Steadify to rozwiązanie, które ma zastąpić statywy i modopody

Steadify to rozwiązanie, które ma zastąpić statywy i modopody

Steadify to „pierwszy nadający się do noszenia stabilizator do aparatów fotograficznych, dzięki któremu to Ty staniesz się statywem.“

W sieci możemy natknąć się na różne rozwiązania, które w zamyśle mają pomagać podczas fotografowania w terenie. Jedne są funkcjonalne, inne natomiast to mało praktyczne gadżety. Jednak Steadify - choć na pierwszy rzut oka może wydawać się dziwnym akcesorium - w praktyce ma być niezastąpionym kompanem niejednej podróży.

Czym więc jest Steadify? Jak podaje producent jest to „pierwszy nadający się do noszenia stabilizator do aparatów fotograficznych, dzięki któremu to Ty staniesz się statywem.“ - Z pewnością wiesz, co to znaczy dźwigać ze sobą duży statyw, z którego w razie potrzeby możesz skorzystać. Takie urządzenia ważą sporo i mogą Cię spowalniać. Dlatego też stworzyliśmy Steadify, ponieważ cenimy swobodę podróżowania i poruszania się z lekkim bagażem. Steadify zapewnia właśnie to oraz gwarantuje stabilne obrazy zawsze wtedy, kiedy ich potrzebujesz.

 

Steadify to w istocie specjalnie zaprojektowana płyta bazowa z uprzężą i teleskopowym monopodem przymocowanym do trójosiowej głowicy kulistej. Są także magnesy, które zapobiegną przemieszczaniu się złożonego monopodu, gdy ten nie jest używany. Poza tym doczepić możemy opcjonalną kieszonkę, w której schowamy najpotrzebniejsze rzeczy - karty pamięci lub akumulatory. Oczywiście Steadify został wyposażony w uniwersalne mocowanie, a całość montujemy na swoim biodrze i dodatkowo zabezpieczamy pasem.

Czy takie akcesorium jest potrzebne? Po ogromnym zainteresowaniu Steadify w serwisie Kickstarter wygląda na to, że producent znalazł odpowiednią niszę odbiorców. Zebrano już prawie 128 tys. dolarów (zakładana kwota wynosiła 30 tys. dolarów), a do końca akcji pozostało jeszcze dwa tygodnie. Jeżeli chcecie sprawdzić możliwości Steadify, to swój własny egzemplarz zakupicie za 99 dolarów. Gdy rozwiązanie zadebiutuje na rynku, cena ma wzrosnąć do 160 dolarów.

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

Komentarze
Polecane artykuły
Canon EOS 250D - pierwsze wrażenia
10 Kwi 2019
EOS 250D to nowy reprezentant “najmniejszej lustrzankowej serii na rynku”, która łączy niewielkie gabaryty z przystępną ceną i możliwościami skrojonymi pod kątem początkujących fotografów i świadomych amatorów. Co skrywa przed nami najnowsza konstrukcja?
2
Panasonic Lumix S1R - test aparatu
9 Kwi 2019
Lumix S1R - jak twierdzi producent - ma być odpowiedzią na potrzeby wymagających profesjonalistów. Jednak czy tak jest w istocie i czy pierwsza pełna klatka Panasonic odbierze klientów konkurencji? Przekonajmy się!
9
Fujifilm GFX 50R - test aparatu
2 Kwi 2019
Najbardziej przystępny cenowo cyfrowy średni format z pewnością zwrócił uwagę tych, którym pełna klatka przestaje już wystarczać. Czy bardziej mobilna i kompaktowa wersja modelu 50S spełni oczekiwania wymagających zawodowców?
1
Panasonic Lumix S1 - zdjęcia przykładowe
28 Mar 2019
Stabilizowana pełnoklatkowa matryca o rozdzielczości 24-megapikseli, autofokus oparty na technologi DFD z systemem śledzenia wspieranym układem AI, bogaty tryb filmowy z zapisem 4K 60 kl./s, czy uszczelnione body o rewelacyjnej ergonomii - to tylko kilka cech Panasonica Lumix S1. Zobaczcie, jak aparat poradził sobie w boju.
8