciach. O wyborze karty decyduje przede wszystkim bitrate konkretnego trybu nagrywania. Strumień 200 Mb/s oznacza około 25 MB/s, 400 Mb/s - około 50 MB/s, a 600 Mb/s - 75 MB/s. Teoretycznie odpowiada to kolejno klasom V30, V60 i V90, choć zawsze należy sprawdzić wymagania producenta aparatu - niektóre tryby są programowo ograniczone do konkretnych klas kart niezależnie od prostego przeliczenia bitrate'u.

Kolejną rzeczą jest prędkość odczytu karty - ważna bez względu na to czy fotografujesz, czy filmujesz. Ta wartość decyduje o tym, jak szybko przeniesiemy materiał z karty na komputer. Różnica staje się szczególnie odczuwalna przy bardzo dużej liczbie zdjęć lub plików wideo, szczególnie w zleceniach komercyjnych. W sytuacjach, kiedy często do zgrania mamy dziesiątki czy setki gigabajtów szybsza karta może wyraźnie skrócić czas pracy, nawet jeśli jej pełna wydajność nie jest potrzebna podczas samego zapisu w aparacie.

W rezultacie najważniejsze jest więc nie to, by kupić najszybszą kartę, ale by znaleźć moment, w którym szybszy nośnik przestaje realnie przyspieszać naszą pracę. I właśnie to postanowiliśmy sprawdzić w praktyce, by ten wybór ułatwić.

Jakich kart użyliśmy w teście

Nasz test wydajności przeprowadziliśmy na kartach renomowanego producenta, aby nie mieć wątpliwości, czy na pewno odpowiadają właściwym standardom prędkości. Użyliśmy więc trzech kart marki Lexar reprezentujących klasę V30, V60 i V90:

  • Lexar SDXC Pro Silver Plus UHS-I U3 R205/W150 (V30) 256GB - 399 zł

Lexar Professional SILVER PLUS SDXC UHS-I to jedna z szybszych serii kart UHS-I, oferująca pojemności 64, 128, 256 i 512 GB. Modele 128-512 GB deklarują odczyt do 205 MB/s i zapis do 150 MB/s (wersja 64 GB: zapis do 100 MB/s). Jednocześnie, klasy U3 i V30 gwarantują co najmniej 30 MB/s ciągłego zapisu, dzięki czemu karty nadają się do zdjęć seryjnych oraz nagrywania materiału nawet w 4K.

  • Lexar SDXC Pro 1800x UHS-II U3 R280/W205 (V60) 512GB - 1286 zł

Lexar Professional 1800x SDXC UHS-II to z kolei szybsze karty klasy V60, przeznaczone do aparatów wykorzystujących interfejs UHS-II. Cała seria deklaruje maksymalny odczyt na poziomie 280 MB/s. Natomiast zapis w modelach 64 i 128 GB sięga 210 MB/s, a w najbardziej pojemnych 256 GB, 512 GB i 1 TB - 205 MB/s.Oczywiscie oznaczenie V60 gwarantuje co najmniej 60 MB/s ciągłego zapisu. Karta ma również klasę U3 i jest wstecznie kompatybilna z urządzeniami UHS-I.

  • Lexar SDXC Pro 2000X UHS-II U3 R300/W260 (V90) 512GB - 2056 zł

Lexar Professional 2000x SDXC UHS-II to najszybsza seria kart SD Lexara w standardzie UHS-II. Oferuje deklarowany odczyt do 300 MB/s i zapis do 260 MB/s, a oznaczenie V90 gwarantuje co najmniej 90 MB/s ciągłego zapisu. Karta ma również klasę U3 i jest przeznaczona przede wszystkim do długich serii RAW oraz wymagających trybów wideo 4K i 8K. Seria jest dostępna w pojemnościach 64 GB, 128 GB, 256 GB i 512 GB.

Możliwości tych kart sprawdziliśmy na aparacie Sony A7R VI. To dziś jeden z najbardziej wydajnych korpusów zarówno pod względem fotograficznym, jak i filmowym. Wyposażony w pełnoklatkową matrycę 66 Mp może fotografować z szybkością 30 kl./s i nagrywać wewnętrznie wideo w ciężkich formatach 4K 50p 4:2:2 All-Intra lub 8K 25p 4:2:2 Long GOP.

V30, V60 czy V90 - jaka karta do fotografowania?

W praktyce nawet stosunkowo wolna karta nie ogranicza ogólnej obsługi i działania aparatu. Jej szybkość ma znaczenie jedynie przy stosowaniu trybów seryjnych. Zacznijmy więc od tego, jak wspomniane karty radziły sobie z serią RAW 30 kl./s. Oto wyniki:

  • V30: 65 zdjęć w serii, opróżnianie buforu: 1 min 10 s
  • V60: 66 zdjęć w serii, opróżnianie buforu: 35 s
  • V90: 67 zdjęć w serii, opróżnianie buforu: 30 s

Od razu widać, że bez względu na klasę szybkości w buforze zapisało się mniej więcej tyle samo zdjęć - od 65 do 67. Główna różnica wynika z czasu opróżniania bufora, czyli zgrywania zarejestrowanych zdjęć na kartę pamięci. Jak widać, karcie najwolniejszej zajmuje to dwa razy więcej czasu, przy czym w praktyce różnica między V60 i V90 nie jest znacząca.

Wniosek jest więc prosty. Jeśli fotografujemy w trybie pojedynczym, bez pośpiechu, albo stosujemy krótkie serie bez obciążania bufora, karta klasy V30 nie będzie nas ograniczać. Do amatorskich i miłośniczych zastosowań taka karta w zupełności wystarczy. Jeśli jednak na co dzień lub zawodowo często fotografujemy dynamiczne sceny (ptaki, przyroda, sport), wyciskając z trybu seryjnego ostatnie klatki, to wręcz konieczne wydaje się korzystanie z kart co najmniej V60, aby nie blokować aparatu.

V30, V60 czy V90 - jaki standard karty do filmowania?

Tu nie ma prostej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego, w jakiej jakości nagrywamy. Generalnie o wyborze karty do wideo decyduje przede wszystkim bitrate konkretnego trybu nagrywania, a co za tym idzie szereg zmiennych, które zastosujemy, np. rozdzielczość, klatkarz, kodek, kompresja czy głębia bitowa i próbkowanie koloru. A to wszystko uzależnione od aparatu.

W Sony A7R VI, którego użyliśmy do testu, możemy nagrywać w 6 formatach, opartych na kodekach XAVC HS (na bazie H.265), XAVC S (H.264) i XAVC S-I (H.264, kompresja All-Intra) oraz rozdzielczościach 8K, 4K i FHD. Poza tym, dla każdego z tych trybów można określać klatkarz oraz bitrate powiązany z głębią bitową. Jeśli karta jest dla danego ustawienia za wolna, aparat wyświetli odpowiedni komunikat i jednocześnie uniemożliwi nagrywanie na tym nośniku przy tych ustawieniach. Oczywiście w instrukcji obsługi aparatu znajdziemy mniej lub bardziej czytelne informacje o zalecanych nośnikach dla danych ustawień wideo, ale jeśli spojrzymy na to od strony aparatu, wydaje się to bardziej czytelne i łatwiejsze do przełożenia na inne systemy. Tak więc, porównaliśmy ze sobą dostępne w aparacie maksymalne opcje wideo przy zastosowaniu kart V30, V60 i V90.

V30 - maksymalny zapis wideo:

  • XAVC HS 8K 25p 200Mb/s 4:2:0 10-bit Long GOP
  • XAVC HS 4K 50p 200Mb/s 4:2:2 10-bit Long GOP (ale nie włączymy 100p)
  • XAVC S 4K 50p 200Mb/s 4:2:2 10-bit Long GOP (ale nie włączymy 100p)
  • XAVC S HD 100p 60Mb/s 4:2:0 8-bit 1920×1080 Long GOP (wszystkie opcje)
  • XAVC S-I 4K - nic nie nagramy
  • XAVC S-I HD - nic nie nagramy

Jak widać, nawet stosując kartę V30 nagramy materiał 8K 25p, choć z pewnymi ograniczeniami, wynikającymi z niższego bitrate’u. Co więcej, materiał 4K można nagrywać w profesjonalnej jakości z 10-bitową głębią kolorów i próbkowaniem barw 4:2:2. Ograniczeni jesteśmy jednak wtedy do maksymalnej szybkości 50p. Tym samym swobodnie wykorzystamy wszystkie opcje nagrywania powiązane z lekkim formatem XAVC S HD, ale nie ma szans na nagrywanie materiału z kompresją All-Intra, nawet przy jakości Full HD.

V60 - maksymalny zapis wideo:

  • XAVC HS 8K 25p 400Mb/s 4:2:0 10-bit Long GOP lub 260Mb/s 4:2:2
  • XAVC HS 4K 100p 280Mb/s 4:2:2 10-bit Long GOP (wszystkie opcje)
  • XAVC S 4K 100p 280Mb/s 4:2:2 10-bit Long GOP (wszystkie opcje)
  • XAVC S HD 100p 100Mb/s 4:2:0 8-bit 1920×1080 Long GOP (wszystkie opcje)
  • XAVC S-I 4K - nic nie nagramy
  • XAVC S-I HD - nic nie nagramy

Po włożeniu karty V60 odblokowują się kolejne opcje. W 8K możemy nagrywać już z próbkowaniem 4:2:2 przy 260 Mb/s, a w 4K z kompresją Long GOP otrzymujemy dostęp do wszystkiego, z nagrywaniem 100p na czele. Nadal jednak niedostępne jest filmowanie z kompresją All-Intra.

V90 - maksymalny zapis wideo (wszystkie opcje):

  • XAVC HS 8K 25p 520Mb/s 4:2:2 10-bit Long GOP
  • XAVC HS 4K 100p 280Mb/s 4:2:2 10-bit Long GOP
  • XAVC S 4K 100p 280Mb/s 4:2:2 10-bit Long GOP
  • XAVC S HD 100p 100Mb/s 4:2:0 8-bit 1920×1080 Long GOP
  • XAVC S-I 4K 50p 500Mb/s 4:2:2 10-bit Intra
  • XAVC S-I HD 50p 185Mb/s 4:2:2 10-bit Intra

Opcję kompresji wewnątrzklatkowej odblokowuje dopiero karta V90. Z tym nośnikiem w Sony A7R VI nie jesteśmy już ograniczeni. Wykorzystując All-Intra możemy nagrywać w 4K 50p 4:2:2 z bitratem na poziomie 500 Mb/s albo przy Long GOP w 8K 25p z przepływnością 520 Mb/s. Okazuje się więc, że zawodowcy nie mają lekko - jeśli chcą nagrywać w ciężkich formatach muszą stosować najszybsze karty, które dużo kosztują.

V30, V60 czy V90 - jak szybko można zgrać materiał na komputer?

Oprócz prędkości zapisu, która jest istotna przy fotografowaniu i filmowaniu, ważna jest także wartość prędkości odczytu karty, która mówi o tym, jak szybko skopiujemy dane z karty na komputer, tablet czy telefon. To ważny parametr szczególnie dla filmujących, u których materiał można liczyć w setkach gigabajtów, ale także dla fotografa ślubnego, eventowego, sportowego czy przyrodniczego, który po każdym zleceniu może zgrywać kilka tysięcy RAW-ów. W takich przypadkach szybka karta przyspieszy realnie pracę, nawet jeśli nie jest wymagana w trakcie robienia zdjęć.

Trzeba tylko pamiętać, że równie szybki musi być czytnik oraz interfejs komputera. Jeśli one będą wąskim gardłem, szybka karta nie ma sensu. Dlatego w naszym teście użyliśmy czytnika Lexar SD/microSD UHS-II z USB 3.2 Gen 2 oraz laptopa z USB4 40 Gbps.

Jako próbka testowa posłużyło 600 zdjęć RAW z Sony A7R VI (66 Mp). Pojedyncze pliki ważyły od 70 do 110 MB, a całość 50 GB.

  • Taka porcja zdjęć z karty V30 przegrała się na komputer w ciągu 4 minut i 40 sekund, ze szczytowymi prędkościami na poziomie 185 MB/s.
  • Z szybszej karty V60 transfer zmniejszył się do 3 minut 50 sekund (50 s krócej od V30), sięgając poziomu 230 MB/s.
  • Z kolei kopiowanie tych samych plików z karty V90 trwało 3 minuty 30 sekund (20 s krócej od V60), z transferem nawet 265 MB/s.

Podobny test wykonaliśmy z plikami wideo. Próbka zawierała 19 plików od 1 do 5 GB (8K i 4K) o łącznej wadze 53 GB. Wyniki okazały się podobne, jak w przypadku zdjęć, choć średnie transfery wyraźnie zwolniły. Czasy zgrywania naszego testowego materiału zajęły bowiem odpowiednio: 5 min 15 s, 3 min 58 s i 3 min 50 s. W efekcie widać tu większy dystans między V30 a V60, bo różnica wynosi aż 1 min 17 s.

Podsumowanie

Po naszych testach najbardziej uniwersalnym wyborem okazuje się karta V60. To właśnie ta klasa wydaje się dziś najlepszym „sweet spotem” między ceną a możliwościami. W fotografii daje wyraźnie szybsze opróżnianie bufora niż V30, a jednocześnie różnica względem V90 jest już niewielka. Poza tym V60 otwiera dużo więcej opcji wideo, np. jeśli chcemy tworzyć materiał, który zamierzamy poddawać szerszej edycji. No i oczywiście, dzięki kartom tej klasy będziemy mogli dużo szybciej zgrywać materiał po skończonej pracy. Dlatego dla większości zaawansowanych fotografów i hybrydowych twórców właśnie karta V60, taka jak Lexar Professional 1800x SDXC UHS-II będzie dziś najbardziej rozsądnym wyborem.

Należy jednak zdawać sobie sprawę, że karta V30, tak jak Lexar Professional SILVER PLUS SDXC UHS-I jest nadal wystarczająca, jeśli fotografujemy głównie pojedynczymi zdjęciami lub krótkimi seriami - portret, krajobraz, architektura czy studio to zastosowania, w których szybsza karta często nie zmieni praktycznie niczego. Także w wideo V30 wcale nie oznacza dziś podstawowych możliwości: w najnowszym Sony A7R VI pozwalała nagrywać nawet 8K 25p oraz 4K 50p 10-bit 4:2:2 w Long GOP. Jeśli więc nie potrzebujemy wysokich klatkarzy, ciężkich kodeków i długich serii RAW, a na dodatek nie spieszy nam się przy zgrywaniu zdjęć, nie ma powodu, by przepłacać i kupować szybsze karty.

Jeśli natomiast jesteś bezkompromisowym profesjonalistą i cenisz każdą sekundę swojej pracy nie będziemy Cię na pewno zniechęcać do kart V90. Dzięki takim modelom jak Lexar Professional 2000x SDXC UHS-II nic nie będzie Cię ograniczać i będziesz mógł pracować pełną parą, zarówno przy fotografowaniu, jak i zgrywaniu zdjęć. Oczywiście, jeśli filmujesz w najwyższej jakości, nie masz wyjścia - musisz stosować tę najszybszą klasę kart.

Pełną ofertę modeli kart Lexar znajdziecie u autoryzowanych dealerów:

 

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj Fotopolis do ulubionych źródeł
Komentarze
Zobacz więcej z tagiem: Lexar
Magazyny
Zamów