Partner:

Temat miesiąca

Fotografia dronowa

Czy warto, i jak zacząć, czyli krótko o zarabianiu na fotografii dronowej

8 Sie 2018
Czy warto, i jak zacząć, czyli krótko o zarabianiu na fotografii dronowej

To dziś jedna z najszybciej rozwijających się dziedzin fotografii. Na rynku stale przybywa nowych modeli, a wraz z nimi rozwijają się wszelkiego rodzaju usługi. Z punktu widzenia fotografa jest to jeden z największych przełomów i świetna okazja by poszerzyć swoją ofertę.

Jeszcze kilka lat temu zdjęcia z powietrza były zarezerwowane tylko dla nielicznych, a ich wykonanie wymagało posiadania ogromnego budżetu i skomplikowanej logistyki. Na przestrzeni ostatnich lat sytuacja jednak znacząco się zmieniła. Ujęcia lotnicze widać w reklamach, serialach, gazetach czy billboardach. Ujęcia lotnicze warto więc wykorzystać w swojej pracy - jako dodatek do zdjęć z ziemi i uzupełnienie oferty, lub jako główną specjalizacją. Warto rozważyć obydwie opcje i zaproponować swoim klientom zupełnie nową perspektywę

Dla reportera

W mediach bardzo często pojawiają się kadry wykonane za pomocą drona. Niestety w większości przypadków ciężko byłoby wykonać kompletny reportaż, używając do tego celu jedynie latającego bezzałogowca. Dla zawodowego reportera dron będzie raczej uzupełnieniem, niż głównym narzędziem pracy. Warto jednak rozważyć, czy zamiast dodatkowego obiektywu nie zmieścić w torbie czy plecaku małego drona. Po złożeniu zajmie w torbie tyle samo miejsca, ile większy obiektyw czy średniej wielkości aparat. Dron ułatwi fotoreporterowi dotarcie do trudno dostępnych miejsc i pomoże w zobrazowaniu problemów, których skala nie jest z ziemi dobrze widoczna (jak np. klęski żywiołowe).

Dla fotografa ślubnego

Jeśli już mowa o reportażu, to nie można przejść obojętnie obok jakże popularnych zdjęć ślubnych. Pytanie o drona coraz częściej pada na spotkaniach z przyszłymi parami młodymi. Warto przygotować się na taką okazję i wzbogacić swoją ofertę o zdjęcia z powietrza. Wyjście z kościoła czy sesja w plenerze to tylko niektóre momenty, które przy odrobinie wyobraźni bardzo ciekawie będą wyglądały z góry.

Zmorą fotografów ślubnych są zdjęcia grupowe. Rzadko która sala posiada duże, rozłożyste schody na których można ustawić wszystkich gości, tak aby każdy był widoczny na zdjęciu. Z dronem zdjęcia grupowe można wykonać praktycznie w każdym miejscu i nada im to zupełnie inny wymiar. Z biznesowego punku widzenia dron w ofercie to dodatkowe kilkaset złotych na każdym zleceniu. Taka inwestycja zwraca się już po kilku ślubach.

Dla fotografa sportu

Coraz większe zastosowanie widać również w fotografii sportowej. Wiele agencji poszerza swoje bazy o takie właśnie ujęcia. Począwszy od fotografii obiektów, w których rozgrywane są zawody, kończąc na sportach, w przypadku których fotografowanie z ziemi jest utrudnione. Dron sprawdzi się między innymi na regatach, zawodach surfingowych czy rajdach samochodowych.

Do tej pory do skracania odległości między zawodnikami a fotoreporterem służyły duże i bardzo drogie teleobiektywy. Taką odległość można skrócić, podlatując dronem bliżej miejsca akcji, co dodatkowo zaowocuje dużo ciekawszymi kadrami. W zależności od wymagań co do jakości zdjęć, sprawdzi się tu przede wszystkim model z wymienną optyką i bardzo dobrą kamerą. Warto zwrócić uwagę również na szybkość - niektóre modele w trybie sportowym potrafią lecieć nawet 75 km/h.

Dla fotografa w podróży

Nie można zapomnieć o coraz bardziej popularnej fotografii podróżniczej. Podróże stały się dostępne bardziej niż kiedykolwiek. Idealnym uzupełnieniem zdjęć z ziemi będą widoki plaż, gór, zabytków czy miast, uwiecznione z powietrza. W podróży istotną rolę odgrywa rozmiar i waga bagażu, dlatego nie każdy dron znajdzie tu zastosowanie. W roli towarzysza wyprawy najlepiej sprawdzi się mały, lub składany dron, który zmieści się w bagażu podręcznym i zajmie tyle samo miejsca, ile dodatkowy obiektyw.

Przed podróżą warto zapoznać się z zasadami przewozu dronów u danego przewoźnika. Wiele linii lotniczych dostosowało się bardzo szybko do zmieniających się potrzeb klientów, jednak przewóz dronów jest objęty kilkoma restrykcjami. Np. baterie należy przewozić rozładowane, w specjalnych, ognioodpornych opakowaniach. Drugą ważną rzeczą są przepisy dotyczące latania bezzałogowcami w kraju, do którego się udajemy. Warto się z nimi zapoznać, aby uniknąć surowych kar i mandatów.

Dla fotografa akcji

Dron może stać się ciekawym narzędziem dla fotografa specjalizującego się fotografii motoryzacyjnej. Jest to dosyć nietypowa perspektywa dla tego typu zdjęć, ale coraz częściej po takie ujęcia sięgają koncerny samochodowe. Samochód pędzący po krętej drodze, uwieczniony z wysokości kilkudziesięciu metrów wygląda po prostu obłędnie. Do tego typu fotografii warto zaopatrzyć się w szybkiego drona zdolnego nadążyć za samochodem.

Dla fotografa architektury

Budynki, osiedla czy całe miasta można fotografować bez końca praktycznie o każdej porze dnia i nocy. Z góry znalezienie ciekawej perspektywy wydaje się o wiele łatwiejsze. Z biznesowego punku widzenia bezzałogowce w architekturze i budownictwie można wykorzystać na każdym etapie inwestycji. Zaczynając od pustej działki, a kończąc na gotowym obiekcie.

Takie prace posłużą architektom do stworzenia wizualizacji, dokumentacji fotograficznej inwestycji, a ostatecznie do promocji gotowego budynku. Oprócz samego obiektu, architekci najczęściej projektują również jego bezpośrednie otoczenie. Niestety z ziemi ciężko dostrzec pewne rozwiązania. Zdjęcia z powietrza dają nam w tej kwestii ogromne możliwości.

Dla fotografa krajobrazu

Prawdopodobnie największą popularnością ujęcia lotnicze cieszą się wśród fotografów krajobrazowych. Rzeki, jeziora, lasy, góry i morze to tematy dominujące na większości krążących po sieci fotografiach. Zasięg drona pozwala dotrzeć w miejsca bardzo trudno, a nawet całkowicie niedostępne. Podobnie jak w przypadku podróżnika, fotograf krajobrazu powinien zaopatrzyć się w drona, który nie będzie go zbytnio ograniczał. Tego typu sesje często poprzedzone są długą wędrówką z i tak już ciężkim plecakiem. Model klasy DJI Mavic Pro jest idealnym kompromisem pomiędzy jakością zdjęć, a rozmiarem bezzałogowca. Zmieści się do większej kieszeni, a zdjęcia, które pozyskamy za jego pomocą, będą bardzo dobrej jakości. Dzięki małym rozmiarom nie potrzebuje dużo miejsca do startu i lądowania. To istotne, jeśli chcemy wystartować dronem na górskim szczycie, na skraju lasu czy z łódki na jeziorze.

Jak zacząć - zakup drona, opłacenie kursów i ubezpieczenia

Początek przygody z dronami wymaga od fotografa kilku niezbędnych i bardzo ważnych inwestycji. Jeśli chcemy zarabiać na zdjęciach z powietrza, to nie wystarczy jedynie zaopatrzyć się w sprzęt. Polskie prawo wymaga od operatora posiadania specjalnej licencji. Aby przystąpić do egzaminu państwowego niezbędny będzie kurs operatora, specjalistyczne badania lekarskie i ubezpieczenie OC. Koszty kursów różnią się między szkołami, ale za średnią wartość można przyjąć 1800 zł. W cenie kursu zawiera się część teoretyczna i praktyczna. Po odbytym kursie można przystąpić do egzaminu państwowego. Będzie to wymagało od operatora wykonania specjalnych badań lekarskich, których koszt wynosi 240 zł. Kolejnym krokiem będzie opłata za egzamin w wysokości 207 zł. Najlepsze ze szkół biorą organizację tych wszystkich formalności na siebie, dlatego warto wybrać szkołę, która przynajmniej wskaże gdzie zrobić badania, umówi cię, a po skończonym kursie zorganizuje egzamin.

 

W trakcie egzaminu operator musi posiadać ważne OC obejmujące loty dronem. Można je wykupić jedynie na dzień egzaminu, ale warto rozważyć wykupienie go na cały rok. W zależności od limitu gwarancyjnego koszty mieszczą się w przedziale 100-800 zł/rok. W przypadku opcji jednodniowej koszt takiego ubezpieczenia to zaledwie kilka złotych. Można zatem przyjąć, że chcąc legalnie latać i fotografować w celach komercyjnych, należy się liczyć z inwestycją na poziomie około 2200 zł. Wiele szkół - takich jak np. DJI Academy (flyandfilm.pl) - oferuje w tej chwili udostępnienie drona na czas kursu i egzaminu. Prędzej czy później będziemy chcieli jednak zaopatrzyć się we własny sprzęt. Tu warto też zajrzeć do oficjalnej Akademii DJI - jako jedyna na rynku daje zniżki na sprzęt dla kursantów, które sięgają nawet 20%.

Ceny są tak różne, jak specyfikacje i zastosowanie dronów. Najtańszy i zarazem najmniejszy dron, który pozwoli nam na pozyskiwanie zadowalających fotografii, to DJI Spark. Jego cena zależy od wersji i wyposażenia, ale podstawowe modele możemy znaleźć już za 1650 zł (bit.ly/2vMQLJr). Drugim najważniejszym po dronie akcesorium jest tablet bądź telefon, służący do podglądu i sterowania ustawieniami kamery. W dzisiejszych czasach można założyć, że każdy z nas taki sprzęt posiada. Kolejną ważną inwestycją będą akumulatory, które pozwolą nam na wykonywanie większej liczby lotów. Ich koszt to kilkaset złotych za sztukę (w zależności od modelu posiadanego drona).

Przy zakupie nowego drona warto od razu wykupić ubezpieczenie producenta (np. DJI Care Refresh). Zwykle kosztuje ono około 15% wartości drona, ale niezależnie od przyczyny jego zniszczenia, dron wymieniany jest na nowy lub bezpłatnie naprawiany. Nawet w sytuacji gdy wina leży po naszej stronie, producent nie dochodzi co jest wynikiem usterki. Jeżeli tylko dostarczymy mu wszystkie szczątki drona, ten odsyła nam nowy egzemplarz.

Czy to opłacalny biznes?

Było już o inwestycjach, teraz czas na ich zwrot. Fotografia lotnicza jest prawdopodobnie najmłodszą specjalizacją w fotografii, ale rozwija się najdynamiczniej. Zarobki są tak zróżnicowane, jak grono klientów. W branży przyjęły się dwa sposoby rozliczania. Od zdjęcia i za dzień zdjęciowy. Głównymi czynnikami wpływającymi na wycenę w przypadku dnia zdjęciowego są przede wszystkim: jakość dostarczanych materiałów (im lepszy sprzęt tym wyższe stawki), liczba wykonanych lotów, liczba oddawanych materiałów i ich przeznaczenie. Ceny za dzień zdjęciowy wahają się w przedziale 1000-4000 zł. Najniższa stawka będzie miała zastosowanie przy dronie typu DJI Mavic, Phantom itp. a na najwyższe zarobki mogą liczyć operatorzy wielowirnikowców z lustrzanką pełnoklatkową czy kamerą.

W przypadku rozliczeń „od zdjęcia” sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana. Każdy kto kiedyś sprzedawał zdjęcia wie, jak różne potrafią być stawki. Jedno jest pewne - zdjęcia z drona z uwagi na większe trudności w ich pozyskaniu nadal są lepiej płatne, niż analogiczne zdjęcia pozyskane z ziemi. Przy wycenie zdjęć za sztukę należy wziąć pod uwagę pola eksploatacji, deklarowaną liczbę zdjęć, którą chce kupić klient, oraz ich jakość.

Wyceniając zdjęcia z drona (jak również całe sesje), należy wziąć pod uwagę komplikacje czekające na nas po drodze. Planując sesję z daleka od domu, warto na wyrost policzyć koszty pobytu na miejscu. Pogoda do latania i fotografowania musi być naprawdę dobra i nieraz będziemy zmuszeni przeczekać dzień czy dwa w oczekiwaniu na idealne warunki. Niestety nawet najlepsze prognozy potrafią się zmienić dzień przed planowaną sesją.

Ryzyko związane z uszkodzeniem sprzętu jest tutaj większe, niż w przypadku klasycznej fotografii. Upadek aparatu z 1,5 m nie zawsze musi skończyć się źle. Dron w przypadku naszego błędu czy awarii będzie miał zdecydowanie mniejsze szanse. Doświadczenie i zdrowy rozsądek pomogą nam w bezpiecznym lataniu, ale i tak warto wliczyć w przygotowywaną wycenę zwiększone ryzyko.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Radwański 

Komentarze