KSIĄŻKA MIESIĄCA 03/2014: Annette Messager "Voluntary Tortures" - recenzja

Pochodzące z lat 70. zdjęcia z "Voluntary Tortures" zostały odkryte po latach przez Annette Messager. Oprawione w ramki kolaże przedstawiają kobiety poddające się rozmaitym zabiegom upiększającym. Archiwalne zdjęcia okazują się zaskakująco aktualne. Opowiadają o naszej nieustającej walce z naturalnymi procesami starzenia się.


Kontakt z książką Annette Messager jest bardzo zmysłowy. Futerał z brązowego kartonu kryje w sobie luźny plik grubych kartek, przewiązanych lnianym sznurkiem. Z okładki "wychodzi" oprawione w szare passe-partout czarno-białe zdjęcie. Wydawnictwo jest zaprojektowane w taki sposób, żeby stwarzać wrażenie fizycznego obcowania ze zdjęciami. Przeglądając kolejne strony czujemy jakbyśmy wertowali plik odbitek. Całość ma surowy charakter i doskonale pasuje do materiału, który składa się na Voluntary Tortures.

Zagadkowe prace przedstawiają kobiety w dziwnych pozach, poddające się rozmaitym procedurom upiększającym. Podpięte do aparatury medycznej, z szyjami wtłoczonymi w ortopedyczne kołnierze, maseczkami na twarzach i głowami podpiętymi do dziwnych urządzeń, wyglądają jakby sprawdzały możliwości swojego ciała, testowały jego granice. Kosmetyczne zabiegi przypominają niezrozumiałe eksperymenty medyczne. Wałeczki masujące piersi, przewody podpinane do ciała, maseczki nakładane na twarz mogą kojarzyć się z narzędziami zbrodni. Elektrostymulacje, wibracje i inne operacje budzą grozę. Czy to wszystko jest prawdą, czy fikcją? - zadajemy sobie pytanie.





Annette Messager zbierała w swojej sypialni gazety, magazyny, książki, z których następnie wycinała fragmenty tworząc kolaże, które złożyły się na cykl "Albums - Collections". 82 zdjęcia wchodzące w skład "Voluntary Tortures" to pochodzące z lat 70. obiekty, o których artystka kompletnie zapomniała. Oprawione w ramki prace zostały znalezione przez nią przez przypadek w szafie, do której bardzo rzadko zaglądała. W książce prace zaprezentowane są w oryginalnym rozmiarze i w takiej formie, w jakiej zostały stworzone. Fotomontaże budzą skojarzenia z wieloma prądami artystycznymi, takimi jak: futuryzm, abstrakcja, dadaizm czy konstruktywizm. Zebrane razem tworzą autonomiczną całość, która broni się przed zaszufladkowaniem.

Chociaż zdjęcia zostały zrobione w 1972 roku są zaskakująco aktualne. Opowiadają o naszych zmaganiach z upływającym czasem. Staramy się walczyć z naturalnymi procesami starzenia się. Stosujemy zabiegi upiększające, odmładzające. Dobrowolnie poddajemy się torturom, w nadziei na odzyskanie wdzięku. Nasze ciała i twarze są przekształcane, przerabiane i odnawiane. Dotyczy to szczególnie kobiet, o czym świadczy dobitnie obecność w książce dwóch zdjęć przedstawiających mężczyzn na osiemdziesiąt fotografii kobiet. Dlaczego tak jest, to już zupełnie inne pytanie.


Annette MessagerVoluntary Tortures
Miękka oprawa w futerale
Format: 25 x 33 cm
92 strony, 82 zdjęcia
Hatje Cantz 2013
Komentarze
Polecane artykuły
“Prace artystów takich jak on są bardzo potrzebne”. Poznaliśmy zwycięzcę Sony World Photography Awards 2019
17 Kwi 2019
Podczas dzisiejszej gali finałowej konkursu SWPA 2018 poznaliśmy laureatów sekcji profesjonalnej oraz zwycięzcę tytułu Fotografa Roku. Tym razem otrzymał go włoski fotoreporter Federico Borella. Zobaczcie nagrodzone prace.
3
Szymon Brodziak uznany najlepszym twórcą fotografii czarno-białej na świecie w konkursie One Eyeland
17 Kwi 2019
Fotograf z Polski zdobył główna nagrodę w konkursie fotografii czarno-białej, organizowanym przez platformę One Eyeland, zrzeszającą zawodowych fotografów z całego świata.
1
Fotograficzne Nagrody Pulitzera 2019
17 Kwi 2019
Za nami kolejne rozdanie Nagród Pulitzera. W kategoriach Feature Photography i Breaking News Photography to prestiżowe wyróżnienie otrzymali Lorenzo Tugnoli z The Washington Post oraz redakcja Reuters.
2
„Bez taryfy ulgowej” - o pracy ze średnim formatem w fotografii podróżniczej rozmawiamy z Jackiem Boneckim
13 Kwi 2019
Jak postrzega zmiany w branży z perspektywy 50-latka? Dlaczego do pracy w terenie zabiera średni format i czemu mimo to fotografuje w JPEG-ach? O aparatach, sztuce patrzenia i radzeniu sobie z ograniczeniami, w dniu jego 50. urodzin rozmawiamy z Jackiem Boneckim.
5