Synology DS216j - przyglądamy się jednemu z najtańszych serwerów NAS

Synology DS216j - przyglądamy się jednemu z najtańszych serwerów NAS

Wysoka funkcjonalność, natychmiastowy backup oraz wygodny dostęp do plików z niemal każdego miejsca na świecie, to główne cechy zaawansowanych serwerów NAS. Jednak czy podobną wydajność zapewni Synology DS216j, czyli jeden z najtańszych dysków sieciowych jaki możemy znaleźć na naszym rynku?

Całkowita utrata danych stanowi największe zagrożenie dla fotografa - niezależnie czy jesteśmy amatorami, czy też zawodowcami. Nie musimy więc podkreślać, jak ważne dla nas powinno być odpowiednie przechowywanie plików. Jednak jak tego dokonać? Czy zwykłe skopiowanie zdjęć, filmów lub dokumentów na zewnętrzny dysk wystarczy? I w końcu - jakich rozwiązań użyć, by czuć się zabezpieczonym?

Dobrą odpowiedzią na tak postawione pytania są serwery NAS (Network Attached Storage), które umożliwiają podłączenie dysków twardych do sieci komputerowej, a także natychmiastowy backup, współdzielenie plików, czy chociażby tworzenie prywatnej chmury z dostępem do niej z niemal każdego miejsca na ziemi. Słowem, serwery NAS zapewniają wszystko to, czego może potrzebować świadomy fotograf. Jednak kiedy słyszymy o takich urządzeniach, wciąż wielu z nas sądzi, że ich zakup może skutecznie odchudzi nasz portfel, a funkcje i zasoby mogą nie być w pełni wykorzystane. Przez lata właśnie taka opinia pokutowała w świecie fotografii, jednak teraz powinna jak najszybciej zostać odłożona do lamusa.

Oczywiście zaawansowane jednostki NAS z kilkoma kieszeniami na dyski i rozbudowanymi funkcjami wciąż mogą kosztować całkiem sporo, to jednak producenci coraz częściej wypuszczają na rynek także nieco bardziej budżetowe modele, które częstokroć jedynie w detalach ustępują droższym braciom.

Dobrym tego przykładem jest serwer Synology DS216j. Wprawdzie został zaprojektowany w szczególności dla użytkowników domowych, to jednak korzysta z całkiem zaawansowanych rozwiązań. Na pokładzie znajdziemy między innymi dwurdzeniowy procesor (1.0 GHz Marvell Armada 385 88F6820), 512 MB DDR3 pamięci masowej, dwie kieszenie na dyski oraz intuicyjny i wydajny system operacyjny z masą aplikacji rozszerzających możliwości serwera. Wszystko to otrzymujemy za około 750 zł, co czyni go jednym z najtańszych dwudyskowych serwerów NAS jaki możemy znaleźć na rynku. Tak więc przekonajmy się, czy podstawowy NAS Synology może zadowolić nawet bardziej wymagających fotografów.

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

 
Komentarze
Polecane artykuły
Odkryj nieznane piękno świata w mikroskali na zdjęciach zwycięzców Nikon Small World 2018
15 Paź 2018
Konkurs Nikon Small World już od 1975 roku nagradza najlepsze zdjęcia tego, czego nie jesteśmy w stanie dostrzec gołym okiem. Zobaczcie najlepsze fotografie mikroskopowe tego roku. Polak wśród wyróżnionych.
0
Jacob Aue Sobol: „Gdy patrzę dziś na swoje aparaty, nawet nie chcę ich dotykać”
4 Paź 2018
O powodach odwieszenia aparatu na kołek, nowych początkach i łowieniu ryb, z fotografem Magnum Jacobem Aue Sobolem rozmawia Joanna Kinowska.
0
Michael Kowalczyk: „Fotografia jest niewyczerpanym źródłem wyzwań“
3 Paź 2018
Michael Kowalczyk urodził się w 1979 roku we Wrocławiu. Dziesięć lat później jego rodzina wyemigrowała do Niemiec, skąd Kowalczyk zaczął podróżować po całym świecie. Dziś z aparatem w ręku uwiecznia napotkane na całym globie sytuacje, promując jednocześnie fotografię uliczną.
0
Fotografie blokowisk z Radomia promują Apple. Rozmawialiśmy z ich autorem Patrykiem Wikalińskim
2 Paź 2018
- Próbuję za pomocą koloru i perspektywy zmieniać rzeczywistość - mówi pochodzący z Radomia Patryk Wikaliński, który został wyróżniony przez firmę Apple. Jego seria minimalistycznych, utrzymanych w pastelowych barwach zdjęć radomskich blokowisk, jest częścią kampanii „Shot on iPhone”. Zapytaliśmy autora zdjęć, jak to się stało, że technologiczny gigant dostrzegł jego twórczość.
0