Kalendarz Lavazza 2008 w bielskiej Galerii B&B

Niewiele innych kalendarzy jest tak znanych i pożądanych jak kalendarz Lavazza. Nie można go kupić, otrzymują go tyko nieliczne, wybrane osoby. Podobnie jak w ubiegłym roku można jednak obejrzeć fotografie, które złożyły się na tegoroczną, szesnastą edycję. Już dziś odbędzie się wernisaż wystawy w bielskiej Galerii B&B.
Autorem fotografii szesnastej edycji Kalendarza Lavazza jest szkocki fotograf Finlay MacKay. Jego fotografie nawiązują do wymyślonych światów francuskiego i chińskiego dworu imperialnego, a nawet do średniowiecznej tradycji rycerskiej. Zauważalne są nuty ironii, zmysłowości i elegancji, pozostające w idealnej harmonii z doskonałą jakością sławnej kawy Lavazza espresso.
 
Ponętne królowe kalendarza, występujące w scenerii pełnej przepychu. Zapraszają  do rozsmakowania się w tym majestatycznym klimacie, czyniąc kawę Lavazza espresso, która dominuje na każdym zdjęciu, prawdziwym królem kalendarza.
 
Kreacje do tej edycji kalendarza stworzya brytyjska projektantka Vivienne Westwood, zaś włoski projektant luksusowej biżuterii - Damiani - ubrał królowe w brylantowe klejnoty.
 
Tegoroczna edycja kalendarza Lavazzy akcentuje kobiecość. Kobieta, czy to w roli uroczej muzy, czy też bogini, zawsze jest królową w wytwornym i eleganckim świecie.



 
Finlay MacKay Urodził się w 1973 roku w Szkocji. W połowie lat 90. studiował fotografię artystyczną na Akademii Sztuk Pięknych w Glasgow. Potem przeniósł się do Londynu, gdzie został asystentem takich artystów fotografików jak Julian Broad, Alex Cayley i Elaine Constantine, z którymi aktywnie współpracował  w latach 1999-2002. W 2002 roku Mac Kay skupił się na tworzeniu własnego portfolio, na potrzeby  którego opracował nowy i oryginalny styl, wywodzący się z wizualnego stylu  pop, reprezentowanego przez sztukę uliczną i komiksy, a także z klasycznej  angielskiej grafiki.
 
 MacKay wykonywał zdjęcia dla takich pism, jak The New York Times, Sleazenation, 125, czy Arena.


 Poniżej prezentujemy historię kalendarza:

Jeśli istnieje we Włoszech firma, która uczynia ze swojej komunikacji pole  dla nieustannego eksperymentu, jest nią Lavazza. Od samego początku, każde  jej działanie charakteryzowała odwaga, co stanowi wspaniałą interpretację  słynnego zdania Voltaire'a: "Sukces zawsze był dzieckiem zuchwałości".
 
Dzięki naprawdę wyjątkowej harmonii celów, sposobów i treści Lavazza, wraz  z agencją reklamową Armando Testa, wykreowała swój wizerunek, w oparciu o  współczesne sztuki wizualne. Postawiła na tworzenie przesłania w zgodzie z koniecznością promocji, ale przede wszystkim w harmonii ze światem kultury.
 
Rodzina Lavazza, nadzwyczaj uważna i wrażliwa na świat sztuki, zdecydowała  się na romans z obrazem, która to relacja trwa niezmiennie od szesnastu lat i która przeksztaciła się w wyraźną obecność na scenie międzynarodowej fotografii. Fotografia autorska znalazła w marce Lavazza przestrzeń do wyrażania siebie.
 
Wszystko rozpoczęło się w roku 1993 wraz z pierwszym kalendarzem, do którego  zdjęcia zrobił Helmut Newton. Po nim nastąpiły kolejne wydania pełne intensywnych  obrazów i pozytywnego ducha, który napełniał każdy pojedynczy  rocznik. Dzięki różnorodnemu podejściu czternastu autorów powstał niezwykle barwny wachlarz zdjęć.
 
Pierwsze wydania charakteryzują się elegancją, delikatnym erotyzmem i ironią,  pokazują radość życia, chęć śmiania się i pasję. Ellen Von Unwerth, Ferdinando  Scianna, Albert Watson, Marino Parisotto, każdy we własnym wymiarze stylistycznym,  przedstawiają nam fascynujące fotografie, gdzie przesłanie marki jest widoczne,  ale nie rozprasza czaru i atmosfery stworzonej przez tych wyjątkowych artystów.
 
W 1999 roku Lavazza, poszukując nowych twórczych bodźców, postawiła na fotografów  z agencji Magnum. Autorzy reportaży, dzięki magicznemu połączeniu geometrii,  świata i emocji, posiadają dar zawierania całej historii w jednym prostokącie.  Do tej pory nikt nie pomyślał, by pozwolić im stworzyć ich własne historie.  I rzeczywiście, ujawnili się idealni narratorzy, którzy ukazali nam stare  rytuały i nowe style picia kawy.
 
W 2002 roku Lavazza znów wprowadziła zmiany. Po dziewięciu całkowicie czarno-  białych wydaniach na zdjęciach pojawił się kolor. Cykl rozpoczął Amerykanin  David LaChapelle, którego styl to sama esencja koloru. Po nim pojawili się  autorzy bliscy sztuce współczesnej przez ich ironiczny i lekceważący stosunek  do rzeczywistości: Jean-Baptiste Mondino, Thierry Le-Gout's, Erwin Olaf, znów Ellen Von Unwerth, Eugenio Recuenco, Finlay Mac Kay.
 
Rodzina Lavazza udowodniła, że rozmowa poprzez obrazy i poświęcanie tym obrazom maksymalnej uwagi to wybór, który sprawdza się pod każdym względem. Przede wszystkim jest dla nich osobistą przyjemnością wejścia w relacje z  autorami, bogatymi w niezwykły bagaż artystyczny. Na drugim miejscu jest przekazanie publiczności informacji o swoich produktach i projektach. Ale to, co liczy się najbardziej to świadomość, że po szesnastu latach zaangażowania na tym froncie, Lavazza zasłużyła sobie na etykietę wiodącej włoskiej marki, promującej fotografię autorską.



Finlay MacKay Kalendarz Lavazza 2008
Wernisaż: 04.01.2008, godz. 18:00
Termin: 04.01 - 31.01.2008

Galeria B&B, Bielsko-Biała, ul. 1 Maja 12
słowa kluczowe:
Komentarze
Polecane artykuły
Tamron 28-75 mm f/2.8 Di III RXD - zdjęcia przykładowe
19 Lut 2019
Czy Tamron 28-75 mm f/2.8 Di III RXD to mocne wejście producenta w system Sony E i ukłon w stronę zawodowców? Zobaczcie zdjęcia przykładowe.
0
Canon EOS RP - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe [AKTUALIZACJA]
14 Lut 2019
Najnowszy korpus Canona prawdopodobnie otwiera zupełnie nowy segment wśród aparatów bezlusterkowych. Najtańsza nowa pełna klatka na rynku ma być doskonałym wyborem dla bardziej ambitnych amatorów czy fotografów podróżniczych i z pozoru ma wszystko, by zadowolić doskonałą większość odbiorców. Gdzie jest haczyk?
7
Sony A6400 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
13 Lut 2019
Następca modelu A6300 wprowadza usprawnienia, które na pewno docenią zaawansowani amatorzy i osoby szukające aparatu do nagrywania vlogów i filmów do internetu. Nadal jednak ustępuje on plasowanemu wyżej, a już dostępnemu od pewnego czasu modelowi A6500. Czy to więc pozycja, którą warto się zainteresować?
1
Kilka godzin z Panasonic Lumix S1 - pierwsze wnioski
1 Lut 2019
Podczas dorocznego Digital Imaging Seminar, Panasonic zdradził wreszcie pełną specyfikację swojej pierwszej pełnej klatki, a w ręce dziennikarzy powędrowały pierwsze egzemplarze modeli S1 i S1R...
7