Xiaomi Mi 11 - aparat 108 Mp, filmy 8K, ekran 100% DCI-P3, zaawansowany tryb nocny

Autor: Maciej Luśtyk

9 Luty 2021
Artykuł na: 6-9 minut

Chińczycy prezentują kolejny smartfon, który świetnie prezentuje się zarówno pod względem specyfikacji, jak i ceny. Ma też sporo asów w rękawie jeśli chodzi o funkcje fotograficzne.

Xiaomi od lat dostarcza konkurencyjne rozwiązania w rozsądnych cenach, najnowszy flagowiec pokazuje jednak, że firma chciałaby wreszcie na dobre zerwać z opinią „tańszej alternatywy”. Xiaomi Mi 11 to na pierwszy rzut oka świetnie wyważony flagowy smartfon, w którym na próżno szukać słabych punktów specyfikacji, także pod względem możliwości fotograficznych i filmowych, które stają na równi, a pod niektórymi względami nawet wyprzedzają to, co do zaoferowania mają drożsi rywale.

Choć sam moduł aparatu nie jest tak rozbudowany, jak w zaprezentowanym na jesieni, będącym pokazem sił smartfonie Mi 10 Ultra, możliwości nowego flagowca w zakresie rejestracji zdjęć i filmów daleko od niego nie odbiegają. A pod niektórymi względami oczywiście go przebijają.

Xiaomi Mi 11 oferuje 108-megapikselowy aparat główny i tryb nocny działający w niemal każdym trybie

Przede wszystkim otrzymujemy kolejną generację głównego aparatu, opartego o 108-megapikselową matrycę w rozmiarze 1/1,33” (jak na realia smartfonów całkiem dużą), która dodatkowo wykorzystuje technologię grupowania 4 pikseli w 1 w celu polepszenia jakości zdjęć wykonywanych w słabym świetle. Sensor działa w parze ze stabilizowanym obiektywem 26 mm f/1.9 i wykorzystuje system AF oparty o detekcję fazy.

Oprócz aparatu głównego na pokładzie znajdziemy też 13-megapikselowy moduł ultraszerokokątny o kącie widzenia 123˚ i świetle f/2.4, a także 5-megapikselowy moduł tele-macro (światło f/2.4), który z jednej strony pozwoli na wykonywanie dużych zbliżeń, a z drugiej na fotografowanie detali z odległości 3 cm. Matryce dodatkowych modułów mają niewielki rozmiar 1/3,06” i 1/5,0” także raczej nie należy spodziewać się po nich fenomenalnych rezultatów, ale pamiętajmy, że w przypadku smartfonów producenci stosują zawsze sporo obliczeniowej magii. Z dużym prawdopodobieństwem moduł szerokokątny i tele będą posiłkować się danymi ze 108-megapikselowej matrycy głównej.

I właśnie pod tym względem nowy Xiaomi Mi 11 może zawstydzić konkurencję. Przede wszystkim oferuje tryb nocny działający także w aparacie szerokokątnym, przednim module do seflie (20 Mp, f/2.2), a także w trybie wideo, co może okazać się małą rewolucją dla amatorskiego wideo i kolejnym gwoździem do trumny dla systemowych aparatów. Mamy też możliwość automatycznego usuwania niechcianych obiektów ze zdjęć. Na dokładkę znany już oczywiście tryb portretowy z możliwością rozmycia tła i nałożenia różnych efektów.

Nowy flagowiec chce także wyznaczać standardy pod względem możliwości wideo

Mi 11 ma być też smartfonem do filmowania. Dzięki układowi Qualcomm Snapdragon 888, nowy smartfon pozwala na rejestrację filmów 8K z prędkością 30 kl./s, a także 4K 60 kl./s i do 240 kl./s w rozdzielczości Full HD. I choć tryb 8K nie znajdzie póki co realnych zastosowań (na razie nie mamy nawet gdzie wyświetlić tej rozdzielczości) całość możliwości wideo robi wrażenie.

Otrzymujemy m.in możliwość rejestracji wideo HDR, a także nakładania na nagrania presetów kolorystycznych i wykorzystania zaprogramowanych efektów w celu urozmaicenia naszych filmów. Jak na przykład symulację efektu dolly zoom czy możliwość zamrożenia w czasie fragmentu kadru. No i wspomniany tryb nocny działający podczas rejestracji wideo.

Do tego Mi 11 ma świetną ogólną specyfikację

Dodatkowo Xiaomi postanawia wyznaczać standardy jeśli chodzi o jakość ekranu. Otrzymujemy 10-bitowy ekran AMOLED o przekątnej 6,81” i dużej jak na standardy smartfonów rozdzielczości 3200 x 1440 px, pokrywający 100% gamutu DCI-P3 i charakteryzujący się współczynnikiem Delta E na poziomie 0,41. Oczywiście wiele zależy od tego jak będzie skalibrowany, ale przynajmniej w teorii powinno pozwolić to bardzo rzetelnie oceniać kolorystykę zdjęć i filmów przed publikacją w internecie.

Wszystko to wspierany wspominanym układem Qualcomm Snapdragon 888 i grafiką Adreno 660, co gwarantować ma 25-procentowy wzrost w zakresie ogólnej wydajności, 35% lepszą akcelerację grafiki i 70-procentowy skok wydajności w kwestii obliczeń AI. Do tego 8GB pamięci RAM, bateria o pojemności 4600 mAh z możliwością ładowania bezprzewodowego i 128 lub 256 GB przestrzeni dyskowej.

Co ciekawe smartfon nie jest jednak uszczelniony a także wykorzystuje złącze USB-C jedynie w technologii 2.0. To jednak niewielkie mankamenty jeśli weźmiemy pod uwagę wyjątkowo konkurencyjną ceną.

Cena i dostępność

W podstawowej wersji Xiaomi Mi 11 startuje na rynku europejskim z ceną 750 euro (ok. 3360 zł). I choć to podobny pułap jak w przypadku podstawowych modeli Apple czy Samsunga, Xiaomi wypuszczając tylko jedną wersję nowego flagowca daje do zrozumienia, że ich smartfon konkurować ma także ze znacznie droższymi wersjami Pro modeli konkurencji.

Zresztą bardzo dobrze. Być może skłoni to konkurencję to zaprzestania praktyki segmentowania corocznej linii flagowców na 5 różnych modeli, w przypadku których wszystko co najlepsze trafia do wariantów, na które mało kto może sobie pozwolić. Choć mam przeczucie, że i Mi 11 doczeka się na przestrzeni roku jeszcze nowych, wyższych wariantów.

Polska premiera urządzenia przewidziana jest na 25 lutego. Dokładnej polskiej ceny jeszcze nie znamy.

Więcej informacji znajdziecie na stronie mi.com.

Skopiuj link

Autor: Maciej Luśtyk

Redaktor prowadzący serwisu Fotopolis.pl. Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
Więcej w kategorii: Mobile
Huawei P50 i P50 Pro - topowe aparaty, ale czy bez Androida ktoś się nimi zainteresuje?
Huawei P50 i P50 Pro - topowe aparaty, ale czy bez Androida ktoś się nimi zainteresuje?
Cztery aparaty i udoskonalone systemy przetwarzania obrazu. Najnowsze flagowce Huaweia to prawdopodobnie najlepsze fotograficzne smartfony, których nikt nie...
6
Nowy patent Apple. Czy w końcu zobaczymy iPhone’a z optycznym zoomem?
Nowy patent Apple. Czy w końcu zobaczymy iPhone’a z optycznym zoomem?
Apple zastrzegł w urzędzie patentowym projekt 3-krotnego zoomu optycznego w konstrukcji peryskopowej do smartfona. Jest nadzieja, że w niedalekiej przyszłości zobaczymy iPhone’a z podobnym...
2
Plotki na temat współpracy Samsunga i Olympusa nabierają kształtu
Plotki na temat współpracy Samsunga i Olympusa nabierają kształtu
Kolejne doniesienia potwierdzają kwietniowe plotki na temat aparatów Olympusa, które mają pojawić się w kolejnych generacjach smartfonów Samsung Galaxy. Model S22 ma...
13
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (1)