Test lustrzanki Nikon D50

mmi
4 Lip 2005
Narodziny Nikona D50 jako taniej lustrzanki dla wszystkich już "na papierze" budziły ogromne emocje, a nasz pierwszy kontakt z konstrukcją tylko spotęgował pozytywne wrażenia. Po wstępnych wrażeniach "na gorąco" zapraszamy do lektury pełnego testu, w którym postaramy się odpowiedzeć na licznie padające tuż po premierze pytania: Na ile będzie to okrojona wersja znakomitego D70? Jak bardzo niska cena sprzedaży odbije się na samej konstrukcji czy wreszcie jakości obrazu?
5. WŁAŚCIWOŚCI FOTOGRAFICZNE



Tryby pracy
Z uwagi na to, iż Nikon D50 skierowany jest głównie do grupy średnio zaawansowanej, obecność obszernej listy programów tematycznych optymalizujących efekty względem charakteru sceny nie może dziwić nikogo. Jednakże bardziej wytrawni użytkownicy z pewnością docenią podstawowe tryby fotograficzne (P/A/S/M). Wszystkie dostępne są za pomocą wygodnego pokrętła:
- pełna automatyka ekspozycji;Portret - uwydatnienie portretowego obiektu, automatyka ekspozycji z priorytetem ostrości pierwszego planu, łagodna kolorystyka z wiernym odcieniem koloru skóry; Krajobraz - automatyka ekspozycji z priorytetem ostrości pierwszego planu, uwydatnienie kolorów i kontrastu; Dziecko - aparat wzmacnia nasycenie z wyłączeniem koloru skóry; Zdjęcia sportowe - krótkie czasy otwarcia migawki, ciągły tryb pomiaru ostrości, zablokowana lampa błyskowa; Makro - zdjęcia z niewielkiej odległości (zalecany statyw); Zdjęcia nocne - zrównoważenie ekspozycji pierwszoplanowej i drugoplanowej; {P (automatyka programowa)] - automatyka naświetlania z możliwą fleksją czyli płynną zmienną relacji czas / przysłona z zachowaniem ogólnej wartości ekspozycji;S (priorytet migawki) - automatyczny dobór przysłony względem uprzednio zadanego czasu naświetlania z zakresu 30" - 1/4000s;A (priorytet przysłony) - automatyka ekspozycji z zadaną wartością przysłony (w zakresie zależnym od obiektywu) i automatycznie dobranym czasem naświetlania;M (manual) - ręczny dobór obydwu parametrów]

Kontrola ekspozycji
Podział głównego pokrętła trybów pracy na część amatorską i zaawansowaną nie jest rzeczą nową. Dzięki takiemu rozwiązaniu możliwa jest szybka definicja sposobu uzyskania optymalnej ekspozycji bez względu na poziom zaawansowania potencjalnego użytkownika. Aby uporządkować powtórzmy raz jeszcze: w trybie automatyki i programach tematycznych aparat samodzielnie kontroluje ekspozycję, udostępniając jedynie tryb rejestracji seryjnej, a menu ograniczone zostaje do wielkości i jakości zdjęcia oraz funkcji redukcji szumów. W trybach zaawansowanych sytuacja zmienia się diametralnie. Zacznijmy od menu, które możemy zdefiniować jako pełne lub uproszczone (redukujące dostępne ustawienia z 20 do 6 pozycji). Przejdźmy teraz do samych trybów. W automatyce programowej (P) "odsłaniają się" wszystkie dostępne funkcje aparatu. Możliwa jest także korekta ekspozycji w szerokim zakresie +/-5EV w skokach co 1/3 lub 1/2EV. W priorytetach migawki / przysłony (S / A) oraz w pełnym manualu (M) wbudowany światłomierz dodatkowo podpowiada na poziomej skali, informując o stopniu poprawności ekspozycji obejmując zakres +/-3EV dla uprzednio jej zdefiniowanego kroku wynoszącego 1/2EV lub +/-2 dla kroku co 1/3EV. Mniej doświadczonym lub też wymagającym większej precyzji użytkownikom z pewnością z pomocą przyjdzie także funkcja 3 zdjęciowego auto-bracketingu, czyli serii zdjęć ze stałą zmianą wartości ekspozycji (co 0.5, 1.0, 1.5, 2.0EV). Oczywiście wszelkie wspomniane korekty możliwe są dopiero po ustaleniu wstępnie zadanej wartości ekspozycji. Umożliwiają to 3 dostępne sposoby jej pomiaru, choć szkoda trochę, iż zostały schowane dość głęboko w menu aparatu (13 pozycja 3 zakładki). Na ich liście widnieją:
  • 3D Color Matrix II (ustawienie domyślne) - mierzący światło w znacznej części kadru uwzględniając informacje o kompozycji odległości czy przejściach tonalnych jakie dostarcza 420-segmentowy czujnik RGB (kompatybilny z obiektywami typu G i D)
  • Centralnie ważony - mierzący światło w całym kadrze, uwypuklając wyniki z jego centrum w stopniu ok. 75%
  • Punktowy - mierzący światło w obrębie aktywnego pola ostrości (wybranego ręcznie) lub zablokowanego centralnie (przy automatycznym pomiarze z pierwszeństwem pierwszego planu) stanowiącym ok. 2.5% kadru


Nikonowski 3D Color Matrix II sprawdza się nawet w sytuacjach gdy fotografowana scena przekracza szerokość cyfrowego zapisu


Ponadto D50 posiada także dedykowany przycisk blokady ekspozycji (AE-L), który w ustawieniu domyślnym blokuje także zmierzoną ostrość. Jednakże posiada on także opcje blokady samej ekspozycji lub ostrości z ewentualnym podtrzymaniem do momentu ponownego wciśnięcia migawki czy też blokadę mocy błysku umożliwiając ewentualne zmianę kompozycji. Ostatnim z elementów kontroli ekspozycji jest zastosowany ekwiwalent czułości. Tu testowany aparat oferuje ekwiwalenty z zakresu ISO200-1600 wybierane ręcznie w niezmiennym skoku co 1EV oraz tryb automatyki czułości. Ta ostatnia, dostępna jest dla wszystkich trybów poza manualem. Ciekawostką jest fakt, iż owa automatyczna korekta czułości odbywa się w oparciu o uprzednio zdefiniowany maksymalny czas otwarcia migawki (od 1s do 1/125), którego automatyka czułości nie pozwoli przekroczyć przy zastosowaniu wyższych wartości ISO.

Pomiar ostrości
Realizowany poprzez obiektyw na zasadzie detekcji fazowej pomiar ostrości realizowany jest przez znany już z modelu D70 zaawansowany system Multi-CAM900. W trudnych warunkach oświetleniowych wspomagany jest on asystującą lampką umieszczoną pomiędzy uchwytem aparatu a obiektywem, jednakże możemy na nią liczyć tylko podczas ostrzenia pojedynczego. Tu dochodzimy do kolejnych opcji systemu pomiarowego. D50 poza klasycznym i wspomnianym już ogniskowaniem pojedynczym (AS-S) wymuszającym za każdym razem wciśnięcie spustu migawki "do połowy" oferuje także tryb ciągłego autofocusa (AF-C) doostrzającego tak długo jak długo pozostaje on dociśnięty. Natomiast nowością w tej konstrukcji (w stosunku do D70) jest zastosowanie trzeciego, automatycznego sposobu (AF-A), w którym aparat samoczynnie aktywuje jedną z dwóch pierwszych opcji pomiarowych w zależności od warunków fotografowania. Taka funkcja znana jest już zwolennikom Canona od długiego czasu, natomiast w rodzimej stajni zastosowana została choćby w analogowym F75. Ostatnim sposobem pomiarowym jest oczywiście strojenie ręczne, odbywające się bezpośrednio z poziomu obiektywu (w tym miejscu musimy odnotować brak możliwości manualnej korekty ostrości na obiektywie standardowym). Wróćmy jednak do pomiaru automatycznego. Do dyspozycji jest 5-pól pomiarowych, które oferują 3 sposoby pracy: Jednopolowy AF - wybierany ręcznie za pomocą nawigatora, Dynamiczny AF - również ręczny ze śledzeniem na podstawie informacji z obszarów pozostałych oraz Najbliższy obiekt - z automatycznym wyborem pola ostrości na podstawie pierwszeństwa pierwszego planu. Na koniec zaznaczmy jeszcze, iż pomiar realizowany jest w tym samym zakresie co w D70 tj. od -1 do +19EV, zatem wydaje się, iż w tej materii testowany aparat przerósł swojego "wielkiego brata".

Balans bieli
Z kolei system równoważenia światła białego jest odrobinę okrojony w stosunku do "siedemdziesiątki", ale i trudno się dziwić - wszakże jest to aparat z "niższej półki". Poza trybem automatyki obejmuje on listę ustawień predefiniowanych dla oświetlenia żarowego, jarzeniowego, słonecznego, błyskowego, sceny w cieniu czy zachmurzonego nieba. Nie ma niestety ręcznej korekty wspomnianych ustawień oraz definicji temperatury barwowej wg stopni Kelvina, natomiast nie zabrakło ustawienia pomiarowego i bracketingu balansu bieli. Pierwsze z nich dzieli się na ręczny pomiar (szarej lub białej karty) w oświetleniu, w którym będzie znajdował się fotografowany obiekt (Measure) lub import wzorca z wykonanego już wcześniej zdjęcia (Use photo). Drugie natomiast polega na wykonaniu 1 zdjęcia, które zostanie na trójsposób "zinterpretowane": jako oryginał zarejestrowany wg bieżących ustawień aparatu, drugie - z ociepleniem i trzecie - z ochłodzeniem kolorów w jednym z 3 uprzednio zdefiniowanych skoków. Naszym zdaniem tenże system równoważenia bieli powinien być w pełni wystarczającym dla potencjalnych użytkowników. W szczególności dzięki bardzo dobrej automatyce "na zewnątrz" oraz mistrzowskiej precyzji profila pomiarowego, jednakże pamiętać należy, że ten ostatni potrafi niekiedy zawodzić w sytuacjach niewystarczającego oświetlenia.

Komentarze
Polecane artykuły
Łukasz Bożycki: pierwsza zima z Olympusem OM-D E-M1X
6 Kwi 2019
Fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń, które od czasu do czasu przerywane jest drobnym sukcesem. W dużym stopniu zależy on od możliwości i znajomości naszego sprzętu.
2
Okiem zawodowca: Lumix S1 i S1R
28 Mar 2019
Fotografka National Geographic, kreatywny portrecista, utytułowany fotoreporter publikujący w prasie... Zobaczcie, co o nowych pełnoklatkowych korpusach Panasonic mówią profesjonalni fotografowie.
0
Obiektyw do zadań specjalnych, czyli Venus Optics Laowa 25 mm f/2.8 2.5-5X Ultra Macro i powiększenie 5:1 w praktyce
20 Mar 2019
Venus Optics Laowa 25 mm f/2.8 2.5-5X Ultra Macro to jedno z niewielu specjalistycznych szkieł kierowanych do miłośników ekstremalnych powiększeń na rynku. Jest przy tym konstrukcją znacznie nowszą i tańszą od swojego konkurenta. Zobaczcie, na co je stać.
6
Galeria zdjęć w twoim salonie? Oto przyjazne dla portfela wydruki, dzięki którym stworzysz prywatną wystawę
6 Mar 2019
Dostępność usług drukowania takich jak MojObraz.pl pozwala nam stworzyć z salony własną salę wystawową. Przyjazne portfelowi, szybkie i łatwe z punktu widzenia klienta - nie ma powodu, dla którego nie warto by było spróbować.
0