Przenośne dyski SSD to dziś chleb powszedni większości twórców. Choć są dużo mniejsze i wygodniejsze od dawnych dysków HDD, nadal sprawiają nieco kłopotu podczas pracy w terenie, zwłaszcza gdy do naszego twórczego równania włączamy również smartfony. Z tym problemem chce uporać się Lexar, prezentując ultrasmukły model Muse.
Tak cienki, że wymaga specjalnego złącza
Mając grubość jedynych 3,8 mm (i tylko 1 mm w najcieńszym miejscu), Lexar Muse staje się najcieńszym nośnikiem SSD na rynku. Aby było to możliwe, producent zaprojektował i wykonał specjalną ultrasmukłą płytkę PCB i wdrożył nowe metody produkcji. Ofiarą pogoni za kompaktowpścią padło niestety standardowe złącze USB-C.
Zamiast niego, nośnik urządzeniem łączymy za pomocą nowego złącza PogoPin / SnapLink, umieszczonego na boku dysku. I nie byłoby z tym może większego problemu, gdyby nie fakt, że samo złącze jest dosyć grube, a dysk w celu zamontowania na pleckach smartfona wydaje się wymagać dodatkowego magnetycznego etui, co paradoksalnie czyni cały zestaw równie grubym jak standardowe rozwiązania, które już istnieją na rynku.
Tak czy inaczej, Lexar Muse prezentuje się bardzo atrakcyjnie i powinien zaspokoić potrzeby większości twórców również w zakresie wydajności. Choć zdecydowanie nie będzie najszybszym nośnikiem SSD na rynku, transfery na poziomie 1000 MB/s powinny wystarczyć do wygodnej bezpośredniej rejestracji Apple Pro Res 4K czy montażu materiałów znajdujących się na dysku. Pozostaje jedynie pytanie czy ultrasmukła, gęsto upakowana budowa nie będzie powodować problemów z throttlingiem.
Cena i dostępność
Dysk Lexar Muse trafi na rynek pod koniec 2026 roku w wersjach o pojemności 512 GB i 1TB. Ceny jak na razie nie zostały jeszcze podane.
Więcej informacji znajdziecie na stronie lexar.com.