Cykl "Opowieści" Pawła Żaka w Galerii Pustej

"Opowieści" Pawła Żaka powstawały w ciągu ośmiu lat, między rokiem 1996 a 2004. W 1998 roku cykl został nagrodzony "Prix Broncolor de la Lumiere" w Europejskim Konkursie Fotografii odbywającym się w Vevey w Szwajcarii. Unikatowe sepiowe fotografie Pawła Żaka będzie można oglądać od 11 kwietnia 2007 roku w katowickiej Galerii Pustej.
Co kryje się w Świetle i widnieje w mroku - tekst Elżbiety Łubowicz

"Opowieści" to małe sepiowe zdjęcia; widoki przedmiotów są na nich zwykle nieostre, a ich szczegóły giną w silnym kontraście światła i cienia. Nic tu nie zgadza się z najbardziej popularnymi współcześnie tendencjami fotografii w ramach sztuki, które zdecydowanie preferują wielkoformatowe barwne obrazy, powstałe z wykorzystaniem najnowszych cyfrowych technik opracowywania i kopiowania. Każda praca Pawła Żaka to unikat. Enigmatyczne tło nosi ślady ręcznej ingerencji: zadrapań albo gęstych kresek dorysowanych na negatywie przy krawędzi kadru. Fotograf z premedytacją buduje sztuczną, umowną przestrzeń dla swoich "małych inscenizacji"; historie, które rozgrywają się na tej scenie to liryczne opowieści o wielowątkowych odniesieniach do kulturowej tradycji oraz wieloznacznych sensach. Swoją stylistyką odwołują się często do naiwnego, zaczarowanego świata dziecięcej wyobraźni, w którym drobny, banalny przedmiot może stać się głównym bohaterem narracji.

fot. Paweł Żak z cyklu "Opowieści"

Wybór takiej właśnie estetyki i tematyki dla serii fotografii wskazuje, że nie o dobitność i efektowność przekazu idzie w niej autorowi, ale o zupełnie inne wartości- tradycyjne i zarazem uniwersalne - intymność, refleksję, subtelne i wyrafinowane poruszenie wyobraźni. Szczególnie istotne w odbiorze "Opowieści" jest ich emocjonalne wyciszenie; ich sens powstaje między niuansami uczuć i przeżyć. Kontemplacyjny klimat tych obrazów zawiera w sobie tradycję holenderskich martwych natur i wnętrz, tworzących sugestywny i cichy świat, który bez reszty pochłania uwagę widza. W centrum tej uwagi znajdują się przedmioty całkiem banalne i prozaiczne: dojrzała gruszka, kawałek jabłka, cebula w zeschłej łupinie, kamyki, kupka piasku, mydlana bańka, samolocik z papieru. A także plastikowe drobne zabawki ze sklepu lub zrobione z byle czego zabawne pojazdy, przyrządy i konstrukcje.

Zainscenizowane przed kamerą wydarzenia, jak w dziecięcych grach, pełnią poważne role; nie tracąc nic ze swojego charakteru pełnych uroku błahostek, stają się jednocześnie opowieściami o "dorosłych" sprawach. Przyjęta przez autora konwencja opowieści dla dzieci z wbudowanym w nią "drugim dnem" jest tą samą konwencją, która działa w najlepszych baśniach i wierszach dla dzieci, zarówno tych tradycyjnych, anonimowych, jak i bardziej współczesnych, autorskich: Andersena, Leśmiana, Brzechwy. Pełna przygód, dziwów i fantastycznych krain fabuła kryje w sobie sens dotyczący uniwersalnych prawd o ludzkim życiu, zrozumiały dla czytelnika dopiero wiele lat później, kiedy już dawno przestanie być dzieckiem i zbierze własne życiowe doświadczenia.


fot. Paweł Żak z cyklu "Opowieści"

(...)
Paweł Żak w "Opowieściach" nie dąży jednak do przedstawienia ludzkiej egzystencji w szczególnie dramatycznym świetle. Zdaje się mówić, że w życiu tuż obok radości jest smutek i ból oraz że ich bliskie sąsiedztwo pozwala głębiej przeżyć i jedno, i drugie. Rozszerzenie skali przeżywania od radości i ciepłego, wyrozumiałego uśmiechu do melancholii, smutku i goryczy nadaje światu wykreowanemu w "Opowieściach" dotykalną pełnię tonów i barw - chociaż jest to przecież świat tylko w sepii. Autor opowiada o wzajemnych związkach tych wielorakich uczuć poprzez przeplatające się ze sobą wzajemnie różne wątki narracyjne. Aby je rozwinąć, posłużył się długą serią siedemdziesięciu dwóch fotografii. Poszczególne zdjęcia i krótkie ich sekwencje połączone wspólną fabułą lub wspólnym motywem układają się na podobieństwo tomiku poetyckiego, w którym każdy wiersz jest samodzielną opowieścią, a wszystkie razem tworzą nową, precyzyjnie skomponowaną całość.

Używając baśniowej w stylistyce metafory, można opisać kompozycję i emocjonalne oddziaływanie "Opowieści" jeszcze inaczej. Oglądanie ich to wędrówka, pełna dziwnych i niespodziewanych widoków, tajemniczych, urywających się dróg oraz powrotów w miejsce, w którym już raz się było. W historiach zamkniętych przez Pawła Żaka w małych kwadratowych obrazkach nawiązuje się cała sieć tych dróg i dróżek. Rozwijający się ciekawie wątek może skończyć się bowiem nagle po kilku zaledwie obrazach, by ustąpić miejsca innemu; potem może odnaleźć się gdzieś dalej, ale może też przepaść na dobre. Zjawiający się nie wiadomo skąd pojedynczy obraz, nie związany z poprzednimi, może już taki pozostać, osobny i zagadkowy - jak na przykład jajko obrośnięte białymi piórami: daremne marzenie o wzlocie? - ale równie dobrze widz może natrafić później na następny, podobny do niego, który skłoni go do cofnięcia się i przyjrzenia jeszcze raz temu pierwszemu.

Co koniecznie trzeba podkreślić, przedmioty i rośliny oraz jedno zwierzę (wyjątkowe - ślimak!) występujące w roli głównych bohaterów są niemal zawsze w centrum kadru i nie mają konkurencji w postaci przypadkowych elementów tła. Potraktowane w ten sposób, stają się osobami, zastępczymi maskami ludzkich postaci. A więc uwaga widza skupiona jest na każdym szczególe ich wyglądu. Jak to się wówczas dzieje, że zwykła cebula zaczyna opowiadać o starości i odchodzeniu aż do końca, kiedy po zrzuceniu kolejnych zeschłych łupin nie zostaje już nic? Albo o dziwnym rozdwojeniu, kiedy jedna część osoby wychyla się wciąż w stronę świata, jak ptak wyciągając długą szyję, a druga- nieruchomieje, odsuwa się w milczenie...? Kilka stron dalej pojawia się w książce inna podwójna cebula, zdrowa i jędrna, przypominająca zbite w stadko ptaki czujnie prostujące głowy i szyje- jakby wspomnienie "Pani Cebuli" z wcześniejszego zdjęcia. Gdzie indziej ptasie gesty jednej i drugiej cebuli powtórzy gąska-zabawka, przeglądająca się w tafli kałuży, a potem ze zdumieniem jeszcze raz odnajdująca swoje odbicie w lustrze. Antropomorficzny wątek - wywołany skojarzeniem tej sytuacji z mitem Narcyza - zamyka się w kole, które łączy człowieka ze światem roślin poprzez przypomnienie o przemianie mitologicznego młodzieńca w kwiat.
(...)
Ostatnie zdjęcie "Opowieści" przedstawia tylko i jedynie sypiący się z góry, spoza kadru, piasek. Nawiązując do pierwszego zdjęcia, zamyka całość serii klamrą; podkreśla, że jest to świat przedstawiony, który tworzy osobną, własną rzeczywistość. Ten obraz to jak słowo "koniec", które pojawia się przed zamknięciem okładki książki. Ten "koniec" symbolizuje jednak nie tylko zakończenie narracji, ale także czysty upływ czasu sam w sobie, odnoszący się już nie tylko do "Opowieści", ale także do życia. Ten obraz pustki, zniknięcia osobowego bohatera z poprzednich fotografii, może mieć zarówno europejskie, chrześcijańskie ("marność nad marnościami"), jak i orientalne, buddyjskie znaczenie. To symbol bardzo syntetyczny i uniwersalny. I, co szczególne, scena ta nie zanurza się w mroku, zapowiadając definitywny koniec, ale trwa w pełnym świetle. W tym świetle kryje się zagadka; rozjaśnia ono bowiem przestrzeń nowych pytań?


fot. Paweł Żak z cyklu "Opowieści"

Jedną z odpowiedzi na wyłaniające się z "Opowieści" pytania jest... piękno tych obrazów. Piękno - kategoria niemodna dziś i lekceważona, którą próbuje się zastąpić "wzniosłością". Paweł Żak w swoich fotografiach pokazuje, że od piękna nie można uciec, bo jest wszędzie: i w zeschłym ogryzku jabłka, i w zeszłorocznej cebuli, i w nakłutym starym kartoflu, i nawet w wyjętej z doniczki bryle korzeni- resztce po uschniętej roślinie. Autor tych fotografii nie obawia się owijać każdy zrobiony przez siebie obraz w delikatną bibułkę znajomego, klasycznego piękna, opartego na harmonii i blasku. To o nim mówił Zygmunt Kubiak, że "jeżeli człowiek bez złudzeń patrzy na świat, dostaje od mocy rządzącej światem jakieś niesłychane piękno" ("Rozmowy na koniec wieku", prowadzą Katarzyna Janowska, Piotr Mucharski, Kraków 1998). Piękno: znak porządku i celu, a więc zarazem sensu; tego, który ukryty jest także w ciemności, tam, gdzie nie potrafimy go już swoim ludzkim umysłem rozjaśnić. Czy piękno mężnego stanięcia naprzeciw życia - także naprzeciw tego, co nieznane, nawet wtedy, gdy można spodziewać się najgorszego; to piękno, o którym mówi Zygmunt Kubiak - nie jest właśnie wzniosłością? Czyż można "wzniosłość" przeciwstawiać pięknu, jakby nie była ona jedną z jego odmian, budowaną także na harmonii i blasku? Piękno jest wieczne, ma moc pojawiania się w coraz to innej, nowej postaci oraz moc przemawiania do nas z mroku tajemnicy, której sami nie potrafimy przeniknąć.

Interpretacje paru wątków z "Opowieści", które tu przedstawiam, to tylko drobny fragment rozmyślań, jakie mogą wyniknąć z uważnego przyglądania się tym fotografiom. Seria ta powstawała w ciągu ośmiu lat między rokiem 1996 a 2004. Obrazy zawierają więc w sobie czas, który w upływał między zrealizowaniem kolejnych inscenizacji. Tym samym - odcisnęły się w nich zmiany zachodzące w życiu i świadomości autora: wydarzenia i ich przeżycia; także doświadczenia intelektualne: nowe zainteresowania, rozmowy, lektury. Zawarły w sobie także ślad konkretnej chwili, w której wykonane zostało każde ze zdjęć - jej ulotnego nastroju. Dzisiaj, w zależności o tego, jak skieruje się uwaga widza, jedne z nich mogą stać się mu bliskie i poruszające, inne - obojętne i milcząco niezrozumiałe. Zaczynają bowiem żyć już nowym życiem, stając się mniej lub bardziej znaczącym fragmentem życia każdego, kto weźmie tę książkę do ręki i przerzuci jej kartki.
- fragment tekstu Elżbiety Łubowicz, wrzesień 2005 - grudzień 2006. Tekst pochodzi z książki Paweł Żak. Opowieści, Wydawnictwo KROPKA, Września 2007


Paweł Żak urodził się w 1965 roku. Studiował nauki społeczne na Uniwersytecie Warszawskim. Jest absolwentem Wydziału Komunikacji Multimedialnej Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Obecnie jest wykładowcą fotografii w Wyższym Studium Fotografii ZPAF oraz Europejskiej Akademii Fotografii.


Otwarcie wystawy Pawła Żaka Opowieści nastąpi w środę, 11 kwietnia 2007 roku o godzinie 17 w Galerii Pustej (Górnośląskie Centrum Kultury, Pl. Sejmu Śląskiego 2) w Katowicach. Ekspozycja czynna będzie do 27 maja 2007 roku.

 
Komentarze
Polecane artykuły
Nikon Z7 - test aparatu
6 Lis 2018
Nikon Z7 to pierwszy pełnoklatkowy bezlusterkowiec japońskiego producenta. Czy nowy aparat z 45-megapikselową, stabilizowaną matrycą dorówna jakością cenionym lustrzankom Nikona? Czy jest godną konkurencją dla aparatów z serii Sony A7? Sprawdźmy.
17
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - test obiektywu
26 Paź 2018
Czy Samyang AF 14 mm f/2.8 EF okaże się „idealnym partnerem do podróży“ i sprosta oczekiwaniom wymagających fotografów? Producent nie ma co do tego wątpliwości. Postanowiliśmy więc sprawdzić w praktyce możliwości nowej ultraszerokokątnej stałki z mocowaniem Canon EF.
5
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - zdjęcia przykładowe
22 Paź 2018
Ciekawi, jak w praktyce sprawdza się najnowsza konstrukcja Samyanga z mocowaniem Canon EF? Zobaczcie zdjęcia przykładowe wykonane najnowszym modelem AF 14 mm f/2.8 EF. Czy okaże się on "czarnym koniem" w segmencie ultraszerokokątnych szkieł?
0
Fujifilm XF10 - test aparatu
11 Paź 2018
Kierowany do hobbystów, XF10 z 24-megapikselową matrycą APS-C i stałoogniskowym, jasnym obiektywem 28 mm f/2.8 ma być ciekawą alternatywą dla smartfona i towarzyszem codziennych chwil. Zobaczcie, jak wypada w praktyce.
2