Test kieszonkowych superzoomów - część 1

Kieszonkowe kompakty z dużym zoomem to jedne z najczęściej wybieranych aparatów na wakacyjne wyjazdy. W tym teście porównaliśmy 6 modeli, których zoom wynosi przynajmniej 10x, a wymiary nie odstają od reszty standardowych kompaktów. Z myślą o podróżujących, wszystkie z nich posiadają możliwość rejestracji filmów HD, a niektóre nawet wbudowany GPS. W pierwszej części testu sprawdzimy Nikona Coolpix S8000, Sony Cyber-shot HX5 i Olympusa mju-9010.
0
Damian Bednarzak
7 Maj 2010
Artykuł na: 38-48 minut

Olympus mju-9010

Olympus mju-9010 to najmniejszy spośród testowanych aparatów. W środku znajduje się jednak matryca o bardzo wysokiej rozdzielczośći 14 megapikseli. Niewielkie wymiary aparatu nie powstrzymały konstruktorów przed zastosowaniem obiektywu o dużym zakresie ogniskowych: 28-280 mm, czyli 10-krotny zoom optyczny z w miarę szerokim kątem widzenia. Spośród reszty kompaktów biorących udział w tym teście mju-9010 wyróżnia się dużą wbudowaną pamięcią (2 GB), dzięki czemu nie musimy od razu myśleć o kupnie karty pamięci.

  • 14 MP matryca Live CCD 1/2,33 cala
  • obiektyw o 10-krotnym zoomie (ekw. 28-280 mm) f/3,2-5,9
  • 2,5-calowy wyświetlacz LCD (230 000 punktów
  • filmy HD 720p bez zoomu i AF
  • wbudowana pamięć 2 GB
  • cena 1000 zł
set3
set3

Budowa, ergonomia i menu

Wymiary to z pewnością istotne kryterium podczas wyboru sprzętu na wakacje. Olympus jest tutaj bezapelacyjnym zwycięzcą - nie sposób wywnioskować, że tak mała obudowa kryje 10-krotny zoom optyczny. Aparat wykonany jest z dobrej jakości materiałów, np. przednia ścianka z metalu (ale niestety śliskiego). Olympusa szczególnie polubią osoby o małych dłoniach. Prawdopodobnie przypadnie do gustu kobietom, również za ładny, stonowany design.

Podobnie jak Nikon S8000, Olympus jest stosunkowo prostym aparatem. Mała liczba trybów pracy przeważyła o wyeliminowaniu tarczy trybów, teraz znajdują się w menu czyli trudniej dostępnym miejscu. Minusem jest również zrezygnowanie z pierścienia obsługującego zoom na rzecz przycisków, co sprawia, że obsługa aparatu jedną ręką jest bardzo niewygodna. Na górnej ściance, oprócz mającego budzić respekt napisu "14 MEGAPIXEL", znajdują się zaledwie dwa, ale najważniejsze przyciski: włącznik On/Off oraz spust migawki.

górna ścianka

Tył aparatu zdominowany jest przez wyświetlacz LCD. Pozostałe miejsce zostało zagospodarowane przez wygodną obrotową tarczę oraz duży przycisk służący do szybkiego startu rejestracji wideo. Pozostałe przyciski są bardzo niewielkie co sprawia, że musimy precyzyjnie je naciskać. Przyciski wokół nawigatora mają jedną niepodważalną zaletę - są podświetlane, podobnie jak w lustrzance tego japońskiego producenta E-620.

tylna ścianka

Menu mju-9010 skonstruowane jest podobnie jak w Sony HX5. Pierwsze pozycje są to parametry najczęściej zmieniane, takie jak tryb pracy, ustawienia lampy błyskowej czy czułości ISO. Menu można było odciążyć przypisując niektóre ustawienia do przycisków nawigatora, tak jak ma to miejsce we wszystkich pozostałych aparatach.

menu

Monitor

Olympus mju-9010 wyposażono w 2,7-calowy wyświetlacz LCD HyperCrystal II o rozdzielczości 230 000 punktów. Monitor ten wiernie wyświetla kolory, chociaż nie rozpieszcza użytkownika wielkością ani rozdzielczością.

Obiektyw

Mały Olympus może poszczycić się całkiem pokaźnym zoomem optycznym (10x). Zakres ogniskowych to w przeliczeniu dla małego obrazka 28-280 mm, czyli od w miarę szerokiego kąta do niezłego tele. Światło obiektywu mieści się w f/3.2-5.9, czyli na szerokim kącie mamy nieco większy dopływ światła niż w większości aparatów konkurencji.

obiektyw w pozycjach odpowiadającej skrajnym ogniskowym

Jeśli chodzi o rozdzielczość, to podobnie jak w przypadku Nikona S8000 czujemy pewien niedosyt. Rozdzielczość 14 MP to naprawdę dużo i jak widać na zdjęciach laboratoryjnych za dużo jak na niewielkich rozmiarów obiektyw. Z poniższych zdjęć możemy wywnioskować, że rozdzielczość układu obiektyw-matryca wynosi około 1550 LPH). Na brzegu kadru zauważamy niewielką i normalnie mało zauważalna aberrację chromatyczną.

wycinek z centrum kadru
wycinek z brzegu kadru

Odtwarzanie zdjęć

Podobnie jak w pozostałych aparatach, w Olympusie możemy wyświetlić pojedyncze zdjęcie lub miniaturkę z informacjami. Informacje są dosyć bogate, dodatkowo pojawia się również histogram.

tryb odtwarzania

Oczywiście dostępne są też miniatury (12 lub 30) oraz widok w formie dni z miniaturą pierwszego wykonanego zdjęcia.

widok miniatur

Fotografowanie

Szybkość działania

Pierwsze zdjęcie mju-9010 wykona w około 2,7 sekundy po włączeniu. To przeciętny wynik, ale w ogóle należy zdawać sobie sprawę, że Olympus pod względem szybkości pracy jest najwolniejszym spośród testowanych kompaktów.

Olympus wyróżnia się specyficzną pracą obiektywu. Jest on niezwykle szybki (w 1 sekundę pokonuje zakres 10-krotnego zooma), ale i wyjątkowo głośny. Kosztem szybkości straciliśmy też precyzję ustawiania ogniskowej - do wyboru mamy jedynie 12 pozycji.

Pomiar ostrości

Autofokus Olympusa też zachowuje się nieco inaczej niż te w produktach konkurencji. W dobrych i średnich warunkach wykazuje się bardzo szybką pracą - ostrość ustawia w około 0,2-0,4 sekundy. Natomiast w słabych warunkach, w których radzą sobie jeszcze np. Lumix TZ10 czy Canon SX210 IS, potrafi się kompletnie zgubić i wyświetlić czerwony kwadracik.

Pomiar światła

Olympus, podobnie jak Nikon S8000, posiada tylko dwa sposoby pomiaru światła. Różnica tkwi w tym, że mju-9010 posiada prócz pomiaru matrycowego punktowy - naszym zdaniem bardziej przydatny niż centralnie ważony. Zapewnie podobnie jak my, większość użytkowników będzie korzystać z pomiaru na całej powierzchni kadru, tu nie mamy czego się obawiać, daje on bardzo dobre efekty. Jeśli chodzi o tendencję w trudnych warunkach, to raczej mamy do czynienia z niedoświetlaniem niż prześwietlaniem zdjęcia.

rzadki przypadek lekko niedoświetlonej sceny

Tryby ekspozycji

W zasadzie w Olympusie używane będą dwa tryby ekspozycji: w pełni automatyczny iAuto oraz pozwalający na ręczny dobór niektórych parametrów P. Próżno w mju-9010 szukać tryby manualnego czy choćby priorytetu przesłony/migawki. Pozostałe tryby to MAGIC, zawierający kilka efektów a la uproszczone filtry artystyczne oraz upiększający tryb portretowy BEAUTY. W sumie na dłużej warto zatrzymać się jedynie przy trybie Panorama, w której to aparat sam potrafi wykonać i połączyć zdjęcia (prawie tak jak Sony HX5).

niestety wybór trybów ekspozycji znajduje się w menu

Balans bieli

Olympus mju-9010 jako jedyny ze stawki pozbawiony jest możliwości zmierzenia temperatury barwowej światła na białą kartkę. Oczywiście, w klarownych warunkach doskonale dobrze radzi sobie automatyczny balans bieli, ale w trudniejszych sytuacjach będziemy zmuszeni ratować się jedną z sześciu zdefiniowanych pozycji.

Filmowanie

Mju-9010 umożliwia rejestrację filmów HD 720p, niestety bez AF i zoomu optycznego. Jakość obrazu jest odpowiednia dla jakości HD i co ciekawe pliki nie zajmują dużo miejsca - około 1 MB/s.

Jakość zdjęć

W przypadku mju-9010 musimy liczyć się z tym, że wysokorozdzielcza matryca (14 MP) niesie ze sobą wysoki poziom szumów. Niestety szum ten zauważalny jest już przy niskiej czułości ISO 200. Najwyższa czułości, czyli ISO 1600 wiąże się z bardzo dużą degradacją obrazu i nie możemy jej zaliczyć do używalnych.

ISO 64
ISO 100
ISO 200
ISO 400
ISO 800
ISO 1600

Reprodukcja szczegółów

Musimy przyznać, że po 14 MP matrycy oczekiwaliśmy lepszej reprodukcji szczegółów. W tym zestawieniu Olympus musi uznać wyższość kilku aparatach o "zaledwie" 12 MP. O ile na ISO 64 oraz ISO 100 wynik jest ponad przeciętny, to na wyższych czułościach zdecydowanie marny. Niestety od ISO 400 w górę mju-9010 musi uznać wyższość pozostałych testowanych kompaktów.

ISO 64
ISO 100
ISO 200
ISO 400
ISO 800
ISO 1600

Reprodukcja kolorów

Olympusa należy pochwalić za ładne odwzorowanie barw. Nieco przytłumione są zielenie, chociaż trudno jest to wyłapać na zdjęciach.

tablica Gretaga wraz z kolorami podstawowymi oraz tonami skóry

Podsumowanie

Podstawową zaletą mju-9010 są naprawdę niewielkie wymiary kryjące duży zoom optyczny zaczynający się od 28 mm. Dzięki temu mamy do czynienia z aparatem bardzo uniwersalnym, który możemy mieć zawsze przy sobie. Jeśli mamy zamiar fotografować w dzień, to mju-9010 wykaże się bardzo dobrą reprodukcją szczegółów oraz ładnym odwzorowaniem barw.

Gorzej jest w przypadku zdjęć w trudnych warunkach, czyli takich, w których musimy sięgnąć po czułości powyżej ISO 200. Niestety, 14-megapikselowa matryca Live CCD charakteryzuje się ogromnym szumem na wysokich czułościach. Drugą sprawą są nie ergonomiczne rozwiązania sterowania aparatem. Życzylibyśmy sobie także bardziej zaawansowanego tryb kręcenia filmów, np. umożliwienia pracy zoomu podczas rejestracji.

Należy przyznać, że aparaty konkurencji posiadają więcej trybów ekspozycji, np. tryby PASM. W Olympusie ciekawy jest jedynie tryb tworzenia panoramy, ale naszym zdaniem malutki Olympus oferuje i tak dużo jak na aparat dostępny nawet poniżej 1000 zł.

+ 10-krotny zoom zaczynający się od 28 mm

+ bardzo małe wymiary

+ filmy HD 720p, ale bez zooma i AF

+ dobra reprodukcja szczegółów do ISO 100

+ tryb panoramy

+ podświetlane przyciski

+ ładowanie akumulatora z USB

- słaba jakość zdjęć powyżej ISO 200

- słaba ergonomia

- głośna praca zoomu

- dosyć powolna praca

Zdjęcia do pobrania

10/2000 s, f/3.9, ISO 64, ogniskowa: 41 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)
10/1600 s, f/3.0, ISO 64, ogniskowa: 28 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)
10/3200 s, f/4.5, ISO 64, ogniskowa: 59 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)
10/1250 s, f/11.8, ISO 200, ogniskowa: 59 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)
10/5000 s, f/11.8, ISO 800, ogniskowa: 59 mm (ekwiwalent dla pełnej klatki)

Następna

Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Nikon Z50 - test aparatu
Nikon Z50 - test aparatu
To pierwszy bezlusterkowiec Nikona z matrycą APS-C. Mały, lekki, a jednocześnie intuicyjny i funkcjonalny ma zaspokoić potrzeby średniozaawansowanych miłośników...
1
0
Nikon D780 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Nikon D780 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe
Najnowsza lustrzanka Nikon D780 pretenduje do miana najbardziej uniwersalnego aparatu na rynku. Czy jednak warto przesiadać się na nią z i tak świetnego Nikona D750?...
9
1
Nikon D780 - zdjęcia przykładowe
Nikon D780 - zdjęcia przykładowe
Najnowszego Nikona D780 można by nazwać lustrzankowym wcieleniem modelu Z6. W końcu dzieli z nim lwią część specyfikacji, także matrycę. Czy jednak możemy oczekiwać po nim takiej samej jakości...
20
6
Powiązane artykuły