Małopolska. Fotografie. To niczego nie wyjaśnia" - recenzja wystawy

Od dnia otwarcia wokół konstrukcji na Rynku w Krakowie, na której zainstalowane są fotografie składające się na wystawę "Małopolska. Fotografie. To niczego nie wyjaśnia" zbierają się tłumy oglądających. Czy rzeczywiście, jak sugeruje tytuł, odejdą bez żadnej odpowiedzi?

Autor: Karol Hordziej

17 Październik 2006
Artykuł na: 6-9 minut

Zapraszając do udziału w projekcie kilkunastu dynamicznych i posiadających w większości swój własny sposób fotograficznego patrzenia na świat fotografów, organizatorzy z góry zakładali stworzenie obrazu dalekiego od pocztówkowej dosadności. Liczyli raczej na siłę oddziaływania subiektywnych autorskich wizji regionu. Zaprezentowane na wystawie zdjęcia stanowią taki właśnie zbiór osobnych historii. Kiedy przechodzimy od jednego do drugiego zdjęcia zmienia się wszystko - od techniki w jakiej są wykonane do sposobu narracji zawartej w fotografii.

fot. Szymon Rogiński, Droga#6

Taką wystawę należy nauczyć się czytać, dając zdjęciom trochę więcej czasu na to, by odkryły przed nami swoją anegdotę. Stajemy przed jednym ze zdjęć Wojtka Nowickiego, znanego z czarnego humoru, a na nim tłum ludzi wpatrzonych w górę, na pierwszym planie drewniany słup i skrzyżowane nogi przywodzące na myśl krwawe obrzędy z okazji Wielkiego Tygodnia obchodzone w pewnych częściach świata. Podpis obraca całą historię, chciałoby się rzec "do góry nogami": "Konkurs wspinania się na moja (czyli słup). Przed przystąpieniem do konkursu bosonogich zawodników dokładnie badała komisja, bo niektórzy usiłowali startować z rękami nasmarowanymi żywicą (a w tym sporcie jest to niedozwolone). Lipnica Wielka, Orawa, lipiec 2006".

Tego typu zdjęcia podejmujące dowcipną grę z widzem należą do najmocniejszej strony wystawy. Andrzej Kramarz pokazuje Małopolskę na opak, do portretu człowieka z południa polski wybiera Krzysztofa Kolbę z Limanowej, który częściej niż w stroju góralskim chadza w kompletnym asortymencie amerykańskiego Indianina... W swoim mieszkaniu na wygodnej kanapie jest w równym stopniu na miejscu, co mężczyzna w przebraniu jaskiniowca spieszący na wieczór kawalerski na jednej z ulic Krakowa, uchwycony na zdjęciach Kuby Dąbrowskiego.

fot. Kuba Dąbrowski, Ul. Józefa, krakowski Kazimierz. Przyszły pan młody z Wielkiej Brytanii obchodzi swój wieczór kawalerski na ulicach Krakowa.

Wystawa ma charakter bardzo uniwersalny, nie jest chyba adresowana szczególnie do miłośników czy mieszkańców Małopolski, która stanowi tylko pewne ramy dla wyobraźni fotografujących. Część zdjęć została zupełnie pozbawiona innych odniesień do regionu niż te zawarte w podpisie, jak choćby zdjęcia Krzysztofa Miękusa, przedstawiające zamglone minimalistyczne wycinki krajobrazu, czy nocne portrety Szymona Rogińskiego. Są też odrealnione pejzaże Przemka Krzakiewicza, który przy użyciu obiektywu z pokłonami zamienia tak znane mieszkańcom Krakowa miejsca jak pub Singer czy Skałka Twardowskiego w pamiątki zamknięte w szklanej kuli - brakuje tylko sztucznych płatków śniegu...

Warto przyjść na wystawę żeby zobaczyć zdjęcia pozostałych autorów: Andrzeja Georgiewa, Piotra Lelka, Weroniki Łodzińskiej-Dudy, Konrada Pustoły, Wojciecha Prażmowskiego, Piotra Trybalskiego, Łukasza Trzcińskiego oraz grupy Zorka Project (Monika Redzisz, Monika Bereżecka).

Sama wystawa dobrze się prezentuje, dopilnowano by zdjęcia wydrukowane zostały w bardzo wysokiej jakości. Jednak w obliczu największego europejskiego placu nieco ginie i oglądając zdjęcia na stronie internetowej projektu trudno uwierzyć, że jest ich ponad 50 - ekspozycja zostawia wrażenie bardziej kameralnej.

Czy zatem rzeczywiście fotografie niczego nie wyjaśniają? Wydaje się, że zamiast odpowiedzi zostawiają widzowi nową porcję pytań. Na przykład o to, dlaczego wypchany koń Matejki znajduje się na najwyższym piętrze Muzeum? Niepokojące pytanie, które nurtuje Wojtka Nowickiego od dawna, dręczy teraz pewnie niejednego amatora fotografii, który trafił na opisywaną wystawę. Ci, którzy dylematów chcą uniknąć, mają do dyspozycji dziesiątki patriotycznych wystaw, z których zostaje w głowie znacznie mniej.

fot. Krzysztof Miękus, Okolice Limanowej, Beskid Wyspowy. W pobliżu miasta znajduje się jedno z najliczniejszych w Polsce osiedli romskich. Zamieszkane jest przez ludność z grupy Bergitka Roma, prowadzącej od kilkuset lat osiadły tryb życia i będącej w stałym konflikcie ze znacznie bogatszymi i bardziej wpływowymi Kelderari i Lovari. Co roku we wrześniu do Limanowej przybywa Międzynarodowa Pielgrzymka Romów.

Wystawę warto obejrzeć choćby dlatego, że tego rodzaju niezależne projekty w Polsce powstają niezwykle rzadko, a szkoda, bo właściwych ludzi do ich tworzenia nie brakuje. Autorzy zapowiadają na przyszły rok wydanie albumu, w którym znajdziemy komplet zdjęć przygotowanych w ramach projektu, a jest ich ponad 200! Na pewno zyskają w nim fotografie, które przy ograniczeniu do kilku przykładów straciły trochę na swojej wyrazistości, jak choćby portrety Andrzeja Georgiewa. Album z pewnością będzie wydarzeniem nie mniejszym od samej wystawy. Będziemy do niego z przyjemnością sięgać, żeby przypomnieć sobie jakąś małopolską anegdotę.

{GAL|25940
Skopiuj link
Komentarze
Więcej w kategorii: Galerie
Najlepsze projekty z Leica Oskar Barnack Award 2021
Najlepsze projekty z Leica Oskar Barnack Award 2021
Cieszący się dużym uznaniem konkurs fotograficzny Leica Oskar Barnack Award odbywa się po raz 41. Właśnie udostępniono shortlistę finalistów, z których zostaną wyłonieni zwycięzcy w kategorii...
21
iPhone Photography Awards 2021 - zobacz najlepsze zdjęcia wykonane smartfonem
iPhone Photography Awards 2021 - zobacz najlepsze zdjęcia wykonane smartfonem
14. Edycja konkursu iPhone Photography Awards udowadnia, że smartfony coraz bardziej są w stanie zastąpić zwykłe aparat. Zobaczcie najlepsze zdjęcia z tegorocznej...
24
Astronomy Photographer of the Year 2021 - Marcin Zając kolejny raz w finale
Astronomy Photographer of the Year 2021 - Marcin Zając kolejny raz w finale
Zobaczcie zdjęcia finałowe nocnego nieba z tegorocznej odsłony konkursu astrofotgrafii APOTY. O główną nagrodę kolejny raz walczy Polak, Marcin Zając.
25
Powiązane artykuły