Małopolska. Fotografie. To niczego nie wyjaśnia" - recenzja wystawy

Od dnia otwarcia wokół konstrukcji na Rynku w Krakowie, na której zainstalowane są fotografie składające się na wystawę "Małopolska. Fotografie. To niczego nie wyjaśnia" zbierają się tłumy oglądających. Czy rzeczywiście, jak sugeruje tytuł, odejdą bez żadnej odpowiedzi?
Zapraszając do udziału w projekcie kilkunastu dynamicznych i posiadających w większości swój własny sposób fotograficznego patrzenia na świat fotografów, organizatorzy z góry zakładali stworzenie obrazu dalekiego od pocztówkowej dosadności. Liczyli raczej na siłę oddziaływania subiektywnych autorskich wizji regionu. Zaprezentowane na wystawie zdjęcia stanowią taki właśnie zbiór osobnych historii. Kiedy przechodzimy od jednego do drugiego zdjęcia zmienia się wszystko - od techniki w jakiej są wykonane do sposobu narracji zawartej w fotografii.

fot. Szymon Rogiński, Droga#6

Taką wystawę należy nauczyć się czytać, dając zdjęciom trochę więcej czasu na to, by odkryły przed nami swoją anegdotę. Stajemy przed jednym ze zdjęć Wojtka Nowickiego, znanego z czarnego humoru, a na nim tłum ludzi wpatrzonych w górę, na pierwszym planie drewniany słup i skrzyżowane nogi przywodzące na myśl krwawe obrzędy z okazji Wielkiego Tygodnia obchodzone w pewnych częściach świata. Podpis obraca całą historię, chciałoby się rzec "do góry nogami": "Konkurs wspinania się na moja (czyli słup). Przed przystąpieniem do konkursu bosonogich zawodników dokładnie badała komisja, bo niektórzy usiłowali startować z rękami nasmarowanymi żywicą (a w tym sporcie jest to niedozwolone). Lipnica Wielka, Orawa, lipiec 2006".

Tego typu zdjęcia podejmujące dowcipną grę z widzem należą do najmocniejszej strony wystawy. Andrzej Kramarz pokazuje Małopolskę na opak, do portretu człowieka z południa polski wybiera Krzysztofa Kolbę z Limanowej, który częściej niż w stroju góralskim chadza w kompletnym asortymencie amerykańskiego Indianina... W swoim mieszkaniu na wygodnej kanapie jest w równym stopniu na miejscu, co mężczyzna w przebraniu jaskiniowca spieszący na wieczór kawalerski na jednej z ulic Krakowa, uchwycony na zdjęciach Kuby Dąbrowskiego.

fot. Kuba Dąbrowski, Ul. Józefa, krakowski Kazimierz. Przyszły pan młody z Wielkiej Brytanii obchodzi swój wieczór kawalerski na ulicach Krakowa.

Wystawa ma charakter bardzo uniwersalny, nie jest chyba adresowana szczególnie do miłośników czy mieszkańców Małopolski, która stanowi tylko pewne ramy dla wyobraźni fotografujących. Część zdjęć została zupełnie pozbawiona innych odniesień do regionu niż te zawarte w podpisie, jak choćby zdjęcia Krzysztofa Miękusa, przedstawiające zamglone minimalistyczne wycinki krajobrazu, czy nocne portrety Szymona Rogińskiego. Są też odrealnione pejzaże Przemka Krzakiewicza, który przy użyciu obiektywu z pokłonami zamienia tak znane mieszkańcom Krakowa miejsca jak pub Singer czy Skałka Twardowskiego w pamiątki zamknięte w szklanej kuli - brakuje tylko sztucznych płatków śniegu...

Warto przyjść na wystawę żeby zobaczyć zdjęcia pozostałych autorów: Andrzeja Georgiewa, Piotra Lelka, Weroniki Łodzińskiej-Dudy, Konrada Pustoły, Wojciecha Prażmowskiego, Piotra Trybalskiego, Łukasza Trzcińskiego oraz grupy Zorka Project (Monika Redzisz, Monika Bereżecka).

Sama wystawa dobrze się prezentuje, dopilnowano by zdjęcia wydrukowane zostały w bardzo wysokiej jakości. Jednak w obliczu największego europejskiego placu nieco ginie i oglądając zdjęcia na stronie internetowej projektu trudno uwierzyć, że jest ich ponad 50 - ekspozycja zostawia wrażenie bardziej kameralnej.

Czy zatem rzeczywiście fotografie niczego nie wyjaśniają? Wydaje się, że zamiast odpowiedzi zostawiają widzowi nową porcję pytań. Na przykład o to, dlaczego wypchany koń Matejki znajduje się na najwyższym piętrze Muzeum? Niepokojące pytanie, które nurtuje Wojtka Nowickiego od dawna, dręczy teraz pewnie niejednego amatora fotografii, który trafił na opisywaną wystawę. Ci, którzy dylematów chcą uniknąć, mają do dyspozycji dziesiątki patriotycznych wystaw, z których zostaje w głowie znacznie mniej.

fot. Krzysztof Miękus, Okolice Limanowej, Beskid Wyspowy. W pobliżu miasta znajduje się jedno z najliczniejszych w Polsce osiedli romskich. Zamieszkane jest przez ludność z grupy Bergitka Roma, prowadzącej od kilkuset lat osiadły tryb życia i będącej w stałym konflikcie ze znacznie bogatszymi i bardziej wpływowymi Kelderari i Lovari. Co roku we wrześniu do Limanowej przybywa Międzynarodowa Pielgrzymka Romów.

Wystawę warto obejrzeć choćby dlatego, że tego rodzaju niezależne projekty w Polsce powstają niezwykle rzadko, a szkoda, bo właściwych ludzi do ich tworzenia nie brakuje. Autorzy zapowiadają na przyszły rok wydanie albumu, w którym znajdziemy komplet zdjęć przygotowanych w ramach projektu, a jest ich ponad 200! Na pewno zyskają w nim fotografie, które przy ograniczeniu do kilku przykładów straciły trochę na swojej wyrazistości, jak choćby portrety Andrzeja Georgiewa. Album z pewnością będzie wydarzeniem nie mniejszym od samej wystawy. Będziemy do niego z przyjemnością sięgać, żeby przypomnieć sobie jakąś małopolską anegdotę.


Zobacz wszystkie zdjęcia (14)
Komentarze
Polecane artykuły
W ramach specjalnej usługi Canon przełączy pokrętło funkcyjne obiektywów RF na tryb bezstopniowy. Za 300 złotych
24 Maj 2019
Nowe obiektywy Canona są fantastyczne, ale też koszmarnie drogie. Producent znalazł sposób, jak zarobić na nich jeszcze więcej.
1
Pokaż swój projekt fotograficzny na TIFF Festival. Nabór do sekcji TIFF Open jeszcze tylko do 3 czerwca
24 Maj 2019
Realizujesz bądź zrealizowałeś ciekawy projekt fotograficzny? Zaprezentuj go szerokiej publiczności na wrocławskim TiFF Festival. Dowiedz się jak aplikować.
0
Samsung pracuje nad 5x zoomem optycznym w smartfonie
24 Maj 2019
Już niebawem najnowsze generacje smartfonów Samsunga mają korzystać z teleobiektywu o 5x optycznym przybliżeniu obrazu. Firma rozpoczęła właśnie masową produkcję nowych modułów.
0
Wszyscy Jesteśmy Fotografami - już jutro start krakowskiej odsłony popularnego cyklu
24 Maj 2019
Już po raz trzeci rok z rzędu w trakcie Miesiąca Fotografii odbędzie się krakowska odsłona cyklu Wszyscy Jesteśmy Fotografami. Zaplanowano trzy spotkania ze znakomitymi gośćmi, którymi będą: Todd Hido, Marta Zgierska i Iwo Zmyślony. Start już jutro o 18:00 w Krakowie.
0