Lightroom CC i Lightroom Classic CC - wszystko, co musisz wiedzieć o nowych programach Adobe

Lightroom CC i Lightroom Classic CC - wszystko, co musisz wiedzieć o nowych programach Adobe

Popularny Adobe Lightroom jaki znaliśmy do tej pory zmienił się właśnie na naszych oczach. I jest to zmiana nieunikniona, do której będzie trzeba przywyknąć. Zamiast jednego programu otrzymamy jego dwie odsłony - każda zaprojektowana z myślą o innym odbiorcy.

Minęło już dziesięć lat odkąd Adobe zaprezentowało Lightrooma. Z biegiem czasu program szybko stał się jednym z najpopularniejszych rozwiązań do wywoływania i postprodukcji RAW. Liczne aktualizacje wprowadzające nowe funkcje i narzędzia były niemal na porządku dziennym. Za każdym razem zyskiwał na sile, dzięki czemu wielu zaawansowanych fotografów nie wyobrażało sobie pracy na innych programach. Jednak chyba nikt nie spodziewał się, że w swój jubileusz Lightroom przestanie istnieć. A przynajmniej nie w takiej formie jaką znamy. Adobe ukazało dziś światu jego najnowszą odsłonę, a dokładniej dwie wersje programu - Lightroom CC i Lightroom Classic CC.

Jaka jest różnica pomiędzy Lightroom CC i Lightroom Classic CC?

- Produkt znany do tej pory jako Lightroom, zostanie przemianowany na „Lightroom Classic CC“ - powiedział Tom Hogarty, dyrektor i menadżer rozwiązań fotograficznych w Adobe. Jednak jak zaznacza, nie jest to jedynie zmiana kosmetyczna. Kryje się za tym coś znacznie większego. - Wprowadziliśmy nową usługę fotograficzną nazywaną „Lightroom CC“. Ma to być ekosystem oparty na chmurze, skupiający głęboko zintegrowane ze sobą aplikacje, które jednocześnie będą działać na komputerach stacjonarnych, urządzeniach mobilnych oraz w sieci. Natomiast Lightroom Classic CC jest przeznaczony do pracy wyłącznie na komputerach stacjonarnych (w strukturze plik / folder). Jest to mocno ugruntowane i zakorzenione wśród fotografów rozwiązanie przepływu pracy, zupełnie oddzielne od naszej nowej usługi.

Innymi słowy, oba rozwiązania są kierowane do zupełnie innego typu fotografa. Lightroom Classic CC to dobrze znany system pracy oparty na katalogowaniu zdjęć z szeregiem zaawansowanych funkcji ułatwiających dokładną postprodukcję. Przy czym Lightroom CC to ekosystem kierowany do osób, które chcą mieć dostęp do swoich zdjęć z każdego miejsca na świecie oraz otrzymać możliwość ich natychmiastowego edytowania na urządzeniach mobilnych. Podobnego zdania jest Julieanne Kost, ekspert produktów fotograficznych Adobe, która wymienia również inne zasadnicze cech różniące oba produkty.

Co nowego w Lightroom Classic CC

Podczas dzisiejszej konferencji, Adobe najwięcej miejsca poświęciło ekosystemowi opartemu na chmurze. Jednak na początek chcemy przybliżyć najnowszą odsłonę „stacjonarnego“ Lightrooma w wersji Classic CC. To właśnie tu doszło do największych usprawnień, o które wręcz prosili zaawansowani fotografowie.

Dzięki usprawnionemu silnikowi program ma być szybszy niż kiedykolwiek. Katalogowanie oraz podgląd zdjęć ma przebiegać znacznie sprawniej. Podobnie zresztą jak uruchamianie Ligtrooma Classic CC oraz przełączanie się pomiędzy modułami Library a Develop. Natomiast wprowadzanie korekty przy użyciu dedykowanych narzędzi ma być dokładniejsze i precyzyjniejsze.

Pojawiła się również nowa opcja „Embedded &Sidecar“, którą możemy aktywował w przed importem zdjęć. W skrócie umożliwia ona utworzenie miniatur zdjęć, które będą tworzone na podstawie informacji o podglądzie zapisanych w aparacie.

 

Z kolei sam wygląd interfejsu pozostał niezmieniony. Nie oznacza to jednak, że projektanci nie wprowadzili nowych rozwiązań ułatwiających postprodukcję zdjęć. Jedną z takich funkcji jest „Range Masking“. Do tej pory, gdy w panelu Develop skorzystaliśmy z takich narzędzi jak pędzel, filtr kołowy, czy filtr gradientowy mogliśmy nanieść zmiany (czy to dla ekspozycji, czy też dla kolorystyki) na wybrany fragment kadru. Jednak podczas wprowadzania korekty była ona także nanoszona na obiekty, które znajdowały się w zaznaczonej części fotografii, co nie zawsze było pożądane.

I tu właśnie z pomocą przychodzi Range Masking, dzięki któremu będziemy w stanie dostosować naniesioną maskę pod względem tonacji oraz jasności. Oznacza to, że otrzymamy większą kontrolę nad fragmentaryczną edycją poszczególnych obrazów, a właśnie takiej możliwości brakowało w dotychczasowych edycjach Lightrooma. Moc tego narzędzia dobrze obrazuje poniższy film instruktażowy.

Lightroom CC, czyli co właściwie oznacza nowy ekosystem Adobe

Nie będzie żadną tajemnicą jeśli powiemy, że  branża fotograficzna się zmienia, a wraz z nią zmieniają się także upodobania i oczekiwania fotografów. Potrzebujemy coraz więcej powierzchni na swoje zdjęcia, jak również synchronizacji pomiędzy wszystkimi urządzeniami oraz natychmiastowego dostępu do wszystkich fotografii. Wie o tym Adobe, które zaprezentowało swój nowy ekosystem.

 

- Rozwiązania w chmurze są podstawowym celem Lightrooma CC. Oprogramowanie zostało zbudowane od podstaw, aby móc wygodnie edytować zdjęcia, organizować je i przechowywać, a także dzielić się nimi za pomocą każdego zsynchronizowanego urządzenia - czytamy na stronie Adobe.

Lightroom CC będzie kompatybilny z komputerami Mac OS i Windows. Program został opracowany z myślą o fotografach edytujących swoje zdjęcia na różnych urządzeniach. Otrzymał on nowy, intuicyjny interfejs, dzięki któremu w łatwy sposób będziemy zarządzać swoimi treściami. Oryginalne zdjęcia, przerobione kopie, a nawet informacje dotyczące edycji będą natychmiastowo synchronizowane i przechowywane w chmurze Creative Cloud. Ponadto otrzymujemy także opcje dotyczące optymalnego katalogowania zdjęć oraz zaawansowane narzędzie do postprodukcji fotografii.

 

Wraz ze stacjonarną wersją Lightrooma CC pojawiły się również jego mobilne odsłony. Program będzie pracował zarówno na Androidzie, jak i urządzeniach Apple. Aplikacja jednak w głównej mierze będzie odpowiadać za wyszukiwanie, odpowiednie tagowanie i katalogowanie (w foldery i albumy) zdjęć, jak również przesyłanie ich na wszystkie zsynchronizowane z Lightroomem CC urządzenia mobilne.

Ceny i dostępność

Lightroom Classic CC jest dostępny jako część fotograficznego planu Creative Cloud. Ceny rozpoczynają się od 9.99 dolarów (abonament miesięczny za 20 GB chmurę). Za największy pakiet 1 TB będziemy już musieli płacić 19.99 dolarów miesięcznie. Natomiast rozwiązanie Lightroom CC będzie dostępne w kilku planach taryfowych. Ceny rozpoczynają się od 9.99 dolarów - również jako miesięczny abonament. Więcej informacji o nowych rozwiązaniach i szczegóły taryfach abonamentowych za Lightroom CC możecie znaleźć na blogu Adobe. Natomiast po szczegółowe filmy instruktażowe i tutoriale dotyczące nowych rozwiązań odsyłamy na kanał Adobe na Youtube. Znajdziecie tam masę filmów objaśniających krok po kroku zaprezentowany ekosystem i nie tylko.

Jeżeli po dzisiejszych premierach zastanawiacie się, czy producent w niedługim czasie zaprezentuje także stacjonarną wersję Lightrooma 7, to mamy złą wiadomość. 26 października Adobe wypuści aktualizację Lightroom 6.13, która wprowadzi między innymi wsparcie nowego Nikona D850. Będzie to ostatnie uaktualnienie tego programy. Jak widać Adobe nikogo nie oszukuje - jeśli chcecie korzystać z naszych programów, to zapraszamy do Creative Cloud i wybrania któregoś z planu dla fotografów.

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

 
Komentarze
Polecane artykuły
Fujifilm X-T3 - test aparatu
14 Lis 2018
Najnowszy bezlusterkowiec Fujifilm pretenduje do miana króla segmentu APS-C i jednego z najbardziej uniwersalnych aparatów w ogóle. Sprawdzamy, na co go stać.
12
Nikon Z7 - test aparatu
6 Lis 2018
Nikon Z7 to pierwszy pełnoklatkowy bezlusterkowiec japońskiego producenta. Czy nowy aparat z 45-megapikselową, stabilizowaną matrycą dorówna jakością cenionym lustrzankom Nikona? Czy jest godną konkurencją dla aparatów z serii Sony A7? Sprawdźmy.
17
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - test obiektywu
26 Paź 2018
Czy Samyang AF 14 mm f/2.8 EF okaże się „idealnym partnerem do podróży“ i sprosta oczekiwaniom wymagających fotografów? Producent nie ma co do tego wątpliwości. Postanowiliśmy więc sprawdzić w praktyce możliwości nowej ultraszerokokątnej stałki z mocowaniem Canon EF.
5
Samyang AF 14 mm f/2.8 EF - zdjęcia przykładowe
22 Paź 2018
Ciekawi, jak w praktyce sprawdza się najnowsza konstrukcja Samyanga z mocowaniem Canon EF? Zobaczcie zdjęcia przykładowe wykonane najnowszym modelem AF 14 mm f/2.8 EF. Czy okaże się on "czarnym koniem" w segmencie ultraszerokokątnych szkieł?
0